Przejdź do głównej zawartości

....

Wiem, że zastanawiacie się dlaczego mnie nie ma.
Może niektóre martwią się o Julę.

Nic nam nie jest...
Chociaż świat właśnie się zawalił.

Tydzień temu mój jedyny Braciszek zginął w wypadku. Jechał z pracy do domu. Sam.

Wczoraj był pogrzeb.

Świat kręci się dalej a ja ciągle stoję w jednym miejscu.

Nie wiem co dalej.

Trzyma mnie Jula. Mężon. Zrozpaczeni rodzice. Moja kochana Siostra.

Chciałabym się obudzić z tego koszmaru.

Może powoli tu wrócę.
Pewnie kiedyś jakoś się pozbieram.

Teraz... Nawet słów brakuje. A łzy nie chcą przestać płynąć.

Niech płyną.

Komentarze

  1. Przykro mi ;( Wiem co czujesz... miałam 4latka jak mój Tata zginął w wypadku samochodowym. Chciałabym napisać, że przestanie boleć... ale mnie po 23 latach dalej boli... każdego dnia. :***

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże, Beatko tak bardzo mi przykro... ;(
    Nie mogę nic zrobić, wiem, że moje słowa dużo nie zmienią... ale pamiętaj, że ciągle jestem z Tobą myślami. :*
    :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak mi przykro, tak mi przykro...

    OdpowiedzUsuń
  4. :((((((((((((((
    przykro mi niesamowicie, wyrazy wspolczucia.....(moja mama zmarla 9.10.12 i nadal nam bardzo ciezko)
    Czas leczy rany, mowia- ja mysle, ze tylko zabliznia...
    Sciskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  5. och, tak mi przykro, nie znajduję słów pocieszenia, to musi być dla Ciebie ogromnie smutny czas, trzymaj się kochanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże.............. Tak bardzo Ci współczuje... to się nie mieści w głowie... to jest coś nieprawdopodobnego... Boże... Tak zawsze ciepło o Nim i jego Żonie pisałaś... tak ciepło.......Oni dopiero się pobrali, zaczeli razem życie, w nowym miejscu... Tak bardzo współczuję Tobie, Jego Żonie... Rodzicom... Jest mi okropnie przykro, ciarki nie chcą zejść z pleców... twarz mi paraliżuje... nie wierzę.... Czytam i nie wierzę! Nie ma słów.. nie umiem ich znaleźć żeby choć odrobinę dać Ci nadzieję... ulżyć... nic mi nie może przyjść do głowy... Jedyne co mogę napisać to to, że na pewno jest w niebie i jest mu tam dobrze... Mnie zawsze trzyma wiara!!! Jedynie wiara... wiara w Boga! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  7. O Boże! Tak bardzo, bardzo mi przykro....... :-(((
    Wyrazy współczucia kochana....
    Przytulam z całych sił.

    OdpowiedzUsuń
  8. Boże mój jedyny....aż mi się czarno przed oczami zrobiło.....ja wierzę, ze gdy ktos umiera...rodzi się dziecko kótre kontunuje zycie dalej.....przytulam.......gdzies tam urodziło się dziecko......kontynuuje......

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć nic nie znaczą moje słowa wobec Waszej tragedii, to wiedz, że strasznie mi smutno i przykro. Wiedz, że jestem z Tobą myślami.
    Ściskam Cię mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  10. nie ma słów, ktore mogły by Cię pocieszyć, jesteśmy z Tobą, ale wiem ze to wszytsko za mało.
    Przytulam z calych sił:(
    Niech płyną.

    OdpowiedzUsuń
  11. moje najszczersze kondolencje...:*
    bardzo mi przykro...:-(

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo nam przykro,trzymaj sie kochana jestesmy z,Toba :(

    OdpowiedzUsuń
  13. O Boże drogi.......najszczersze,głębokie z serca kondolencje:(Przytulam...........

    OdpowiedzUsuń
  14. [*][*][*]
    Jestem z Toba kochana!!! Wiem doskonale jak teraz potrzebne jest wsparcie...
    Wiem, ze jest ciezko ale wspomóz rodziców, oni teraz najbardziej potrzebują wsparcia, chociaz tak ciezko cokolwiek powiedziec...
    trzeba poprostu byc...
    na to nie ma słów...
    ale pamietaj, jestem...

    OdpowiedzUsuń
  15. O matko... Tak mi przykro Beatko. Naprawde nie wiem co powiedziec, choc tak naprawde slowa nie ukoja Waszego bolu. Trzymaj sie, myslami i serduszkiem jestem przy Tobie...

    OdpowiedzUsuń
  16. O Boże, Beatko, dopiero przeczytałam.
    Aż się poryczałam!
    Trzymajcie się kochanie moje!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jedzne co w tej chwili mona napisa, to to, że jesteśmy z Wami całym sercem i codziennie będe się modlić za Was

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż mnie zmroziło... To straszne! Brak mi słów.
    Jestem z Tobą i mocno ściskam. Tylko tyle mogę zrobić. Trzymaj się jakoś Kobieto kochana!
    to ja pisałam, Fjona od Ogrów

    OdpowiedzUsuń
  19. Ściskam, serdecznie, będę pamiętać w modlitwie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Wiem, co znaczy strata w tragicznych okolicznościach kogoś bliskiego, więc rozumiem Twój ból.Ogromnie współczuję! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Martwiła i zastanawiała mnie Twoja cisza... I jak przeczytałam tę notkę (teraz!) to mnie po prostu poraziło... Sama nie wiem co napisać, co powiedzieć i jak Ci współczuć! Domyślam się bólu tej straty, ale na pewno nie umiem się w nią wczuć, bo tylko ten ją zna naprawdę kogo dotyczy... Jeszcze nie tak dawno pomagał mi Twój śmiech - teraz łączę się z Tobą w bólu. Tylko tyle mogę. Normalnie nie mogę uwierzyć.... Trzymaj się Kochana, życie trwa... Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  22. (*) jestesmy z tobą

    OdpowiedzUsuń
  23. strasznie, strasznie mi przykro.
    i będę o was myślała.

    OdpowiedzUsuń
  24. [*] pamiętamy o Was w modlitwie,przytulamy...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!