Przejdź do głównej zawartości

Kumpel Julki...

Pamiętacie Kumpla Mojej córki? Poznali się niedługo po pojawieniu się Julki na świecie... Dla tych, co nie widzieli przypominam TUTAJ

Od tego czasu trochę się zmieniło...

No choooodź Gościu, strzelimy sobie fotę...

Ustawiiimyyyy Cię ładnie...

O, tam jest taki malutki obiektyw, tam masz patrzeć, rozumiesz?

Ale bez przesady, to przede wszystkim mnie ma być widać w tym kadrze!!


Dobra, teraz ustawię aparat...

I.... TADAMMMM!!!!!

Z podziękowaniem za pomysł na tego typu komiks - dla Mamy Zuzika, która jest w takich montażach Mistrzynią ;)

Komentarze

  1. Super przyjaciel :) i jak ładnie ustawia się do zdjęcia hehehhe już niedługo Julcia go przerośnie :))
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. przedostatnie zdjęcie jest boskie !! pozdrawiam nena

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu nie mogę się nadziwić, że to już niedługo :D Czas leci nieubłaganie i między innymi po pluszakach to tak bardzo widać :D

    Nena - dzięki :))

    OdpowiedzUsuń
  4. ahahahhaa nie no rewelacja! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  5. oj tak Marta jest mistrzynią w tworzeniu takich komiksów;) ale Ty Kochana nie ustępujesz Jej w pomysłowości:)


    Kwietniowa

    OdpowiedzUsuń
  6. I oto jestem:) Wiem, wiem, powinnam właśnie przykładnie nadrabiać pracowe zaległości, ale chciałam sobie ciebie poczytać. I tak się zaczytałam, że godzina zleciała nie wiedzieć kiedy. Tak więc miło was poznać:) Rozgoszczę się tu i poprzypominam sobie, jak to było , kiedy Zuzia jeszcze nie miała tyle do powiedzenia. O matko, jak to było dawno...
    ela z mamzuzka

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo dobre i pomysl i zdjecia
    http://tata-na-etacie.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. lepsze od Grafielda :) Shirin

    OdpowiedzUsuń
  9. Super! Pomysł na komiks, ale główna bohaterka jest po prostu rewelacyjna, chociaż jej kumpel też niczego sobie;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. bosz miodzio kobitka no i ten gostek też :)) ale tego ufoludka obok nic nie przebije.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!

Maj mi gdzieś się zapodział....

Ani się nie obejrzałam a już 26...
Ciągle się coś dzieje, czas biegnie jak zwariowany.
Ledwo nadążam ze wszystkim :)

Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz?

Dopiero co byliśmy w górach, dopiero wdrapywaliśmy się pod Giewont... Pięknie było... Udała się nam pogoda, odetchnęliśmy innością, wolnością, zachłysnęłam się na chwilę tym, że "nic nie muszę"... Jula poradziła sobie doskonale, bez narzekań pędziła po górskich ścieżkach, dzień kończąc dodatkowo szaleństwami na placu zabaw.


Uwielbiam Antałówkę, najchętniej zostałabym tam na zawsze :D


A potem wróciliśmy do rzeczywistości - dzień po dniu dom, szkoła, praca, dom szkoła praca, jakiś szybki weekend i od nowa.

Wyrobiłam latorośli dowód osobisty,  bo przyda się jej pod koniec sierpnia.

Jula zaliczyła pierwsze baletowe występy dla szerokiej publiczności na Pikniku, kolejne jeszcze przed nami. Uwielbiam patrzeć jak tańczy, prościutka jak struna, jak ćwiczy to, czego do końca nie potrafi, jaka jest zadowolona, że umie rozciągnąć się…