<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044</id><updated>2012-02-02T08:54:28.159+01:00</updated><category term='Jula'/><category term='Wiersze moje'/><category term='mieszkanie'/><category term='Życie'/><category term='rodzina'/><category term='Życie...'/><category term='przepisy'/><category term='Gadanie Julki'/><category term='teściowa'/><category term='Piosenka'/><category term='Żłobek'/><category term='Alter Bridge'/><category term='filmiki'/><category term='dziecko'/><category term='Małżeństwo'/><category term='alergia'/><category term='tekstyJuli'/><category term='ciąża'/><category term='mężon'/><category term='przeprowadzka'/><category term='Życzeniowo'/><category term='poród'/><category term='Garfield'/><title type='text'>PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRA</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>226</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-942780643926396315</id><published>2012-02-01T13:42:00.002+01:00</published><updated>2012-02-01T13:55:38.773+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małżeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Ziiiiiiimnooooooooooo!!!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;@#$%#@! Żyjecie? Bo ja ledwo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do przemeblowania jeden krok. Mężon po moich usilnych prośbach wystawił wczoraj na sprzedaż łóżka z sypialni. Mamy je w spadku po poprzedniej właścicielce mieszkania, zagracają malowniczo byłą sypialnię a aktualnie pokój Juli.Fajne są - takie pensjonatowo-schroniskowe, a po zestawieniu blisko siebie mogą robić nawet za łoże małżeńskie :) &amp;nbsp; Postanowiłam, że za kaskę z ich sprzedaży kupimy Juli łóżko. Mężon śmiał się ze mnie, że raczej trzeba będzie zapłacić za ich utylizację, bo nikt ich nie kupi. Chciał wystawić za BARDZO śmieszną cenę nie ważąc ani na to, że łóżka są w świetnym stanie, ani że z materacami, ani nawet na to że gratis dorzucamy dwie nocne szafeczki. Szafeczki są wprawdzie lekko rozklekotane, ale dlatego właśnie gratis - majsterkowicz na pewno sobie z nimi poradzi :) Wymogłam na nim podniesienie ceny o stówkę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wcisnął ENTER i za pół godziny zadzwoniła Pani, która dzisiaj przyjedzie je obejrzeć i w razie "spodobania" zabierze. :) Oczywiście do schroniska dla narciarzy - już mamy zaproszenie, szkoda tylko, że narty nie są naszą najmocniejszą stroną ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ten weekend szykuje nam się fajna imprezka (robimy z Braciszkiem podwójne urodziny). więc do IKEI podjedziemy za tydzień. Mężon zachęcony sukcesem już szlifuje ogłoszenia o sprzedaży stołu i krzeseł z kuchni i szafki pod telewizor :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj dowiedziałam się o sobie ciekawej rzeczy. Otóż:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolega z pokoju przybył do pracy zasmarkany. (Cierpimy więc razem, bo moje zatoki wciąż nie dają mi zapomnieć, że je mam). Oczywiście narzeka na okrągło, jak to się źle czuje(jak to facet) i wymsknęło mu się, że nie wziął lekarstw, bo nie chciał obudzić szeleszczeniem córeczki i żony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rechocząc zapytałam, czy boi się żony.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z prawie poważnym wyrazem twarzy stwierdził, że  to przecież normalne po tylu latach małżeństwa ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- A Twój mąż się Ciebie nie boi?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Że hę??&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- No bo wiesz, ja już Cię trochę znam...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym optymistycznym akcentem....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;publikuj posta.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-942780643926396315?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/942780643926396315/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/02/ziiiiiiimnooooooooooo.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/942780643926396315'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/942780643926396315'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/02/ziiiiiiimnooooooooooo.html' title='Ziiiiiiimnooooooooooo!!!'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1460485470397346656</id><published>2012-01-31T10:49:00.002+01:00</published><updated>2012-01-31T11:03:37.268+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Mężczyźni są z innej galaktyki.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj i przedwczoraj spędziliśmy z Mężonem całkiem sympatyczne wieczory. W ramach akcji "szukamy nowej nici porozumienia, bo starą za chwilę szlag trafi", skoro mamy CZAS i WOLNĄ CHATĘ. Zaczynamy od tzw omawiania problemu. Gadamy, wałkujemy - i chociaż nie do końca się rozumiemy - może coś jeszcze z tego będzie? On ograniczył swoje wirtualne zabawy, ja staram się nie paść na pysk zaraz za progiem mieszkania. I póki co - jest miło. Wczoraj poszłam spać dumna z siebie (o rany, dzisiaj wcale na niego nie nawrzeszczałam!!?? czy to naprawdę możliwe?? :)) I nawet buzi na dobranoc dostałam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obudziły mnie jakieś, szelesty, szurania, odgłosy przekładania papierów z miejsca na miejsce. Coraz bardziej natarczywe i wkurzające. No niee, tylko nie znowu... Otworzyłam oczy. Było wpół do dwunastej. Mój małżonek właśnie wyłączył komputer i &lt;u&gt;jak zwykle&lt;/u&gt; zaczął sobie szykować ubrania i papierzyska. Oczywiście nie mógł nic znaleźć, oczywiście nie mógł odpuścić sobie szperania WSZĘDZIE. Wstałam, znalazłam czego szukał, zademonstrowałam swoje niezadowolenie, on się OCZYWIŚCIE zdziwił, że dlaczego niby się obudziłam, przecież był cicho. Gdyby był cicho nie obudziłabym się...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Staram się znaleźć dawną siebie. Tą, której dzięki miłości nic nie przeszkadzało. Tą z klapkami nr 46 na oczach. Staram się, ale wciąż nie wychodzi, wciąż drażnią mnie zwykłe "codzienności", to że przypominam, układam, kupuję, pilnuję... To, że mimo, że moje dziecko wyjechało, nie do końca jestem słomianą MAMĄ.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie poddam się. Chociaż wiem, że na tą chwilę jesteśmy od siebie daleko.Wszystkie kłótnie, które ostatnio były na porządku dziennym wyżarły sporą dziurę w naszym związku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie poddam się.Będę szukać wspólnego języka z tym moim kosmitą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mama przed chwilą wysłała mi zdjęcie roześmianej Juli.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1460485470397346656?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1460485470397346656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/mezczyzni-sa-z-innej-galaktyki.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1460485470397346656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1460485470397346656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/mezczyzni-sa-z-innej-galaktyki.html' title='Mężczyźni są z innej galaktyki.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6198416363913987661</id><published>2012-01-30T10:15:00.002+01:00</published><updated>2012-01-30T10:18:58.095+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Cicho i zimno.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Milczą wszystkie pluszaki. Tylko ukochane - osiołek i piesek, wciśnięte malutką rączką do torby z "wszystkimconiezbędne" mają to szczęście, że wciąż są przy Niej. Cała reszta obrażona na mnie. Bo Jej nie ma.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj ryczałam jak bóbr. Mężona posłałam do wszystkich diabłów. Cały żal na "ten cholerny świat" upłynniłam we łzach. A potem, powoli, spokojnie, w miarę upływającego czasu i telefonów - no jak tam, jak droga? I szczebiotu mojego roześmianego dziecka w słuchawce - stres, złość, smutek - rozeszły się. Ich miejsce zajęła pewność, że nigdzie indziej Juli nie będzie lepiej. Że wyjazd dobrze wpłynie na jej zdrowie, szczególnie że... -----&amp;gt; (&lt;a href="http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,11044260,Krakowianin_za_miastem_przezywa_szok_tlenowy.html"&gt;coś o powietrzu w Krakowie&lt;/a&gt;).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A dziś - kiedy bladym świtem o mało nie odmarzły mi uszy i nos, byłam głęboko wdzięczna, że moje dziecko śpi sobie bezpiecznie pod cieplutką kołderką i całą tą zimę ma w głębokim poważaniu. I tego się trzymajmy!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaczynam więc bycie "słomianą matką". Byle do marca!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6198416363913987661?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6198416363913987661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/cicho-i-zimno.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6198416363913987661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6198416363913987661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/cicho-i-zimno.html' title='Cicho i zimno.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6138199162485355465</id><published>2012-01-26T12:14:00.004+01:00</published><updated>2012-01-27T09:15:35.942+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadanie Julki'/><title type='text'>Nowy dzień</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;śnieżny i mroźny. A wczoraj powitaliśmy kolejne życie :) &lt;a href="http://tosinkowo.blog.onet.pl/Bardzo-Wazna-Wiadomosc,2,ID449709578,n"&gt;Witaj Anielko!!! &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jula już jest zdrowsza. Nie kaszle już tak strasznie w nocy, syropy działają. Póki co, spędza cały czas z moją Teściową, ale na niedzielę planujemy wyjazd.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Postanowiłam, że zrobię małą rewolucję w dziecięcym pokoju jak jej nie będzie. Przede wszystkim - łóżeczko bez szczebli - cóż, będzie wyłazić z łóżka, będzie wyłazić z pokoju (już bez trudu sięga do klamki) - drżyjcie więc rodzice, bo nie znacie dnia ani godziny :)) Pocieszam się tylko tym, że Jula jest wygodnisią - nie lubi spać w łóżku, w którym ktoś jej przeszkadza. Kiedy próbowałam ją wziąć do łóżka, gdy kaszlała (miałam nadzieję, ze się uspokoi i zaśnie) wierciła się, kręciła, rozpychała, by na koniec poprosić "odłóż mnie do łózecka mamusiu, ja chcem tam spać". Rano, gdy próbujemy dospać przynosząc ją do naszego łóżka, też uskutecznia działania zaczepne pt "zlób mi kaszkęęęę tatusiuu/mamusiuuu", a gdy jedno z nas się podda i wyczołga do kuchni,&amp;nbsp; wygodnie układa się na jego miejscu. Liczę na to, że w nocy też będzie wolała spać u siebie :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://jesienneurodziny.blogspot.com/2012/01/serialowa-zabawa.html"&gt;Aga&lt;/a&gt; sprowokowała mnie do wywnętrzenia się jakie seriale oglądam w telewizorni. Cóż, nie zachwycę żadną mega listą ale przyznam się, że aktualnie wciągnął mnie jeden - co środę oglądam na Jedynce ekranizację powieści Kena Folleta "Filary ziemi". Wciągnęło mnie i poluję w bibliotece na książkę. Klimaty średniowiecza, polowań na czarownice, walki o władzę i w tym wszystkim budowa monumentalnej katedry. Miodzio.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza tym - obejrzałam jeden sezon Przepisu na życie i Rodzinki.pl, a w ciąży jako wielki wieloryb bez szansy na pomoc z Greenpeace - ze cztery sezony Dr.House. Chyba wolę poskakać po kanałach, zatrzymać się na Kuchnia.tv, TVN Style, Domo, na Discovery Travel... ale tylko wtedy, gdy nie mam co czytać :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli macie chęć - napiszcie u siebie, co oglądacie - chętnie poczytam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Aga wiem że w zabawie nie o to chodzi, ale nie lubię nikogo "klepać" na siłę :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z najnowszych dialogów z Julindą:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zasapana Matka (JA) wytaszczająca dziecko z wanny - Juluś ale Ty już jesteś ciężka, tylko Tatuś jest jeszcze taki silny że może Cię podnieść wysoko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula: Tatuś jest silny i wysoki i pasuje do lampy!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;:D Miłego dnia!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6138199162485355465?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6138199162485355465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/kolejny.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6138199162485355465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6138199162485355465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/kolejny.html' title='Nowy dzień'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1386622099684771765</id><published>2012-01-24T10:49:00.003+01:00</published><updated>2012-01-24T10:57:25.683+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Decyzja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;spontaniczna, podjęta pod wpływem chwili. Ważna i trudna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystko właściwie już ustalone. A ja...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za każdym razem kiedy Jula budzi się z kaszlem czuję ból. Jakby ktoś mnie wykręcał, niczym mokrą ścierkę. Wstaję, przytulam, szykuję picie, wieszam mokre ręczniki na oparciu łóżeczka, podaję leki i... kładę się wściekła, że nie mogę jej bardziej pomóc. Że znowu się męczy, że była w przedszkolu tylko 3 dni i znowu jest chora. Że nie mogę z nią zostać...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj na wszelki wypadek pojechaliśmy na dyżur całodobowy do przychodni. Młoda, przesympatyczna pani doktor osłuchała Julę, bardzo uważnie wysłuchała mnie, wypisała listę specyfików, których mamy używać (bez antybiotyku) i uspokoiła, że to tylko przeziębienie.Tylko i aż. To tylko katar, który kiedy Julia się kładzie, podrażnia gardło i wywołuje kaszel. Ale  "do przedszkola dziecko się nie nadaje".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem z Julą siedzi Teściowa. Staramy się wszyscy wymieniać, żeby nie zawalać pracy. Ale i tak wciąż słyszę, że: "Pani to ciągle nie ma". Szef kiedy go informuję, że muszę zostać z Małą w domu tylko teatralnie wzdycha. Dobija mnie to. Nie jestem dobrym pracownikiem ani dobrą mamą...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj zadzwoniłam do przedszkola. Poinformowałam, że Jula nie będzie przychodzić przez cały luty. Moja Mama jest przeszczęśliwa - Julia jedzie na "ferie" do dziadków i pradziadków. Żeby nabrać odporności, zmienić klimat, odpocząć od ciągłych infekcji, nabrać sił. Wszystko dla jej dobra. Tylko czy zrozumie, że nie mogę z nią pojechać? Że nie będę mogła przyjeżdżać co weekend? Że... nie oddałam jej babci na zawsze?? Że ją kocham?&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cholernie trudny dzień. Te moje 33 urodziny :(&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1386622099684771765?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1386622099684771765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/decyzja.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1386622099684771765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1386622099684771765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/decyzja.html' title='Decyzja'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7029826667494548647</id><published>2012-01-22T19:48:00.003+01:00</published><updated>2012-01-22T19:48:35.391+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><title type='text'>Podsłuchane :)</title><content type='html'>Mężon: Kiedyś urośniesz i będziesz dużą dziewczynką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jula potakuje z przekonaniem: Taką jak Tatuś!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7029826667494548647?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7029826667494548647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/podsuchane.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7029826667494548647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7029826667494548647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/podsuchane.html' title='Podsłuchane :)'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-9085177829960732967</id><published>2012-01-21T09:32:00.011+01:00</published><updated>2012-01-21T13:14:30.359+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Ech co za noc...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pogoda nadal zimowo - obrzydliwa. Taka pogoda na... grzańca :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróciłam wczoraj do domu zasmarkana i niepewna co do swego mienia (posiałam w pracy komórki) obejrzałam Władcę pierścieni (pięć tysięcy dziesiąty raz ;)) i usnęłam. Gdzieś tam słyszałam momentami, ze piętro niżej jest imprezka, ale wydawała się być kulturalna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O trzeciej imprezka przestała być kulturalna. Obudziło mnie głośne, chóralne wycie: "póóóójdęęęęęęęęęęęę booooosoooo!!!!!!!!! (powtórzyć wielokrotnie). Sąsiedzi ogólnie są spokojni, takie imprezki nie zdarzają się im często, więc przykryłam głowę kołdrą usiłując im wybaczyć i zasnąć. Niestety, mieli nieograniczony repertuar. I jak można się było spodziewać - między głosy biesiadników wbił się jeszcze jeden - dość cienki głosik - Mamuuusiooooooooooo!! Giiillllllllllllllllllllll!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poszłam, wytarłam nos, utuliłam i wróciłam do łóżka.... (powtórzyć wielokrotnie) i&amp;nbsp; tak już do rana.Imprezka szczęśliwie skończyła się koło 4-tej, o piątej Mężon wstał do pracy... Jestem więc lekko wczorajsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że kiedyś się wyśpię :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-9085177829960732967?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/9085177829960732967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/ech-co-za-noc.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/9085177829960732967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/9085177829960732967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/ech-co-za-noc.html' title='Ech co za noc...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4777536454201010921</id><published>2012-01-20T13:08:00.002+01:00</published><updated>2012-01-20T13:08:36.287+01:00</updated><title type='text'>Chwila z życia</title><content type='html'>Jula mości się w naszym łóżku w którąś z zaspanych rozleniwionych niedziel.&lt;br /&gt;Właśnie przybyła, taka rozkosznie zaspana, ale już pełna wigoru (zupełnie inaczej niż my ;))&lt;br /&gt;Rozpycha się i wierci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu mruczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak duzo tych lodziców!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4777536454201010921?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4777536454201010921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/chwila-z-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4777536454201010921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4777536454201010921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/chwila-z-zycia.html' title='Chwila z życia'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4521560597149972099</id><published>2012-01-19T14:32:00.004+01:00</published><updated>2012-01-19T14:36:50.547+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Wiercą...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo pod moim biurkiem, piętro niżej,&amp;nbsp; robią remoncik - nowe biura dla nowych ludzi. Firma się rozrasta a mi już od tego głooowa pęęęka.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłam do pracy. Zza biurka śnieg jest w miarę odległy, niestety kiedy wychodzimy z Julą rano (tzn w nocy) z domu, jest jak najbardziej rzeczywisty. Młoda się w sumie nim cieszy - zostawia ślady wszędzie tam, gdzie ich jeszcze nie ma (na szczęście w nocy przybyła warstewka przykrywająca wydeptane ścieżki i nie musiałam brnąć za nią za daleko ;))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niestety pobyt w domu nie wpłynął na Julę za dobrze. Odzwyczaiła się od hałasu, zaczepiających dzieci, poleceń i spania w chaosie ;) Wczoraj popłakiwała tęskniąc za mną :/ Jeszcze jakiś chłopiec bardzo ją sobie upodobał i ciągle zaczepiał... ciężka sprawa. Dziś oznajmiła, że zostaje w korytarzu, nie idzie do sali, potem poszła, ale z rykiem rzuciła się na mnie kiedy chciałam wyjść :/ Liczę na to, że jej przejdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj przyszłam po Młodą wcześniej niż zwykle. "Rudaciocia" napadła na mnie z pytaniem - Czy Julia SPAŁA w domu?? (ależ wcale! trzymałam ją na siłę z otwartymi oczami póki nie wróciła do przedszkola grrr) - Tak spała, kładłam ją w dzień w okolicach 12:00 i spała 2-3 godziny. Ogólnie staram się nie burzyć przedszkolnego rytmu dnia. - Bo dzisiaj wcale nie spała! (a podobno w TYM przedszkolu dzieci śpią jeśli CHCĄ, a nie po to, żeby "Rudaciocia" mogła sobie odpocząć od ich ryków) Owszem, w domu Jula od czasu do czasu ma dni, kiedy śpi rano do 7:30 (ach jakie piękne te dni ;)) a potem nie chce się jej spać do wieczora, ale zdarzają się one sporadycznie. Myślę, że w domu jest po prostu ciszej przy tym zasypianiu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciekawa jestem co zastanę dzisiaj. Oficjalnie w przedszkolu jest zakaz przyprowadzania chorych dzieci. Ale czym jest choroba? Ja zabieram Julę, kiedy tylko zaczyna mocniej kaszleć, a we środę przywitała nas w progu przedszkola dziewuszka o wdzięcznym kaszelku gruźlika. Na sali jeszcze kilkoro z gilami po paszki... Cóż, może przyjęłam złą technikę?? Może te ciągłe absencje to MOJA wina, bo ten katarko-kaszelek SAM by sobie przeszedł bez ingerencji lekarza?? Jakoś mam do tego małe przekonanie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A i jeszcze coś. Starzeję się (nie wypominając, że za dni pięć wejdę w wiek chrystusowy, ale to się chyba tyczy tylko facetów co??). Odbierając Julę, natknęłam się na Mamę Kacperka/Jasia/Krzysia (chłopca w każdym razie). Brązowo-rude loki za ramiona, profesjonalny makijaż, futrzana kurteczka do pępka, minispódniczka i kozaczki na szpilkach. Dodatkowo opar jakiejś eau de businesswoman. Piękna... A przy niej ja, wyglądająca jak "idź stąd"- trzewiki, dżinsy, grzywka od ekierki (made by Pani Wandzia z popeerelowskiego zakładu fryzjerskiego), i płaszczyk modny w zeszłym stuleciu :/ Westchnąć i wyjść. I pomarzyć o lokach....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4521560597149972099?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4521560597149972099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/wierca.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4521560597149972099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4521560597149972099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/wierca.html' title='Wiercą...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7273372304403316160</id><published>2012-01-17T12:22:00.000+01:00</published><updated>2012-01-17T12:22:29.308+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Sen zimowy.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To moje marzenie od dobrych paru lat.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Póki jeszcze nie pada śnieg - póty funkcjonuję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Później śnieg oblepia mnie jak biała wata i do wiosny jestem "inna". Znudzona, zmęczona, zaspana, złośliwa... zimowa po prostu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jedyne antidotum - książka, kawa i coś słodkiego. W domu jeszcze namiastka spokoju... Od czwartku będę przysypiać za biurkiem...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jeszcze Mama tak daleko :/.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byle do wiosny.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7273372304403316160?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7273372304403316160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/sen-zimowy.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7273372304403316160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7273372304403316160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/sen-zimowy.html' title='Sen zimowy.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6475892129390385045</id><published>2012-01-14T12:47:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T12:47:20.672+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Uprzejmie donoszę iż...</title><content type='html'>żyjemy.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Choróbsko przeniosło się na mnie, robiąc mi w gardle pustynię Sonora porośniętą kaktusami tak skutecznie, że właściwie to się nie żywię. Wyłącznie nawadniam. (moje marzenie o zrzuceniu świątecznego nadbagażu spełnia się&amp;nbsp; w zawrotnym, choć bolesnym tempie. - zapamiętać - uważać o co się prosi!!!) W skrócie -angina z przyległościami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobrze, że była Mamunia, bo przez pierwsze dni ledwo łaziłam i niewiele mogłam. Niestety dzisiaj zarządziła odwrót (:((((((((((((((((((((((((((((((((((((), więc do 18 będę się męczyć na zwolnieniu sama.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Julinda w niezłej formie. Śniegu nam nasypało (I PO JAKĄ CHOLERĘ??) więc domaga się wypuszczenia z domu. Może Mężon zafunduje jej polarny spacerek, ja wolę zostać w igloo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do napisania! :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6475892129390385045?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6475892129390385045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/uprzejmie-donosze-iz.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6475892129390385045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6475892129390385045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/uprzejmie-donosze-iz.html' title='Uprzejmie donoszę iż...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-2846669875230037255</id><published>2012-01-08T13:23:00.000+01:00</published><updated>2012-01-08T13:23:18.468+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alergia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Losołek się gotuje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i babcia już się pakuje...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A moje dziecko? W dzień tornado, wulkan pomysłów, energii i ogólnie - okaz zdrowia. W nocy - kaszel, zapchany nos, maruda, jojczara, stęka, kwęka, wybudza się, rzuca po łóżku. No obłożnie chora. Aż się dzisiaj przeniosłam do jej pokoju, bo już mi nogi do d... wchodziły od ciągłego łażenia, przytulania, przykrywania, pocieszania, uspokajania. W moje wory pod oczami wlazło by dzisiaj ze 3 kilo węgla... lub co kto tam woli.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po 3 roku życia można zrobić testy alergiczne - przynajmniej będziemy wiedzieć NA CO jest uczulona, bo póki co to wojna z wiatrakami.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzięki Ci Boże za idealną Matkę Moją Jedyną, która tylko ciężko westchnęła jak jej zdałam relację i zaczęła szukać pociągu w Internecie. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóżż... byle do maja..&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-2846669875230037255?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/2846669875230037255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/losoek-sie-gotuje.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2846669875230037255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2846669875230037255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/losoek-sie-gotuje.html' title='Losołek się gotuje'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1227575295732440312</id><published>2012-01-07T09:00:00.002+01:00</published><updated>2012-01-07T09:00:46.763+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><title type='text'>Chyba się pochlastam...</title><content type='html'>Jula znowu kaszle. A wczoraj i w nocy miała gorączkę. W przedszkolu była ... tydzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masakra :(&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1227575295732440312?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1227575295732440312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/chyba-sie-pochlastam.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1227575295732440312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1227575295732440312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/chyba-sie-pochlastam.html' title='Chyba się pochlastam...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4255048588475906039</id><published>2012-01-03T12:15:00.004+01:00</published><updated>2012-01-03T12:22:12.330+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>I od nowa...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez świąteczno-sylwestrowo-noworoczny stretching żołądka (doskonałe określenie by moja bratowa ;)) non stop chodzę teraz głodna :/ Głodna = zła. Ale muszę koniecznie powstrzymać to rozciąganie, bo nie wygląda to najlepiej :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż, najpierw się żarło bez opamiętania, to teraz trzeba pościć :/ Tylko czemu zawsze ta mądrość przychodzi PO FAKCIE? (Jessu jakie to wszystko smaczne było ;))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla poprawienia sobie nastroju wkręciłam się w przeszukiwanie netu. Szukam inspiracji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo nie tylko sobie przyjrzałam się krytycznie (tak jakoś mnie naszło, może to jakiś PMS albo co?) - mieszkaniu również. I należy szybko zdecydować co zrobić, żeby przestało ono przypominać składzik lub tymczasową przechowalnię Wszelkiej tymczasowości mówimy w tym roku "NIE" :). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Roboty jest dużo - na pierwszy ogień pójdzie kuchnia i pokój Juli. Młoda rośnie, a przestrzeń wokół niej się zagraca. Kiedy widzę, że woli bawić się w salonie, bo "różowe heloł kitty spod choinki" zajmuje teraz pół jej pokoju to robi mi się "coś" :/ Dlaczego nikt nawet nie pomyślał czy TO się u nas zmieści zanim obdarował TYM Julę?? (pomysł Teściowej i siostry Mężona).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Póki co totalny chaos. Ale zapanuję nad nim!!............................................ &lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;kiedyś?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4255048588475906039?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4255048588475906039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/i-od-nowa.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4255048588475906039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4255048588475906039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2012/01/i-od-nowa.html' title='I od nowa...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5711913097029410246</id><published>2011-12-30T12:26:00.003+01:00</published><updated>2011-12-30T12:59:06.772+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Podsumowując -</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- to nie był łatwy rok.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szczególnie na początku - kiedy próbowaliśmy przekonać Julę do przedszkola i na końcu, kiedy wpadliśmy w wir załatwiania kredytu na mieszkanie. Ale udało się. Mamy własne (no dobra, banku) 4 ściany, nikt nie będzie się na nas darł jak zrobimy w nich dziurę, żeby powiesić obrazek ;)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula przyzwyczaiła się do przedszkola, chodzi tam chętnie, lubi "ciocie". Owszem, dużo czasu spędziłyśmy na przeganianiu złośliwych bakcyli, ale mam nadzieję, że z biegiem czasu będzie lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Firmie jest OK. Nie samym chlebem żyje człowiek. Póki lubię to, co robię, póki ludzie z którymi pracuję śmieją się ze mną, pomagają bezinteresownie, póki nie ma wyścigu szczurów, szklanych sufitów, mobbingu i klik, które szemrzą po kątach i obrabiają d... jest dobrze. Rozczarowanie finansowe było - bo do dobrego człowiek bardzo szybko się przyzwyczaja. Na szczęście moja Firma ma więcej plusów niż tylko duże premie :))) A prawdopodobnie niedługo zacznę w tym samym miejscu współpracować jeszcze z Braciszkiem i kolegą z poprzedniej pracy - więc jest się czym cieszyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z Mężonem też chyba wychodzimy na prostą. Czara wzajemnych animozji w końcu się przelała, wylała i ściekła do kanalizacji. Oby na stałe. Staramy się teraz - jak kiedyś - wyjaśniać wszystko na bieżąco. A od kiedy z barków spadła nam kwestia mieszkania, mamy sporo więcej czasu na... inne tematy ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jutro będziemy świętować Nowy Rok z Braciszkami. Jula natomiast pobaluje z Babcią. Imprezka zapowiada się więc fajnie, już nie mogę się doczekać :).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czego wam i sobie życzę? Żeby przyszły rok nie był gorszy. Żeby przyniósł nowe radości i nowe nadzieje. Niech będzie zdrowy i bezpieczny. Bawcie się dobrze w sylwestrowy wieczór, choćby miały to być tylko wspólne chwile na "białej sali". Cieszmy się z małych rzeczy. Nosy w górę!! Będzie lepiej!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5711913097029410246?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5711913097029410246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/podsumowujac.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5711913097029410246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5711913097029410246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/podsumowujac.html' title='Podsumowując -'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6290137842456742213</id><published>2011-12-29T14:01:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T14:01:36.601+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>W moim magicznym domu...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mężon wierzy w czary domowe. I dobrze mu z tym. Wcale nie zamierza kwestionować ich istnienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo kiedy obiad robi się SAM,a potem grzecznie ląduje w lodówce, wystarczy go tylko podgrzać dnia następnego - to po co się zastanawiać JAK TO MOŻLIWE??&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I garnki ZAWSZE chowają się SAME do szafki. Po zmywaniu wystarczy je ustawić w malowniczą górę na kuchence. A potem znikają. I worki na śmieci SAME się ładują do kosza, jak tylko jest pusty. Nikt przecież nie wie gdzie leżą, a w koszu zawsze się pojawiają na czas...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Albo taka kostka w toalecie. NIGDY się nie kończy. To na pewno czary!! I papier toaletowy jeśli go się położy wystarczająco blisko wieszaka - NA PEWNO w końcu SAM się powiesi.A pralka SAMA segreguje i wciąga brudne rzeczy, pierze je, później wyrzuca, a one&amp;nbsp; SAME się wieszają. A gdy już są suche - składają w kosteczkę i chowają do szafek. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Julia ma natomiast czarodziejską komodę na ubrania i półkę na książki, na których wszystko SAMO się układa. Nawet nie trzeba myśleć o tym, że trzeba tam sprzątać. Jakie to wygodne, prawda?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Takie właśnie wg Mężona jest moje czarodziejskie mieszkanie, gdzie większość rzeczy robi się po prostu SAMA. Tylko czemu ja do jasnej cholery mam całkiem inne wrażenie?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Takie małe upierdliwości potrafią wyprowadzić mnie z równowagi dosyć sakramencko... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wrażenie przekazałam Mężonowi wieczorem, po "czarowaniu". Kiedy zza monitora zapytał, czym się niby tak zmęczyłam, że nie mam ZNOWU ochoty na ...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dosyć dobitnie mu to przekazałam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obraził się.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A rano wstał razem ze mną (nie chodzi teraz do pracy, bo pilnuje naszego małego Kaszlaka :) i starał się mnie udobruchać. Nawet mu się to nieźle udało i być może nie tylko ja będę musiała od teraz "czarować". :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6290137842456742213?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6290137842456742213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/w-moim-magicznym-domu.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6290137842456742213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6290137842456742213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/w-moim-magicznym-domu.html' title='W moim magicznym domu...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-9019030034090677268</id><published>2011-12-28T12:17:00.003+01:00</published><updated>2011-12-28T12:35:39.602+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Poświąteczne podsumowanie by ME</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No świąt wszech-czasów to w tym roku nie było. Mam wrażenie, że rodzinka mojego Mężona spłyciła je tak totalnie, że aż boli. :/ Ale i tak się przejadłam ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;U mnie w domu jest inaczej - obowiązkowe sianko POD obrusem (a nie na talerzyku, na stole żeby czasem nie zaśmiecić podłogi), obowiązkowe fury świątecznego papieru na prezentach (ja wiem, że to może nieekologiczne, ale zaglądanie "pokaż kotku, co masz w środku" sprawia dzieciom TYLE radości) (a tu - od razu było widać że pod choinką stoi heloł kitty (:/) kuchnia różowa niczym jakiś wielki, plastikowy kataklizm...). I na przystawkę jest śledzik (a nie kluski z makiem (kto po czymś takim zjadłby coś jeszcze???)), potem czerwony barszczyk z uszkami, potem karp, pierogi, sałatki... i gdzieś pod koniec kutia albo kluski z makiem - wszystkiego po troszkę - długo, długo w noc, (a nie wszystko na hurra, galopem, już, teraz, natychmiast - karp i łosoś... i potem zaraz po białym barszczu wszyscy stękali, że już nic nie mogą, więc nawet nie było sensu wnosić czegokolwiek, a w planie była jeszcze zupa grzybowa) (po co tyle zup? - tego nigdy nie zrozumiem, ale taka tradycja więc trzeba szanować, mimo, że rozsądek mówi co innego). U nas kolacja odbywa się przy wtórze kolęd z odtwarzacza wprawdzie, ale zawsze, (a nie meczu), gadamy, śmiejemy się, otwieramy prezenty, aż w końcu koło północy przychodzi kolej na pączki z ukrytymi przez Babcię orzechami laskowymi w środku - (kto znalazł, ma mieć szczęście przez cały kolejny rok :) Jest, spokojnie, rodzinnie, ciepło... Przygaszone światła, kolorowe światełka na choince, świeczki palące się na stroiku...&amp;nbsp; Całkiem inaczej...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak, jestem jak zwykle rozczarowana. W Wigilię pożegnaliśmy się koło 21, Jula z ledwością doczekała domu z otwartymi oczętami. Wyspaliśmy się, śniadanko zjedliśmy&amp;nbsp; jeszcze u siebie i - powtórka z rozrywki, obiad u Teściów, wędrówka do kościoła, żeby pokazać Młodej szopkę (niestety był zamknięty - jak nigdy, może dlatego że przy szopce stała żywa koza?) co skończyło się spacerem po parku. Śnieg na Boże Narodzenie stopniał, więc było szaro-buro i ponuro. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Troszkę mnie zdenerwował chrześniak Mężona - 9-latek, który wszystkim wchodzi na głowy. On właściwie niczego nie je normalnie, tylko robiąc miny typu: "jakie to obrzydliwe, dlaczego każecie mi to jeść???" Nie wspominając już o jego zachciankach typu: chcę pograć na komputerze (mamusia się ubiera i wiezie go do nas), trzeba mi ściągnąć na mp4 takie i takie piosenki, poszukać gier i wszyscy jesteście beznadziejni.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Całkowicie zresztą odwrotnie niż Jula - która podtykała otwarty dziób pod każdą nowość jakiej daliśmy jej spróbować, cieszyła się zabawkami, przytulała do wszystkich i&amp;nbsp; miała tylko jeden napad złości kiedy chcieliśmy ją położyć spać ;)) Ogólnie - jej się podobało, więc nie jest tak źle. &lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Dobrze, że jest już PO. Za rok prawdziwa Wigilia :)))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-9019030034090677268?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/9019030034090677268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/poswiateczne-podsumowanie-by-me.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/9019030034090677268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/9019030034090677268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/poswiateczne-podsumowanie-by-me.html' title='Poświąteczne podsumowanie by ME'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-2417567350713636972</id><published>2011-12-28T11:17:00.001+01:00</published><updated>2011-12-28T11:17:38.060+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Garfield'/><title type='text'>Poświąteczne rozleniwienie by Jim Davis</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AqKNkaaUuhw/TvrsNshFekI/AAAAAAAAEGI/fweTBPuh5qg/s1600/ga091227_73_450ddb7c27746ee7.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-AqKNkaaUuhw/TvrsNshFekI/AAAAAAAAEGI/fweTBPuh5qg/s400/ga091227_73_450ddb7c27746ee7.png" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-2417567350713636972?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/2417567350713636972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/poswiateczne-rozleniwienie-by-jim-davis.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2417567350713636972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2417567350713636972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/poswiateczne-rozleniwienie-by-jim-davis.html' title='Poświąteczne rozleniwienie by Jim Davis'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-AqKNkaaUuhw/TvrsNshFekI/AAAAAAAAEGI/fweTBPuh5qg/s72-c/ga091227_73_450ddb7c27746ee7.png' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4886978765034270677</id><published>2011-12-27T15:47:00.000+01:00</published><updated>2011-12-27T15:47:31.100+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>I już PO.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nawet przeżyłam, choć ciężko było. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A w pracy niestety finansowe rozczarowanie... Cóż. Bywa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem ciut jeszcze ociężała po tym obżarstwie więc excuze mła, jeszcze ten jeden dzień ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obiecuję się zmobilizować - od jutra ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A Julinda wciąż kaszle....&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4886978765034270677?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4886978765034270677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/i-juz-po.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4886978765034270677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4886978765034270677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/i-juz-po.html' title='I już PO.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4478397243911341286</id><published>2011-12-23T14:31:00.004+01:00</published><updated>2011-12-23T14:40:47.003+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życzeniowo'/><title type='text'>Tadaammm</title><content type='html'>Bo to już jutro!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wam życzę spokoju, cudownej atmosfery, wszelkiego smacznego i wszystkiego świątecznego. Bawcie się dobrze, odpocznijcie od codzienności, nie przejedzcie się tak jak ja zamierzam ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/dXcNfA4qebQ/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/dXcNfA4qebQ&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/dXcNfA4qebQ&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Sobie życzę - byle do wtorku. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;Uwielbiam tą piosenkę i te ich "natchnione twarze" :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4478397243911341286?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4478397243911341286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/tadaammm.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4478397243911341286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4478397243911341286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/tadaammm.html' title='Tadaammm'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1420651763407355097</id><published>2011-12-22T13:16:00.005+01:00</published><updated>2011-12-22T13:24:09.136+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Prawie na finiszu...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;niestety praca w kuchni też ma swój koniec. Wymyśliłam tony ciastek, mając nadzieję, że zajmę się tym, zakręcę i nie będę musiała myśleć. Niestety na dziś zostało mi tylko umaczanie w polewie kokosanek i przełożenie Warszawianek kremem. A krem "karpatka" ma kupić Mężon jak będzie wracał z pracy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula śpi. Wchodziłam do niej kilka razy, bo mimo klejących się powiek, nie mogła się ułożyć w łóżeczku. Pić, pogłaskać, psitulić... W końcu prosi - źdejm mi tą baletnicę. ??Baletnicę?? Jaką baletnicę Córciu? - Tom mojom - pokazuje na siebie. Cóż, moje dziecko nie jest fanką sukienek, nawet tych mięciutkich i superwygodnych ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Za oknem śnieg. Moje piękne białe pola, mój widok, z mojego okna. Powinnam się cieszyć - w końcu pierwsze święta "na swoim"... Ale nie mogę. Cholernie się starałam, wyszukałam w internecie zestaw świątecznych piosenek, wysprzątałam i wystroiłam świątecznie mieszkanie, kupiłam prezenty, zrobiłam śledzie, upiekłam ciastka... wszystko by było jak TAM.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale to Oni są TAM, a my tu. I usiądą przy stole we czwórkę, bo Braciszek z Połówką też jadą w tym roku do rodziców Połówki. I Babcia jęknie - a co to za święta bez dzieci... I Mama jest przygnębiona kiedy rozmawiamy przez telefon... I bez sensu to wszystko :(.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie cierpię spędzać świąt daleko od Rodziców i Dziadków, ale taką podjęliśmy z Mężonem - sprawiedliwą decyzję. Rok tu, rok tam. I co dwa lata jest wielka radość i co dwa lata wielki smutek. No ale nie rozdwoję się no!! Braciszkom też się pomysł spodobał. Wybrali te same lata, żebyśmy spotykali się wszyscy. Co nie zmienia faktu, że co drugi rok tęsknimy :( Już nawet nie chodzi o nadęte święta u Teściów - do wszystkiego można się przyzwyczaić jeśli jest to niemożliwe do uniknięcia. Ale ja po prostu nie cierpię świąt bez Moich i to się nie zmieni. Jest mi źle. Koniec i kropka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobrze, że to krótko w tym roku. Taki "długi weekend". A widziałyście kalendarz na przyszły rok? Wigilia wypada w poniedziałek!!! Wielkanoc też spędzamy u Mamy, więc byle do wiosny!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tą nadzieją się z Wami na dziś żegnam ;) Skrobnę coś jeszcze z placu boju jutro .&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1420651763407355097?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1420651763407355097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/prawie-na-finiszu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1420651763407355097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1420651763407355097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/prawie-na-finiszu.html' title='Prawie na finiszu...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4896473626067380066</id><published>2011-12-22T09:05:00.000+01:00</published><updated>2011-12-22T09:05:01.779+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Przedświątecznie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakieś 2/3 roboty za mną. Zamieniłam rogaliki z orzechami na rogaliki z piwem, bo za dużo orzechów w tym moim menu się znalazło :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula dzielnie pomagała, układała ciasteczka na blasze, wycinała, posypywała cukrem pudrem - ogólnie miałyśmy dziką radochę :)) ( a potem trzeba było sprzątać kuchnię do późnych godzin nocnych, ale co tam :)) Ciastka ogólnie się udały - jeden z przepisów był jakiś lipny, bo nakazywał wykładanie ciastek łyżką, a ciasto było tak gęste, że nadawało się do wałkowania :)) Ale i z tym sobie poradziłam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Boję się tylko rolady, biszkopty mają to do siebie, że czasem pękają jak próbuje się je rolować... Ale zobaczymy - jutro.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje drogie dziecko tak mnie podsumowało o poranku:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Zalóz coś na siebie psecies nie będzies tak chodzić!! - następnie wygoniła mnie z wyrka&amp;nbsp; (przysięgam, że śpię w przyzwoitej koszuli :))).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż - pora do kuchni - miłego dnia!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4896473626067380066?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4896473626067380066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/przedswiatecznie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4896473626067380066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4896473626067380066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/przedswiatecznie.html' title='Przedświątecznie'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7283041528525765101</id><published>2011-12-21T09:20:00.002+01:00</published><updated>2011-12-21T13:31:40.218+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Domowo...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chorujemy dalej. Znaczy Jula. A ja siedzę na zwolnieniu :/ Ominęły nas Jasełka i firmowa wigilia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za to mamy mnóstwo czasu na pieczenie ciastek. Wczoraj machnęłyśmy kokosanki, trzeba je jeszcze tylko oblać czekoladą. Dzisiaj będziemy piec kruche Warszawianki, które posmaruję kremem w piątek. A w tzw "międzyczasie" rogaliki orzechowe, czekoladowe "Brązowe" ciasteczka, kruche z czekoladowymi kropelkami i kruche z czekoladowym kremem... I jeszcze "Orzechowiec" i Roladę z wiśniówką :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Komu leci ślinka?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A i jeszcze... Przyznaję się bez bicia - kocham piec ciastka, ciasteczka i wszelkie inne słodkości&amp;nbsp; ;) a święta to cudowny czas kiedy mogę sobie "pofolgować" w tym moim "hobby" :D&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7283041528525765101?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7283041528525765101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/domowo.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7283041528525765101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7283041528525765101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/domowo.html' title='Domowo...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3035981272259294294</id><published>2011-12-17T19:57:00.001+01:00</published><updated>2011-12-17T19:58:47.501+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><title type='text'>Plan wykonany... :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4vyqaMz-0s8/TuzkjdmALVI/AAAAAAAAEFk/4ElZatkXYH8/s1600/DSCN5855.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-4vyqaMz-0s8/TuzkjdmALVI/AAAAAAAAEFk/4ElZatkXYH8/s320/DSCN5855.JPG" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Najpierw pierniki - całe sterty. Powiem Wam, ze skórka z jabłka wrzucona do puszki z bazaltowymi piernikami czyni prawdziwe cuda - miękną!!! Jula była bardzo pomocna, tak pomocna, że cały uniform jaki miała na sobie przy "pracach plastycznych" wylądował w pralce :)) &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A potem - choinka:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Q1fpWkf5Gbo/TuzkokL5dZI/AAAAAAAAEFs/5JQZiE1ktw8/s1600/DSCN5861.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-Q1fpWkf5Gbo/TuzkokL5dZI/AAAAAAAAEFs/5JQZiE1ktw8/s320/DSCN5861.JPG" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Trzeba się było nadreptać, żeby znaleźć odpowiednie miejsce dla świecidełek... &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_ABnmw_0v8A/TuzksqlM1GI/AAAAAAAAEF0/esxCrhmFahI/s1600/DSCN5862.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-_ABnmw_0v8A/TuzksqlM1GI/AAAAAAAAEF0/esxCrhmFahI/s320/DSCN5862.JPG" width="240" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Gałązki uparcie zrzucały ozdoby - złośliwe jakieś.... &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-g9R0seKdpjU/TuzkxgFgyLI/AAAAAAAAEF8/pXq11oCv0Dw/s1600/DSCN5874.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-g9R0seKdpjU/TuzkxgFgyLI/AAAAAAAAEF8/pXq11oCv0Dw/s320/DSCN5874.JPG" width="240" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Ale w końcu się udało - piękna prawda??? :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;A jak tam u was? Też już świątecznie?&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3035981272259294294?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3035981272259294294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/plan-wykonany.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3035981272259294294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3035981272259294294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/plan-wykonany.html' title='Plan wykonany... :)'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4vyqaMz-0s8/TuzkjdmALVI/AAAAAAAAEFk/4ElZatkXYH8/s72-c/DSCN5855.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-633164313235566248</id><published>2011-12-17T08:13:00.000+01:00</published><updated>2011-12-17T08:13:56.110+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Plan.</title><content type='html'>Julinda nie przejawia żadnych objawów chorobowych. Czego się w sumie spodziewałam, ale poczekajmy jeszcze...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dekorowania ciastek nic nie wyszło. Kilka telefonów z powodu męczącej pomyłki bankowej (wciąż jeszcze nie przelano środków Pani Sprzedającej za nasze mieszkanie) zupełnie wybiło mnie z równowagi. Mężon wrócił z pracy, obiad, chwila dyskusji, załagodzenie złego humoru Julii i już był czas na kąpiel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc dziś -&lt;br /&gt;zakupy&lt;br /&gt;malowanie pierników&lt;br /&gt;ubieranie choinki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(+ pranie sprzątanie i obiad oczywiście ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-633164313235566248?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/633164313235566248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/plan.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/633164313235566248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/633164313235566248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/plan.html' title='Plan.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8235770117508184382</id><published>2011-12-16T09:16:00.004+01:00</published><updated>2011-12-16T13:24:12.158+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>I to by było na tyle jeśli chodzi o zdrowie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj telefon&amp;nbsp; - "akuku Kasia" - i w gardle urosła mi kłująca gula... "Bo wie Pani, Julcia to chyba jest chora - jest taka cieplutka, marudna, ciągle tylko by się przytulała i... przed chwilą zasnęła.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to posprzątałam swoje zabawki na biurku, dokończyłam świąteczną wysyłkę i poczłapałam po Julę.&amp;nbsp; Wcale nie myśląc o własnej głowie pękającej z powodu zapchanych zatok... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wieczorem Młoda nie wykazywała żadnych objawów chorobowych, zaczęłam nawet podejrzewać Panie przedszkolanki o sabotaż... Ale w nocy się zaczęło. Kaszel, gorączka ...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj&amp;nbsp; - wygrałam w audiotele przychodniowym wizytę u Pani doktor na 10:40. Ciekawe co wymyśli.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sama od wczoraj popijam Thera coś tam. Oby pomogło.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;To tyle na tą chwilę ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;u&gt;Deko później.&amp;nbsp;&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pani doktorzyca była tym razem bardzo miła - ach te święta - nawet w przychodni mówią po ludzku ;) Póki co nie ma tragedii. Julinda jest zwyczajnie przeziębiona - stąd rozdrażnienie. Ma dużo pić, siedzieć w ciepełku i psikać gardło Tantum V. Mamy też syropek na kaszel i syropek z witaminą C. Moja nowiutka karta debetowa z banku, który będzie nas doił przez najbliższe 30 lat tylko westchnęła w aptece... Gdyby bakcyl powodujący przeziębienie bardziej się rozpanoszył - mamy się pokazać w poniedziałek. Oby nie - we wtorek są JASEŁKA!!! Nie chcemy tego przegapić!!! ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz więc siedzę sobie z kawką i czekoladą z różowym pieprzem od Mężona i odpoczywam, czekając aż me dziecię się wyśpi. Później będziemy dekorować pierniczki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A właśnie - co zrobić z piernikami, które po 3 tygodniach powinny zmięknąć w puszce, a pomimo leżakowania od dwóch tygodni, wciąż przypominają granitową rzeźbę w kształcie piernika??? Ratunku???&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8235770117508184382?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8235770117508184382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/i-to-byoby-na-tyle.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8235770117508184382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8235770117508184382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/i-to-byoby-na-tyle.html' title='I to by było na tyle jeśli chodzi o zdrowie...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7371321313158321586</id><published>2011-12-12T15:43:00.003+01:00</published><updated>2011-12-13T11:43:56.677+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Z pewną dozą nieśmiałości...</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-W33Pxs-Owfw/TuYGzU9PmoI/AAAAAAAAEFc/ziRwi9puDuk/s1600/julmik33.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="261" src="http://2.bp.blogspot.com/-W33Pxs-Owfw/TuYGzU9PmoI/AAAAAAAAEFc/ziRwi9puDuk/s320/julmik33.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jula i święty Majk&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...moje dziecko odebrało po raz pierwszy samodzielnie swój prezent od Świętego Mikołaja... A 20 grudnia wystąpi w Jasełkach!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mam w swoim albumie takich zdjęć. Nie chodziłam do żłobka ani do przedszkola, "załapałam się" dopiero na zerówkę - i koszmarnie przez ten rok wynudziłam, bo Mamunia nauczyła mnie czytać i pisać już wcześniej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byłam tzw. "zdechlakiem" i to, ze Mama była ze mną w domu zaoszczędziło mi sporo wizyt w przychodni. (oczywiście odbiłam sobie to później, chorując w szkole ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula cudownie się rozwija. Czasem daje popalić stawiając na swoim w najdziwniejszych momentach (łaaaa nie wejdzie na krawężnik, nie pójdzie, nie chce łaaaaa!!!!!) ale poza tym jest przekochana. Gada jak nakręcona - ostatnio jest Konduktolem z ginopociągu :)) Taka bajka jest - na minimini - z dinozaurami ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza tym - ogólnie kocha wszelkie pociągi, ciągle gdzieś coś przewozi wagonikami z klocków... Ale ukochaną zabawką jest... zestaw materiałowych chustek. Potrafi je rozkładać po domu godzinami, przykrywać pluszaki, urządzać na nich pikniki, chować pod nimi siebie i nas :)) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A my - również 6 grudnia zrobiliśmy sobie prezent - podpisaliśmy u notariusza akt własności naszego mieszkanka. I teraz jak żółwie - w ciasnym ale własnym - planujemy remonty, meblowanie, zmiany, zmiany i kolejne zmiany. I dobrze mi z tym. Tak naprawdę dobrze. Jakaś część przygniatającego mnie ciężaru niepewności rozsypała się w proch. Fakt - doszły nowe zmartwienia pt. czy będziemy mieli czym karmić bank przez te 30 lat - ale staram się spychać strachy w najodleglejszy możliwie kąt... Obyśmy byli zdrowi to jakoś sobie poradzimy ze wszystkim :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jeszcze - Święta nadciągają wielkimi krokami. W tym roku z Teściami... Dobrze, że są takie krótkie&amp;nbsp; :))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7371321313158321586?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7371321313158321586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/z-pewna-doza-niesmiaosci.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7371321313158321586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7371321313158321586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/z-pewna-doza-niesmiaosci.html' title='Z pewną dozą nieśmiałości...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-W33Pxs-Owfw/TuYGzU9PmoI/AAAAAAAAEFc/ziRwi9puDuk/s72-c/julmik33.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4789616419558141210</id><published>2011-12-08T15:29:00.000+01:00</published><updated>2011-12-08T15:29:23.407+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>dla wszystkich zainteresowanych</title><content type='html'>tak tak tak, udało się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ale naprawdę nie mam głowy teraz o tym pisać. Jak znajdę głowę to będę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę o was!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4789616419558141210?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4789616419558141210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/dla-wszystkich-zainteresowanych.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4789616419558141210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4789616419558141210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/12/dla-wszystkich-zainteresowanych.html' title='dla wszystkich zainteresowanych'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3888215097656845146</id><published>2011-11-22T14:49:00.000+01:00</published><updated>2011-11-22T14:49:37.224+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Totalny bezczas</title><content type='html'>Jaki dziś dzień???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;praca dom dom praca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kredyt dostaliśmy!!!! Na początku grudnia miecz Damoklesa zawiśnie tuż tuż nad naszymi głowami.&lt;br /&gt;Więc do roboty robaczkiii... W imię wydłużania wieku emerytalnego... Aż mnie skręca z radości że dostanę 505 zł zamiast 495 ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jula wygląda na zdrową. Dzielnie codziennie drepcze do placówki OW :/&lt;br /&gt;Ja się zdrowa bynajmniej nie czuję, ale całkiem nieźle zdrową udaję. Mężon podobnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teściowa mnie wczoraj.... uchh lepiej nie będę o tym pisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I się kręci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3888215097656845146?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3888215097656845146/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/11/totalny-bezczas.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3888215097656845146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3888215097656845146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/11/totalny-bezczas.html' title='Totalny bezczas'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-252153240970161177</id><published>2011-11-14T15:43:00.000+01:00</published><updated>2011-11-14T15:43:21.699+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>...</title><content type='html'>- uuuchh jakie ma Pani brzydkie migdały!!&lt;br /&gt;- dziękuję Pani doktor ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- cóż, mówię co widzę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- no domyślam się.&lt;br /&gt;- i mam dla Pani złą wiadomość - Pani dziecko te migdały po Pani odziedziczyło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- no cóż gdybym wiedziała jak - zmieniłabym coś w procesie produkcji ;)&lt;br /&gt;- ta, też bym chciała wiedzieć JAK ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dyżur w przychodni. 11 listopada. BARDZO fajna lekarka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dostałyśmy z Julą Augmentin - ona w zawiesinie, ja w tabletach - dawka końska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do niej przyjechała moja mama, ja od dziś z powrotem w firmie. &lt;br /&gt;Cóż, życie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-252153240970161177?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/252153240970161177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/11/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/252153240970161177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/252153240970161177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/11/blog-post.html' title='...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6746961914952891030</id><published>2011-10-31T11:29:00.001+01:00</published><updated>2011-10-31T11:32:14.133+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Zmiany, zmiany, galopujące zmiany...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie lubię. Bo żołądek mi skacze, bo łeb pęka, bo trzeba wywracać wszystko na lewą stronę i układać całkiem inaczej niż było...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedyś kochałam tą nieprzewidywalność, brak stabilizacji, przemijalność... Odkąd jest Jula - tak jakoś wszystko mniej. Kocham :/ (Za to JĄ coraz bardziej ;))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podpisaliśmy w piątek umowę przedwstępną. Teraz czekamy na papierzyska do wypełnienia od naszego doradcy, a potem ziuuuuu - kredyt, notariusz, przemeldowywanie, przepisywanie prze... wszystko inne.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A ja się chyba się starzeję się :/ Bo już bym chciała żeby było PO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to w sobotę poszłyśmy z Julindą na spacer obejrzeć przyległe włości. Żeby się utwierdzić w przekonaniu, że TAK, WŁAŚNIE TU chcemy zostać... I wróciłyśmy ubłocone po pachy. I szczęśliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo około 200 metrów od naszego bloku jest TAK:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iJjFWKW7QCY/Tq53mcB1sBI/AAAAAAAAEFA/ziu4kRpwFq8/s1600/Obraz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-iJjFWKW7QCY/Tq53mcB1sBI/AAAAAAAAEFA/ziu4kRpwFq8/s320/Obraz.jpg" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;I niech mnie ktoś przekona że to nie jest FAJNE :))) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6746961914952891030?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6746961914952891030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/zmiany-zmiany-galopujace-zmiany.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6746961914952891030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6746961914952891030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/zmiany-zmiany-galopujace-zmiany.html' title='Zmiany, zmiany, galopujące zmiany...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-iJjFWKW7QCY/Tq53mcB1sBI/AAAAAAAAEFA/ziu4kRpwFq8/s72-c/Obraz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1482023500923702965</id><published>2011-10-27T15:14:00.000+02:00</published><updated>2011-10-27T15:14:50.214+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Nerwowo ciut.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jutro się dowiem&amp;nbsp; wszystkiego - wóz albo przewóz. Przewóz - na inne wynajmowane, albo wozić się będziemy przez hu hu... z kredytem na plecach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Masakra.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy nie mogła ta kobieta dać nam trochę czasu na podjęcie kroków żeby kupić to cholerne M? Nie wiem co ona sobie myślała - że z malutkim dzieckiem w wynajmowanym mieszkaniu to się śpi na pieniądzach? Po prostu musieliśmy podjąć decyzję: "Kupujecie państwo, albo ja to mieszkanie w ciągu miesiąca sprzedam " (czytaj - albo się wynoście).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż. Nikt nie mówił że będzie lekko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy ktoś może potrzymać za nas jakieś kciuki????&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;HEEELP!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1482023500923702965?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1482023500923702965/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/nerwowo-ciut.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1482023500923702965'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1482023500923702965'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/nerwowo-ciut.html' title='Nerwowo ciut.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-906119697922452697</id><published>2011-10-21T09:53:00.000+02:00</published><updated>2011-10-21T09:53:26.233+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>drobne nieporozumienie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;ŻÓŁTY DOMEK:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--HcPBLSaez4/TqEkx7wA_dI/AAAAAAAAEE4/3H2iVOOTro0/s1600/DSC00068.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/--HcPBLSaez4/TqEkx7wA_dI/AAAAAAAAEE4/3H2iVOOTro0/s1600/DSC00068.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;:) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-906119697922452697?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/906119697922452697/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/drobne-nieporozumienie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/906119697922452697'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/906119697922452697'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/drobne-nieporozumienie.html' title='drobne nieporozumienie'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--HcPBLSaez4/TqEkx7wA_dI/AAAAAAAAEE4/3H2iVOOTro0/s72-c/DSC00068.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4055441212473612491</id><published>2011-10-20T14:33:00.000+02:00</published><updated>2011-10-20T14:33:54.385+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Cholera mnie bierze</title><content type='html'>Bo "żółty domek" ma być nasz!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro tak dobrze się czujemy tu gdzie jesteśmy, to po co to zmieniać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lawina ruszyła - jeszcze tylko kilka oddechów i przywalą mnie raty monstrualnego kredytu. :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I co potem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żołądek jak zwykle w okolicy gardła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czemu w tym "cudownym" kraju trzeba aż tyle zapłacić za kawałek swojego miejsca na ziemi???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym deszcz leje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4055441212473612491?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4055441212473612491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/cholera-mnie-bierze.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4055441212473612491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4055441212473612491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/cholera-mnie-bierze.html' title='Cholera mnie bierze'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6637455165911077059</id><published>2011-10-18T11:46:00.000+02:00</published><updated>2011-10-18T11:46:36.058+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><title type='text'>Domek</title><content type='html'>Jula przychodzi do mnie z marsem na czole. Widzę, że intensywnie nad czymś się zastanawia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Naś domek jest żiólty. - Zaczyna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tak kochanie, nasz blok jest żółty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A jaki jest domek Zośi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- hm (staram się odwrócić kota ogonem) - a może jutro w przedszkolu ją o to zapytasz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dobzie. - i poszła do swoich zajęć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba zaczynamy wchodzić na etap przyjaźni, bo Zosia pojawia się w naszych rozmowach coraz częściej ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6637455165911077059?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6637455165911077059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/domek.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6637455165911077059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6637455165911077059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/domek.html' title='Domek'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7030374051853747887</id><published>2011-10-13T12:15:00.001+02:00</published><updated>2011-10-13T12:17:03.864+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><title type='text'>Wyspa Dzieci</title><content type='html'>Z Cyklu "Wieczorne kołysanki dla najmłodszych"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem usypiamy się bardzo tradycyjnie - Jula wybiera dwie książeczki, które czytamy bądź opowiadamy sobie co jest na obrazku, następnie Młoda gasi lampkę&amp;nbsp; i zaczyna się ...Zaśpiewaj mi Mamo o...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Początkowo były to znane jej kołysanki - o Wojtusiu i iskierce z popielnika, O królu, paziu i królewnie, O kotkach, O gwiazdce z nieba. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale już jakiś czas temu zaczęła mnie męczyć - zaśpiewaj mi o "pac pac" ??? Ki czort?? Próbowałam się dowiedzieć kto i kiedy śpiewał jej taką piosenkę, żeby wreszcie spełnić żądanie córki, ale - bez skutku. Wpadłam więc na pomysł i śpiewam "Wyspę dzieci" 2+1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętacie to może?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/fDZjAA1sadE/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fDZjAA1sadE&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/fDZjAA1sadE&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj po "pac pac" przyszła kolej na "kaćkę" - "Nad rzeczką opodal krzaczka ..." (łatwiiiizna ;)) "Ksiezic" - "Księżyc raz odwiedził staw..." (phi!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I coś czym mnie moja córka znokautowała...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A telaz telaz zaśpiewaj mi oooo... (chwila namysłu) ZASŁONKACH!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(tej pani już dziękujemy ;) )&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7030374051853747887?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7030374051853747887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/wyspa-dzieci.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7030374051853747887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7030374051853747887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/wyspa-dzieci.html' title='Wyspa Dzieci'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6166085437826213090</id><published>2011-10-07T14:18:00.000+02:00</published><updated>2011-10-07T14:18:58.902+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='filmiki'/><title type='text'>i jeszcze "coś na uśmiech" :))))</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/pVikkdiutFI/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pVikkdiutFI&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/pVikkdiutFI&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6166085437826213090?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6166085437826213090/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/i-jeszcze-cos-na-usmiech.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6166085437826213090'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6166085437826213090'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/i-jeszcze-cos-na-usmiech.html' title='i jeszcze &quot;coś na uśmiech&quot; :))))'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-2858781261289408411</id><published>2011-10-07T12:40:00.000+02:00</published><updated>2011-10-07T12:40:28.488+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małżeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...</title><content type='html'>A tak już było pięknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogła ta polska złota jesień potrwać jeszcze trochę? Jestem totalnie nieprzyzwyczajona do tych&lt;span style="font-size: medium;"&gt; "obfitych opadów atmosferycznych&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;" &lt;span style="font-size: small;"&gt;grrrrr.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jula już drugi tydzień w domu. Najpierw Augmentin, potem po wizycie u laryngologa (pediatra: a może to wina migdałków? Pani pójdzie, sprawdzi.) (płatnej oczywiście, bo normalnie na wizytę "się czeka proszę Pani" :/ - Sumamed.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ale laryngolog ... poszłabym do niego chętnie ze swoimi migdałkami&amp;nbsp; :D:D ciacho...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Mam Mamunię w domu. jessu... Chciałabym tak zawsze :) Czemu się to docenia dopiero wtedy, kiedy zazwyczaj Mamunia jest o 200 km za daleko?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z Mężonem po japońsku - jako-tako. Raz lepiej, raz gorzej. Wraz z jesienią nadeszły fronty wzajemnych pretensji i chmury fochów. Foszymy się statystycznie co dwa dni. Ciekawe co będzie dalej. Za tydzień 6 rocznica. Możliwe, ze akurat wtedy wypadnie wyż emocjonalny. Zobaczymy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poza tym... no naprawdę nie ma o czym pisać ;) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-2858781261289408411?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/2858781261289408411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/o-szyby-deszcz-dzwoni-deszcz-dzwoni.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2858781261289408411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2858781261289408411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/o-szyby-deszcz-dzwoni-deszcz-dzwoni.html' title='O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8809424002766897391</id><published>2011-10-01T12:08:00.000+02:00</published><updated>2011-10-01T12:08:56.538+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piosenka'/><title type='text'>Wszechświat zostaw za drzwiami....</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/BLRLjuYBACA/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BLRLjuYBACA&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/BLRLjuYBACA&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tak... Nie... Kobieto, przecież wiesz&lt;br /&gt;Ty wiesz co naprawdę myślę&lt;br /&gt;Ty wiesz, Ty czujesz jak ja...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ktoś to jeszcze pamięta? :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8809424002766897391?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8809424002766897391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/wszechswiat-zostaw-za-drzwiami.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8809424002766897391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8809424002766897391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/10/wszechswiat-zostaw-za-drzwiami.html' title='Wszechświat zostaw za drzwiami....'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3994814771108501933</id><published>2011-09-30T09:19:00.000+02:00</published><updated>2011-09-30T09:19:34.047+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piosenka'/><title type='text'>Bo wczoraj ... nie było, nie.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/cWwg-YSqF_U/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cWwg-YSqF_U&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/cWwg-YSqF_U&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Taką wodą być,&lt;br /&gt;Co otuli Ciebie całą, ogrzeje ciało,&lt;br /&gt;Zmyje resztki parszywego dnia,&lt;br /&gt;I uspokoi każdy nerw, zabawnie pomarszczy dłonie,&lt;br /&gt;A kiedy zaśniesz wiernie będzie przy Twym łóżku stać&lt;br /&gt;I taką wodą być, a nie tą co żałośnie całą noc tłucze się po oknie &lt;br /&gt;Wczoraj... Wczoraj...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I taką wodą być co nawilży Twoje wargi&lt;br /&gt;Uwolni kąciki ust gdy przyłożysz je do szklanki&lt;br /&gt;I czarną kawę zmieni w płyn kiedy dni skute lodem,&lt;br /&gt;A kiedy z nieba poleje się żar poczęstuje chłodem &lt;br /&gt;I taką wodą być, a nie tą co żałośnie całą noc w gardle pali ogniem&lt;br /&gt;Wczoraj... Wczoraj...&lt;br /&gt;Nie liczy się!&lt;br /&gt;Bo wczoraj... Bo wczoraj... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I taką wodą być, a nie tą co żałośnie całą noc w gardle pali ogniem&lt;br /&gt;Wczoraj... Wczoraj...&lt;br /&gt;Nie liczy się!&lt;br /&gt;Wczoraj... Wczoraj... &lt;br /&gt;Nie liczy się!&lt;br /&gt;Bo wczoraj... Bo wczoraj... &lt;br /&gt;Nie było, nie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3994814771108501933?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3994814771108501933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/bo-wczoraj-nie-byo-nie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3994814771108501933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3994814771108501933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/bo-wczoraj-nie-byo-nie.html' title='Bo wczoraj ... nie było, nie.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1497879511459227938</id><published>2011-09-29T15:26:00.001+02:00</published><updated>2011-09-30T15:56:38.495+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Wszystko byłoby okej...</title><content type='html'>gdyby Jula przygarniała zwykłe GLUTY. Takie co to się je wydmucha w chusteczkę i po tygodniu znikają jak kamfora... Ale nie, ona woli te zmutowane, te co mnożą się szybciej niż światło.A jedynym sposobem na ich pozbycie się jest męczący kaszel i antybol - tym razem Augmentin&amp;nbsp; :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chorujemy nadal. Mężon w chałupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakoś nie mam siły żeby to opisać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1497879511459227938?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1497879511459227938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/wszystko-byoby-okej.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1497879511459227938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1497879511459227938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/wszystko-byoby-okej.html' title='Wszystko byłoby okej...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1245298360329951419</id><published>2011-09-27T12:36:00.009+02:00</published><updated>2011-09-27T14:34:59.857+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Są TAKIE dni...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kiedy mam ochotę wystawić moje dziecko na Allegro. Licytacja BCM ;) Mężon GRATIS!!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj był taki dzień.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najpierw Jula roznosiła przychodnię, bo wizyty u Pani doktor t r o s z k ę s i ę p r z e c i ą g n ę ł y. A nawet bardzo. Więc dlaczegobynie powłazić na ławki, pokłaść się na brudnej podłodze, pofroterować ją kolankami,&amp;nbsp; pobiegać w tę i z powrotem z okrzykami wojennymi Apaczów bądź innych Indian? "W kolejce dzieci się nudzą"............ &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do domu wróciłam "ciut spocona". Naprawdę nie wiem ki diabeł w nią wstąpił??????&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cieszyłam się, że w domu coś zjem i odpocznę. Obiadu nie musiałam robić, bo Mężon z Julą zjedli knedle z zamrażarki. O naiwności kobieca...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od progu powitał mnie "mega-baziel". Na balkonie powiewało pranie, domagając się zdjęcia i poskładania, w zlewie urosła góra naczyń po posiłku, na suszarce naczynia z wczoraj, w łazience pełen zlew ciuchów z treningów bezpieluchowych Juli....O zabawkach nie wspomnę - mogę prawda?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie zdzierżyłam. Powiedziałam Mężonowi co o tym myślę. Obraził się. Następnie zdjęłam pranie, uprałam ciuchy ze zlewu, schowałam gary i talerze z suszarki, pozmywałam, nastawiłam krupnik na dzień następny, poupychałam zabawki (bo obrażony przyjął pozę "mam to w d...") i poszłam usypiać Młodą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula wieczorem tuż po czytaniu, przytulaniu i kołysankach dała koncert, że nie pójdzie spać nie nie i nie!!!!&amp;nbsp; próbowałam uspokajać i przytulać - zaczęła mnie okładać po twarzy, więc odłożyłam ją do łóżeczka i wyszłam.&amp;nbsp; Oczywiście przecieranie oczek, widoczne zmęczenie aleeeeeee... nie nie i nieee!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poszłam do kuchni pomieszać zupę, przeczekałam pierwszą histerię, odetchnęłam głęboko pierdylion razy...&amp;nbsp; ale "Julcia sie nie psituliłaaa..... Julcia chce psituliiiić" - nie wytrzymałam.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wchodzę, pytam - już się uspokoiłaś? Zasmarkaniec odpowiada z głębi łóżeczka - tak . - No to chodź się przytulić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mmmmm cieplutkie ciałko :) Rączki obejmujące mnie za szyję. Głosik śpiewający "kołysankę" La la laaa śpij mamuuuusiuuu.... La la laaa śpij Julećko... La la laaa ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odłożyłam ją, przytuliła się do kocyka ufff. Bez protestów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trochę się uspokoiłam, dokończyłam zupę, zaliczyłam łazienkę i zakopałam się pod kołdrą. Mężonowi postanowiłam nie odpuszczać, ostentacyjnie go ignorując.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zasnęłam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;o 3 obudził mnie najbardziej wkur.... dźwięk na świecie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;zzzzzzzzzzzzzzz.............. komara podrywającego się do lotu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Franca upierniczyła mnie w lewą powiekę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I w prawą dłoń. I w nadgarstek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Leżałam i czułam jak bąble nieznośnie swędzą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Leżałam i czułam, że we mnie wrze... kipi.... para idzie uszami...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo, cholera, czemu &lt;b&gt;mnie&lt;/b&gt; żre?? Czemu nie &lt;b&gt;JEGO&lt;/b&gt;????!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale leżałam i czekałam. Przyczajony tygrys. Ukryty smok.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zzzzzzzzzzzzzzzzzz......... wylądowało na moim policzku. One ZAWSZE wracają.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żywot zakończyło głośnym plaśnięciem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zasnęłam usatysfakcjonowana.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1245298360329951419?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1245298360329951419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/sa-takie-dni.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1245298360329951419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1245298360329951419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/sa-takie-dni.html' title='Są TAKIE dni...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7587229561174978323</id><published>2011-09-26T15:32:00.002+02:00</published><updated>2011-09-26T15:36:08.902+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><title type='text'>Na tapecie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odpieluchowywanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kałuże na panelach i rozpatrywanie zawartości nocnika - bo jest, ojej, skąd się wzięło??? - na zmianę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Liczymy, że tego drugiego będzie w miarę upływu czasu procentowo więcej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś i do środy - Tatuś w domu. Bo Jula znów przygarnęła GILA. Czerwony, furkoczący nosek nie przeszkadza jej jednakże w buncie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Buncie przeciwko spaniu, przeciwko statycznemu oglądaniu bajek, przeciwko jedzeniu tego, co akurat jest na talerzu i ewidentnie nie jest tym co jedzą Rodziciele. Aczkolwiek ewidentnie JEST tym samym...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie przeszkadza w okazywaniu typowej podobno - zmiennej babskiej natury - Julcia chce osiołka! Julcia nie chce osiołka! zabieram - chce, oddaję - nie chce... Kocyk, książka, cokolwiek by to było... Mały, złośliwy diabełek kole widełkami w odpieluszoną i omajtkowaną dupinę...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Staramy się trzymać nerwy na wodzy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale niech ten żartowniś od podmianek odda nam nasze spokojne dziecko- JUŻ!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7587229561174978323?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7587229561174978323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/na-tapecie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7587229561174978323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7587229561174978323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/na-tapecie.html' title='Na tapecie...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6704900117359208730</id><published>2011-09-21T08:49:00.002+02:00</published><updated>2011-09-21T10:47:27.291+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przepisy'/><title type='text'>Zupa - pyszna i pożywna ;)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Taki notatnik okołogarnkowy muszę wprowadzić, bo czasem mi się coś uda a potem zapominam...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakby ktoś chciał przypadkiem wypróbować - zachęcam ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zupka cud - szybko i smacznie :)&lt;br /&gt;&lt;i style="color: #38761d;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;Cukiniówka z pulpetami.&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;(ostatnio pokochałam cukinię - szybki efekt, doskonały zapychacz i w ogóle super, wrzucę jeszcze "Lazanię na szybko" i Bigosik z tym warzywkiem - jak mi nie wyleci z pamięci :))&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;na zupę:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 ząbki czosnku&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 małe cukinie&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 duże marchewki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1 średnia czerwona papryka &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2 kostki winiar - wołowo-kurczacze &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;przecier pomidorowy - mały&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;na pulpety:&lt;/u&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mała cebula&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;30 dag mięsa mielonego&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;jajko &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;natka pietruszki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;sól, pieprz &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;tymianek&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;delikat do mięsa &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;mąka&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Warzywa myjemy, obieramy, (z papryki zdejmujemy skórę jeśli mamy małe dzieci) (albo jeśli te dzieci nie lubią pływających skórek z papryki w zupie ;)) Z cukinii usuwamy pestki, resztę kroimy w kostkę, marchewki ciachamy na jak najcieńsze plasterki, paprykę w paski.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W garnku zagotowujemy 2,5 l wody (+/-) wrzucamy 2 kostki rosołowe. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czosnek obieramy, kroimy na plasterki, podsmażamy na odrobinie oleju, następnie do tego czosnku ładujemy na patelnię pokrojone jarzyny. Lekko solimy i niech się wsio obsmaży.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robimy pulpeciki - mięso mielone mieszamy z pokrojoną w drobną kosteczkę cebulą, jajkiem, delikatem i pietruszką (niedużo, tylko żeby było ją widać - akcent kolorystyczny ;).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przesypujemy warzywa do gara z bulionem, na patelnię dolewamy oleju.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pulpeciki obtaczamy w mące i wrzucamy na gorący olej. Lekko obsmażamy z każdej strony.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Warzywa w garze doprawiamy solą i pieprzem, wrzucamy pulpeciki, dodajemy przecier pomidorowy (dobrze jest go wcześniej rozmieszać w miseczce z chochelką zupy) podsypujemy tymiankiem, pietruszką, dogotowujemy do pożądanej miękkości i voila! Sycimy wzrok obrazem Mężona i Juli z apetytem pustoszących talerze :)) Oczywiście nad talerzem własnym...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6704900117359208730?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6704900117359208730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/zupa-pyszna-i-pozywna.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6704900117359208730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6704900117359208730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/zupa-pyszna-i-pozywna.html' title='Zupa - pyszna i pożywna ;)'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5761326326523892506</id><published>2011-09-20T10:09:00.000+02:00</published><updated>2011-09-20T10:09:22.762+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piosenka'/><title type='text'>Padam, wstaję....</title><content type='html'>Marta - również dla Ciebie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo dni znikają gdzieś tam za plecami w jakimś dzikim pędzie.... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/Rf4IqPe8JfU/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Rf4IqPe8JfU&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/Rf4IqPe8JfU&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A ukochaną piosenką Juli jest "Boso". Rozpoznaje ją od razu - po pierwszych taktach - niczym zawodniczka w "Jaka to melodia" :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5761326326523892506?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5761326326523892506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/padam-wstaje.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5761326326523892506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5761326326523892506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/padam-wstaje.html' title='Padam, wstaję....'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-2278617188995422655</id><published>2011-09-17T16:37:00.002+02:00</published><updated>2011-09-17T16:40:26.494+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><title type='text'>Światełko w tunelu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jako że mamy sobotę i chłop poszedł do pracy - w ramach wypoczynku postanowiłam odgruzować chałupę. Jula dzielnie mi pomagała. Ona przy wszystkim chce pomagać. W tym w czym nie powinna - najchętniej - np przy włączaniu odkurzacza do gniazdka ;)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś postanowiłyśmy, że zdejmujemy pieluchę. Rano nie miałyśmy w planach żadnych wycieczek - więc idealny czas na treningi pęcherza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwsze gacie wywiesiłyśmy tuż po moim trzecim "córuś na pewno nie chce Ci się siusiu? Jula podeszła do tematu dość obojętnie. Pozwoliła się przebrać i kiwnęła głową na moje błagalne "następnym razem powiedz mamusi jak Ci się będzie chciało..."&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem ze trzy razy twierdziła, że chce się jej siku, zasiadała na nocniku - i nic. Ale gdy poszłam sprzątać kuchnię - wywołał mnie dziki wrzask - SIKUUUUU!!! Poleciałam jak na skrzydłach, ale widząc Julę w kałuży szybko oklapłam w swojej euforii. Poszłam po szmatę, ale Młoda z uporem darła się SIKU! dalej i poleciała za mną do łazienki. - Córuś woła się PRZED nie PO sikaniu - jęknęłam, ale moje dziecko wypuściło kolejną kałużę i darło się dalej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Posadziłam ją na tym nocniku dla świętego spokoju... I jakie było moje zdumienie, kiedy Jula wykorzystała go we właściwym celu - kończąc to, co zaczęła w pokoju...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Alleluja!! Czyli wie, potrafi, rozumie!! Zagrały fanfary, na mej twarzy wykwitł mega-uśmiech :)) Jula popatrując na mnie z nocnika też się uśmiechnęła - Mamusia sie cieśy!! Tak Córciu BARDZO się cieszę :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kontynuujemy więc. Oby z dobrym skutkiem :)) Wiem że droga jeszcze daleka i pod górkę - ale damy radę!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wieczorem będziemy czytać kolejną bajkę&amp;nbsp; - Julia zaczęła słuchać, już mamy na tapecie nie tylko krótkie, obrazkowe historyjki ale prawdziwe bajki :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mogę się też pochwalić, że Mysza potrafi sama ułożyć 30 elementowe puzzle :D A z małą pomocą i 60 elementów. Pięknie mówi, koloruje obrazki - jak twierdzi Pani w przedszkolu. W "pśedśkolu" czuje się jak u siebie, nawet pociesza zapłakane maluchy, "nie pać juś Wiktolku" :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No dumna z niej jestem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z wymyślonych słówek fajne jest "pokotkiwać" a z przekręconych "gumerang". &amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stanowczo za mało o niej piszę, pora się poprawić bo mi wyfrunie ani się spostrzegę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I chora jestem :/ Bakcyl opuścił Mężona.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-2278617188995422655?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/2278617188995422655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/swiateko-w-tunelu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2278617188995422655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2278617188995422655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/swiateko-w-tunelu.html' title='Światełko w tunelu'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1127291870516560954</id><published>2011-09-14T13:37:00.002+02:00</published><updated>2011-09-14T13:38:57.877+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Poza tym że czarno to widzę....</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To czarno to widzę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mężon ma katar i zaczerwienione gardło = epidemia dżumy cholery i tyfusu. Wściekły na cały świat chodzi do pracy. W domu unika Juli, narzeka, jojczy, wtrynia wszelkie możliwe specyfiki... Jednocześnie siedząc przed kompem i w necie....... Grrrrrrrrrrrrrrrr.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula na chorobę Tatusia nie jest oczywiście obojętna - od wczoraj ma katar, ciekawe jak się to skończy. Pewnie jak zwykle :/&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A ja? Odporna na wszelkie bakcyle staram się jakoś opanować ten mój własny cyrk na kółkach.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1127291870516560954?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1127291870516560954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/poza-tym-ze-czarno-to-widze.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1127291870516560954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1127291870516560954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/poza-tym-ze-czarno-to-widze.html' title='Poza tym że czarno to widzę....'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1072473020099315407</id><published>2011-09-08T10:23:00.000+02:00</published><updated>2011-09-08T10:23:43.893+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Struna rzekoma</title><content type='html'>Bo rzekomo w małym, dwuletnim serduszku słychać szmery i szelesty...&lt;br /&gt;Na echo pojechałyśmy do tej samej Pani doktor, która badała Julę jeszcze we mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jula była BARDZO grzeczna. Sama się zdziwiłam ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i wszystko gra. Tylko takie muzyczne serduszko ma moja Córka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym... Jesień idzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jula ma zaordynowany Imunoglukan, który ma podnieść odporność. Na te wszystkie nadchodzące zimna, siąpienia, deszczenia... Na pogodę do poduszki.Sama bym chciała coś, co uodporni mnie na jesienną melancholię. I na jesienne smęcenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na "nicniechcenie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na zmęczenie materiału, które wpełzło znowu do mojego małżeństwa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dopiero wrzesień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1072473020099315407?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1072473020099315407/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/struna-rzekoma.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1072473020099315407'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1072473020099315407'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/09/struna-rzekoma.html' title='Struna rzekoma'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-9143597221334353615</id><published>2011-08-30T12:38:00.002+02:00</published><updated>2011-08-30T12:48:54.169+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żłobek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Powtórka z rozrywki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Again and again and again....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Katarek-kaszelek, kaszelek-katarek i tak na zmianę... Tydzień w przedszkolu, tydzień w domu. Dzięki Ci Panie Boże, że cudownym zbiegiem okoliczności Babci i Dziadkowi chciało się odwiedzić nas i Braciszków...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez weekend byli u nas, teraz przez chwilę są u Braciszków (ach, co to był za ślub...... :) "Na szczęście" (w "." bo nienawidzę kiedy młoda jest chora) u Julii dziś akurat, kiedy jest ostatni dzień ich pobytu katar zmienił się w mega-kaszel. Na szczęście - bo Babcia zdecydowała się zostać, żebym nie zarobiła kolejnej krechy w robocie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale w sumie to męczą mnie już w pracy komentarze pt "znowu..." przecież jak ma się małe dziecko to normalne, że czasem trzeba z nim zostać. Wiem, że oni nie są przyzwyczajeni do zwalniania się pracowników z powodu dzieci, ale liczyłam, że skoro mają własne dzieci, to jakoś będzie można się z nimi dogadać, że zrozumieją... Rozumieli przez pierwsze 2 miesiące jak Jula poszła do żłobka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem zaczęło się - ooo Pani JEST dzisiaj w firmie, a już myślałem, ze Pani nie pracuje :/ I tak jest do dziś.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chyba po prostu muszę się przyzwyczaić, bo nie znam żadnej magicznej sztuczki, która zwiększyłaby odporność mojego dziecka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A może Wy jakieś znacie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-9143597221334353615?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/9143597221334353615/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/08/powtorka-z-rozrywki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/9143597221334353615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/9143597221334353615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/08/powtorka-z-rozrywki.html' title='Powtórka z rozrywki'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1453322930098789071</id><published>2011-08-26T10:09:00.000+02:00</published><updated>2011-08-26T10:09:29.180+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Gdybym wygrała w Lotto.......</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kupiłabym za to czas.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dużo dużo czasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na bycie Mamą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na bycie Żoną.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na bycie Sobą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czuję, jak życie przecieka mi przez palce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rano, gdy za Mężonem zamykają się drzwi, dzwoni budzik.&amp;nbsp; Wstaję, ubieram się, maluję, robię kaszkę. Budzę Młodą i podczas gdy ona je, ogarniam w pośpiechu mieszkanie. Potem ubieram ziewającego stwora mruczącego "dzisiaj nie pójdziemy do pśedśkoja" tłumaczę - w zależności od dnia - jeszcze dziś i jutro, jeszcze trzy dni, dwa, jeden... albo - jutro już sobota - jutro się wyśpimy i nie pójdziemy do przedszkola...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula sama zakłada buciki, przynosi sweterek i kapelusik. Ranki są już chłodne. Zamykamy drzwi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co rano Jula "woła windę" wciskając guzik, potem szuka na tablicy z przyciskami "literki P".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Maszerujemy do autobusu. Omawiamy budowę Lidla pod naszym blokiem, słonko i samoloty. W autobusie Jula ma już swoje miejsce - na siedzeniu niedaleko kierowcy. Głośno komentuje - jeszcze nie jedziemy? O, pan śpi. - Ćśśś córeczko, staram się nie parsknąć śmiechem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zostawiam ją w przedszkolu, biegnie do sali i siada przy stoliku, gdzie Pani już stara się znaleźć zajęcie dla Wiktorka. Zamykam za sobą drzwi, zaglądam jeszcze przez okno, by pochwycić uśmiech mojego dziecka...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A potem... karuzela...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja za biurkiem - Jula je śniadanko, ja za biurkiem Jula bawi się w najlepsze, ja za biurkiem Jula "fajbuje" tworząc na kartkach różnokolorowe plamy motyli, kwiatów, drzew. Ja za biurkiem, Jula je obiadek niejednokrotnie zostawiając go na całej powierzchni ubranka. Ja za biurkiem Jula słucha bajki i zasypia wtulona w żółciutki kocyk pachnący domem. Ja za biurkiem, Jula tańczy w kółku ... "stajy niedźwiedź moooocno śpi.".... Ja w tramwaju, Jula wtrynia podwieczorek. Ja w drzwiach przedszkola&amp;nbsp; - a Jula biegnie wołając Mamuuuuusiaaa!!! A potem dom, obiad, układanki, książeczki, klocki. Córcia z niechęcią wita tatę, który zajmuje teraz część uwagi, którą mogłabym poświęcić tylko jej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A potem dobranocka i usypianie. Na zmianę Mamusia, Tatuś, Mamusia, Tatuś. Dzielimy się Julą równo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale chciałabym więcej... O wiele więcej...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1453322930098789071?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1453322930098789071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/08/gdybym-wygraa-w-lotto.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1453322930098789071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1453322930098789071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/08/gdybym-wygraa-w-lotto.html' title='Gdybym wygrała w Lotto.......'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5619762348924268173</id><published>2011-08-22T10:23:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T10:23:26.229+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gadanie Julki'/><title type='text'>Jula...</title><content type='html'>Tuli się do moich kolan.&lt;br /&gt;Stoję grzecznie, bo takie objawy czułości zdarzają się Młodej od niedawna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozanielam się....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu Przytulaniec podnosi główkę, patrzy na mnie i mówi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moooooja Perełka ::))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i tuli się dalej :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje rozanielenie w Zenicie ;))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5619762348924268173?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5619762348924268173/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/08/jula.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5619762348924268173'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5619762348924268173'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/08/jula.html' title='Jula...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8040937799642921547</id><published>2011-08-11T13:58:00.000+02:00</published><updated>2011-08-11T13:58:31.814+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Nie chce mi się.....</title><content type='html'>BARDZO.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jula zadowolona. Rozwija się w mega tempie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę wesele Braciszka ::)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to na razie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8040937799642921547?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8040937799642921547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/08/nie-chce-mi-sie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8040937799642921547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8040937799642921547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/08/nie-chce-mi-sie.html' title='Nie chce mi się.....'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7715091930087293771</id><published>2011-07-25T14:38:00.000+02:00</published><updated>2011-07-25T14:38:31.350+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Wraca!!!!!</title><content type='html'>W piątek :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już nie mogę się doczekać, już skreślam dni w kalendarzu, właściwie mogłabym ten okres do piątku - przespać!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaliczyłam parę wyjść ze znajomymi, zeby odnowić kontakty, ale myślami wciąż jestem gdzie indziej. Daleko. Przy NIEJ!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj była z dziadkami w zoo w Zamościu. Karmiła kucyki... A poza tym wciąż na podwórku, wciąż się z czegoś cieszy, wciąż śmieje, nieustraszona włazi gdzie ją nóżki poniosą i ciągnie babcię za rękę żeby jej pokazała wsistko!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszły czwartek Jula warowała pod drzwiami mieszkania dziadków bo "mamusia psidzie z pracy zaraz".&lt;br /&gt;Prawie wsiadłam w pociąg.&lt;br /&gt;Ale przekonali mnie że młodej będzie smutno jak znowu ją zostawię i zostałam. Sporo mnie to kosztowało, ale zostałam....&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byle do piątku... Byle do piątku...&amp;nbsp; Byle do piątku....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7715091930087293771?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7715091930087293771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/07/wraca.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7715091930087293771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7715091930087293771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/07/wraca.html' title='Wraca!!!!!'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6701545624571567747</id><published>2011-07-16T12:32:00.001+02:00</published><updated>2011-07-16T12:45:20.504+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piosenka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Alter Bridge'/><title type='text'>Wciąż chora :/</title><content type='html'>&lt;a href="http://youtu.be/9lIdymq0DZc"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/9lIdymq0DZc/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9lIdymq0DZc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/9lIdymq0DZc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Oni jakoś tak zapadli mi w serce.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6701545624571567747?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6701545624571567747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/07/wciaz-chora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6701545624571567747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6701545624571567747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/07/wciaz-chora.html' title='Wciąż chora :/'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3316384236883807754</id><published>2011-07-14T15:46:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T15:46:56.554+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Paranoja</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;kompletna. Dziecka nie ma, błogi święty spokój, a ja... Zamiast cieszyć się życiem jojczę nad pustym łóżeczkiem :/&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tęsknię nieopisywalnie. Głaszczę zabawki. Nękam Mamę telefonami (ona już nie weźmie Juli za cholerę przeze mnie :/) Wszystko do bani.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W domu bajzel, bo nie chce mi się sprzątać, na obiad kluski z serem bo nie chce mi się gotować. Zrobiłam wprawdzie pranie, ale to było 3 dni temu, a ono wciąż wisi....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Totalna dezorganizacja. A z Julą w domu mogłam góry przenosić i rzeczy niemożliwe załatwiać na wczoraj :/&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zwalam wszystko na to, że jestem chora.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fakt, zatoki zapchane, gardło spuchnięte, kaszel gruźliczy... I mimo opychania się aptecznym świństwem nie mija. Mężon za to zaczyna przejmować ode mnie zarazę... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jeszcze w tym stanie biegam za kiecką na wesela... Na szczęście skurczyły się o jedno i idę tylko na dwa, co znacznie obniża koszty, ale... Budżet trzeszczy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Więc - poleciałam na wyprzedaże. Każdy normalny człowiek kupiłby najpierw sukienkę. Ale nie ja. Mi się nic nie podobało. A potem wleźliśmy z Mężonem po buty dla niego do Deichmanna i ... wpadły mi w oczy.. zasłaniając świat cały... Nie mam ogólnie butowych ciągotek, ale tym razem dostałam... I kupiłam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VmeH_7jbdZc/Th7liUKyODI/AAAAAAAAED4/SiZHVSeU1dE/s1600/but.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-VmeH_7jbdZc/Th7liUKyODI/AAAAAAAAED4/SiZHVSeU1dE/s320/but.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;A jak już wyszłam ze sklepu oprzytomniałam i zrozumiałam, ze należy teraz kupić sukienkę w pasującym kolorze... Chryste przecież nie czarną. A to pod spodem jest... łososiowe!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łososiowe pod czarnym na butach podoba mi się bardzo. Łososiowe bez czarnego na mnie już niekoniecznie. W sklepie obok specjalnie założyłam łosoś-kiecę - wyglądałam w niej jak kiełbasa parówkowa ://// &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podejrzewam, że zaraza rzuciła mi się na mózg. Tak konkretnie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż, kasa przeznaczona na buty wylądowała w kasie sklepu. Mężon na szczęście kupił sobie normalne buty, z których wciąż jest zadowolony.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A moja historia ma niestety ciąg dalszy. W GK jest sklep. Z sukienkami, których styl po prostu BARDZO mi się podoba. Bardzo bardzo. Zakochałam się w sukience ślubnej z ich kolekcji, kiedy jeszcze byłam panną (oczywiście nie było mnie na nią stać). A później, kiedy tylko trafiała mi się okazja, oglądałam kiecki przez szybkę, bądź na wieszaczkach. Nawet nie mierzyłam, bo PO CO.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale tą razą ;) trafiła się WIELKA okazja, bo sklep postanowił wyprzedać "resztki" - końcówki kolekcji z poprzednich lat. We wtorek od rana :/ Każda kiecka miała kosztować 60 zł. No i co zrobiłam ja? Oczywiście pogalopowałam zaraz po pracy, bez wielkich nadziei wprawdzie bo niby co ja tam mogę znaleźć o tej porze?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dotarłam jednak. I na wieszakach było DUŻO. Dużo też wzięłam do przymierzalni. Niestety to, co mi się podobało, zazwyczaj było szyte na wysoką i smukłą kobietę, którą oczywiście nie jestem i choć mierzyłam własny rozmiar, lustro pokazywało nie odaliskę lecz groteskę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale jednak ... kupiłam. ŁOSOSIOWĄ sukienkę. Sam łosoś z góry na dół.&amp;nbsp; O taka:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UQki_q7Cws0/Th7uRYgc8FI/AAAAAAAAEEg/chO9BLnHO0c/s1600/Aldona.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-UQki_q7Cws0/Th7uRYgc8FI/AAAAAAAAEEg/chO9BLnHO0c/s320/Aldona.jpg" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tylko, ze ta na zdjęciu nie jest łososiowa oczywiście. Tylko fason się zgadza.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróciłam z nią do domu, ubrałam się i rozryczałam. Ogromny dysonans pozakupowy. Straszny. Bo znowu wyglądałam jak parówkowa!!!!! Kiecka nie ma żadnych akcentów, bez dodatków zlewałam się w jedną plamę.. Przestała mi się podobać. I zaczęłam kląć że ją kupiłam. Ale, coś trzeba było robić. Krytycznym okiem przyjrzałam się sobie w niej, pojedynczym elementom każdemu z osobna, następnie zdjęłam górę, podciągnęłam spódnicę na biust... Oglądał ktoś może bajkę "Pomysłowy Dobromir"?? :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dół mi się podobał. Bardzo. I ten właśnie dół zaniosłam do krawcowej, która zmieni mi go w jednoczęściową sukienkę&amp;nbsp; bez ramiączek, za to z czarną szarfą pod biustem i dopinanym kwiatkiem. Wykończenie, które jest na zdjęciu nad biustem też się pojawi... Ciekawa jestem efektu... Pani Dunikowska (autorka kiecki) pewnie by mnie za to oskalpowała, ale na pokaz mody nie zamierzam się udawać, więc jest szansa że się nie dowie :D:D I być może nie będę wyglądać u Braciszka na weselu jak kiełbasa parówkowa :/ &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uff lepiej mi trochę, może nawet kupię te wiśnie na dżem? I zakiszę ogórki jak miałam w planach??&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żeby jeszcze ta zaraza dała sobie spokój.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No pa.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3316384236883807754?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3316384236883807754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/07/paranoja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3316384236883807754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3316384236883807754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/07/paranoja.html' title='Paranoja'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-VmeH_7jbdZc/Th7liUKyODI/AAAAAAAAED4/SiZHVSeU1dE/s72-c/but.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8845175912197440388</id><published>2011-07-12T10:25:00.001+02:00</published><updated>2011-07-12T10:40:01.678+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Nie śiscy som</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Raport z wyjazdu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzień  wcześniej lądujemy u pediatry, bo Młoda znów kaszle. Tym razem podobno  niezbędny jest antybiotyk, "bo są zmiany na oskrzelach".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bladym  świtem w sobotę Jula widzi Dziadków (Teściowa i Teść), którzy  przyjechali zabrać nas do mojej Mamy. Wszyscy zgromadziliśmy się w  jednym pokoju. Można nasz ogarnąć wzrokiem. Wszystkich na raz. Jula  prze-szczęśliwa - Śiscy SOM! Oznajmia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pakujemy  się więc śiscy do auta. Młoda po porannej dawce antybiotyku jest lekko  ospała, ale nie marudzi. Spokojnie przyjmuje konieczność wyjazdu. Nawet  przez jakiś czas instruuje Babcię jak ma jechać - ćejwone śiatło,  ziejone śiatło!! Jedziemy, gadamy, kontemplujemy krajobraz...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po  stu kilometrach Teściowa zarządza postój. Mają JEDNO KONKRETNE miejsce,  w którym ZAWSZE zatrzymują się jadąc do córki (akurat mieszka jakieś 60  km od moich rodziców, więc mamy po drodze). Jula od kilkunastu minut  jest nieswoja, nie reaguje na zachęcanie babci do krakersów, paluszków,  kanapek, soczków i innych tego typu pierdół . Wcześniej oczywiście  musiała spróbować wszystkiego co kupiła na drogę babcia... Jakieś 10  minut przed TYM WŁAŚNIE parkingiem Młoda robi się kompletnie zielona.  Następnie babcia otrzymuje z powrotem wszystko, co w nią wcześniej  wepchnęła...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Komentarz Babci? - no nic się nie stało, przecież się zdarza. Ale to my jesteśmy obrzygane nie ona. ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na  TYM WŁAŚNIE parkingu przebieram Julę w suche rzeczy. Poję ją herbatką.  Młoda za nic nie chce z powrotem wsiąść do auta, mimo że Mężon elegancko  wysprzątał miejscówkę. W końcu udaje się ją jakoś upchnąć. Jedziemy  dalej.&amp;nbsp; W końcu zmęczona zasypia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dojeżdżamy  do siostry Mężona, dla niego i dla Teściów to końcowy przystanek (na  szczęście). Po mnie i Julę przyjeżdżają moi Rodzice. Jula na widok Babci  Tejeni otwiera szeroko oczy i biegnie do niej pędem :D na chwilę  siadamy przy kawie. Jula z powagą oznajmia śiscy śiscy som!! :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do  mojego rodzinnego miasteczka dojeżdżamy na szczęście bez  niespodzianek... Gdyby nie deszcz - pięknie by było... Jula odwiedza  wszystkie kąty mieszkania dziadków bez cienia obawy. Nawet łóżeczko choć  nie identyczne z jej, nie budzi w niej żadnego lęku ;) Co mnie dziwi  niepomiernie, wieczorem daje się do niego wsadzić&amp;nbsp; i bez sprzeciwów  zasypia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Noce  są straszne. Po przespanych kilku godzinach Młodą budzi kaszel. Daję  jej pić, znowu usypia, by budzić się co 15 minut, pół godziny.  Odzwyczaiłam się od sportów ekstremalnych budzę się jak zombie. Na  ulotce antybiotyku informacja o skutkach ubocznych: "może wywoływać  koszmary". W poniedziałek znów jesteśmy w przychodni. Lekarz nie słyszy  żadnych zmian oskrzelowych, ale radzi żeby podawać antybiotyk dalej - a  Młoda dalej kaszle i budzi się z krzykiem w nocy :/ Pojawia się wysoka  gorączka, brak apetytu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;We  środę pierwszy dzień po odstawieniu Klacidu idziemy do mojej lekarki -  leczyła mnie jak byłam dzieckiem. Zdziwiła się, że Jula dostała od razu  antybiotyk o tak szerokim spektrum i nie podziałało i.. zapisuje  następny, bo podobno nie da się zwalczyć kaszlu inaczej. Poza tym  stwierdziła: na do widźienia i "dziekuje za naklejke" Juli -&amp;nbsp; przecież  ona "gada jak stara" :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie  wiem dlaczego, ale już pierwszego dnia Jula po tej wizycie i podaniu  nowego leku zaczęła więcej jeść. Gorączka już się nie pojawiła. Młoda  znów się bawi, szaleje... Kaszel powoli słabnie. .&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale i tak z duszą na ramieniu wyjechałam w sobotę do domu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj dziewczyny były do kontroli. We środę mają skończyć &lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;Amoksiklav.  Jula cieszy się słońcem, trawą, babcią :))) W nocy budzi się rzadko -  Mama mówi że raz odkąd wyjechałam (hmmm może ja ją budziłam  chrapaniem??? :)) A Jula podobno klapneła na łóżku po moim wyjeździe i  wymruczała "mamusia sie nie wyspała".... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;Jak tak dalej pójdzie moje dziecko wróci do domu 30 lipca.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;A w domu pusto. Cicho. Beznadziejnie. Bo nie śiscy som!!!!! :((((((((((((&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;A ja przywiozłam z wakacji Mega KATAR. Taki po pachy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="TRESC" style="line-height: 150%;"&gt;Jessu i dalej się o nią martwię nooooo!!!!!!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8845175912197440388?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8845175912197440388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/07/nie-siscy-som.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8845175912197440388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8845175912197440388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/07/nie-siscy-som.html' title='Nie śiscy som'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-19624088954948873</id><published>2011-06-29T09:23:00.001+02:00</published><updated>2011-06-29T09:23:10.458+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>3 dni</title><content type='html'>Właściwie nie całe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek wyjeżdżamy z Julą na wakacje do mamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja na tydzień.&lt;br /&gt;Ona na miesiąc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będzie ciężko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem bardzo bardzo zmęczona.....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-19624088954948873?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/19624088954948873/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/3-dni.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/19624088954948873'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/19624088954948873'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/3-dni.html' title='3 dni'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5360600082894486211</id><published>2011-06-24T13:03:00.002+02:00</published><updated>2011-09-30T15:10:43.777+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mężon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><title type='text'>Dzień ojca.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nic nie przychodzi łatwo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mężonowi ojcostwo też nie przyszło. On jest ogólnie nastawiony do wszystkiego na NIE. Ale jeśli już się do czegoś przekona - potrafi w tym być najlepszy na świecie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Początkowo Jula to było dla niego małe, wyjące UFO. W dodatku ja z wiecznej optymistki pełnej wigoru zmieniłam się w wiecznie zmęczonego i sfoszonego&amp;nbsp; potwora zapatrzonego w to ufo niczym w obraz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja nauczyłam się w końcu Juli. Przyszła pora na niego. Automatowi zwanemu Mamą zaczęły siadać trybiki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I powoli - najpierw zabawa, potem przewijanie, potem nagle zostali ze sobą sam na sam... I rozkwitła między nimi więź...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tatuś nagle WIEDZIAŁ dlaczego mała płacze, jak ją przewinąć, jak zabawić. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A ja - szczęśliwa z jego sukcesów zaczęłam go wdrażać w następne rzeczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przez pierwsze kąpiele Jula ryczała gdzie mama - nieprzyzwyczajona, ze tatuś ją kąpie. Ale potem - okazało się że Tatuś wspaniale kąpie. No to kąpał, a ja usypiałam bo wciąż karmiłam...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem postanowiłam uszczknąć mężusiowi jeszcze trochę wolnego czasu - i co drugi dzień usypia Małą. Też nie było łatwo na początku. Ale po paru tygodniach Jula nie widziała różnicy i uważa że to naturalne, ze tatuś też czasem usypia... A ja mogę wyjść wieczorem z koleżanką na ploty :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzięki ustalonemu rytmowi, dzięki temu że Mężon zrozumiał, ze potrafi - są ze sobą blisko. I cokolwiek mogłabym mu zarzucić nie jest tym na pewno to, że jest złym ojcem. Kocha Julę jak wariat. Nawet mocniej niż mnie. I to jest super.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od Juli Mężon dostał wczoraj pierwszą laurkę. Był wniebowzięty :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dERlWaq1arI/TgRuiQmyCzI/AAAAAAAAEDY/wgTR0O7TulA/s1600/DSCN5108.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5360600082894486211?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5360600082894486211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/jutro-dzien-ojca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5360600082894486211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5360600082894486211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/jutro-dzien-ojca.html' title='Dzień ojca.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1437221605508721167</id><published>2011-06-16T13:26:00.000+02:00</published><updated>2011-06-16T13:26:34.370+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Młoda znowu chora...</title><content type='html'>Czy trzeba pisać coś więcej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;z nowych słówek - pokotkiwać. Możecie obstawiać co znaczy ;)&lt;br /&gt;Poza tym - kalapepka.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1437221605508721167?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1437221605508721167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/moda-znowu-chora.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1437221605508721167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1437221605508721167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/moda-znowu-chora.html' title='Młoda znowu chora...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5098596936479652352</id><published>2011-06-03T15:56:00.001+02:00</published><updated>2011-06-03T15:56:33.224+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tekstyJuli'/><title type='text'>Pogadajmy...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapiszę bo jak zwykle zapomnę ;) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Odebrałam wczoraj Julę z przedszkolakowa.... Siedzimy sobie na przystanku, czekamy na autobus. Pytam córkę:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Kochanie co robiłaś dzisiaj w przedszkolu?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Patrzyłam w okienko. Mamusi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;moja mina? ;) &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;(tłum. patrzyłam przez okno i czekałam na mamusię)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stęskniony Tatuś wraca z pracy do domu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już od drzwi woła radośnie: No chodź córeczko przywitaj się z Tatusiem!! Daj buzi!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula podchodzi, ze zdegustowaną miną kładzie mu rękę na policzku - Tatuś kuj kuj! Ogolić się. - i wieje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mina mężona? :))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A poza tym moja córka nabyła nową umiejętność - potrafi się sama rozebrać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Suuuper!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;tia :/ &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj rano znalazłam ją w łóżeczku goluśką, bez pampersa na przemoczonym materacu. Spała jak zabita.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W co mam ją ubrać?? W kaftan bezpieczeństwa?? ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miłego weekendu!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5098596936479652352?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5098596936479652352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/pogadajmy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5098596936479652352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5098596936479652352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/pogadajmy.html' title='Pogadajmy...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6793297361307586701</id><published>2011-06-01T12:11:00.000+02:00</published><updated>2011-06-01T12:11:23.950+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Uwaga, będę bluźnić...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od czasu do czasu należy spuścić trochę powietrza, by ciśnienie nas nie rozerwało.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwaga. Spuszczam więc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami czuję się dziwnie wmanewrowana. Jakby ktoś gdzieś manipulował fabułą mojego życia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W pewnym momencie odwróciłam się, by popatrzeć na wszystko co mi sie przytrafiło z dzisiejszej prespektywy i... to chyba jakiś matrix... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najpierw program poszukujący - Ach Boże, jak ja bym chciała żeby ktoś mnie pokochał.... W wyposażeniu do tego zadania dostałam klapki na oczy nr 44, dziki entuzjazm i wykasowano mi elementy oceny krytycznej :/&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Następnie scalenie obwodów z osobnikiem płci odmiennej... (wyposażenie j/w)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolejny etap - chciałabym mieć dziecko, taka mega wielka potrzeba, której nie da się nie ulec.&amp;nbsp; (wyposażenie: pewien zasób cierpliwości i chip z oddaniem i miłością bezwarunkową to ostatnie na stałe).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziecko zostało "napoczęte", wypchnięte na świat, a teraz toczymy walkę o to by dorosło i wpadło w ten sam cudny kieracik...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A gdzie osobnik pojedynczy? Gdzie w tym wszystkim osobne ja, osobne on? Kiedyś mimo tej osobności tworzyliśmy faktycznie jeden, scalony obwód. Teraz scalony jest on wyłącznie z nazwy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Liczyliśmy, że nic nie powstrzyma naszych marzeń o domu, o zwiedzaniu świata. Na pierwszym zakręcie znak stop postawiła zwykła szara rzeczywistość. Liczyliśmy, że zawsze będziemy mieć czas dla siebie nawzajem, teraz - wypompowani pracą i coraz bardziej absorbującą Julą myślimy tylko o tym, żeby czasem któreś z nas czegoś od drugiego nie chciało.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Jestem zmęczona. On też.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I przestaję rozumieć po co to wszystko. Najchętniej rzuciłabym to w cholerę i wyjechała na koniec świata. Niestety zapewne tam również dopadłby mnie mój Matrix w postaci wyrzutów sumienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cały ten tekst jest oczywiście całkowicie poza moją niezmierzoną miłością do mojej córki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6793297361307586701?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6793297361307586701/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/uwaga-bede-bluznic.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6793297361307586701'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6793297361307586701'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/06/uwaga-bede-bluznic.html' title='Uwaga, będę bluźnić...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1162046354558689395</id><published>2011-05-31T17:01:00.002+02:00</published><updated>2011-05-31T17:02:22.668+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><title type='text'>Nie ma to jak urodziny :))</title><content type='html'>Teściowie jednak przyjechali. Zmilczę na ich temat bo szkoda się denerwować, ważne że dziecko było zadowolone...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezenty na raty (od chrzestnej dotarł dzisiaj, od chrzestnego dopiero w następną sobotę) ale po minie można co nieco wywnioskować ;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3tuHhq3wU1I/TeUCZWLA_eI/AAAAAAAAEDU/NxsufFAT2Wg/s1600/DSCN5278.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3tuHhq3wU1I/TeUCZWLA_eI/AAAAAAAAEDU/NxsufFAT2Wg/s1600/DSCN5278.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vSqo395hXG4/TeUCQYmB74I/AAAAAAAAEDM/6ASCWstaR-Q/s1600/DSCN5238.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-vSqo395hXG4/TeUCQYmB74I/AAAAAAAAEDM/6ASCWstaR-Q/s320/DSCN5238.JPG" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3tuHhq3wU1I/TeUCZWLA_eI/AAAAAAAAEDU/NxsufFAT2Wg/s1600/DSCN5278.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-3tuHhq3wU1I/TeUCZWLA_eI/AAAAAAAAEDU/NxsufFAT2Wg/s320/DSCN5278.JPG" width="240" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HO5b8ji2WGE/TeUCYAXKhYI/AAAAAAAAEDQ/mUNovuqb5Is/s1600/DSCN5276.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-HO5b8ji2WGE/TeUCYAXKhYI/AAAAAAAAEDQ/mUNovuqb5Is/s320/DSCN5276.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1162046354558689395?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1162046354558689395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/nie-ma-to-jak-urodziny.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1162046354558689395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1162046354558689395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/nie-ma-to-jak-urodziny.html' title='Nie ma to jak urodziny :))'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-vSqo395hXG4/TeUCQYmB74I/AAAAAAAAEDM/6ASCWstaR-Q/s72-c/DSCN5238.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6438846908345429666</id><published>2011-05-27T15:37:00.001+02:00</published><updated>2011-05-27T15:38:05.132+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>2 latka - to już jutro!!!!</title><content type='html'>Od dwóch lat jestem Mamą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dwóch lat czuję się niezbędna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od dwóch lat mam całkowicie zmieniony światopogląd.&lt;br /&gt;To już nie ja jestem ważna, nie Mąż, nie rodzice, nie brat. Najważniejsza jest ONA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--Xt-ikWEMAE/Td-o6N6GnqI/AAAAAAAAEDI/jVlhVVjz4o8/s1600/Obraz+039.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/--Xt-ikWEMAE/Td-o6N6GnqI/AAAAAAAAEDI/jVlhVVjz4o8/s320/Obraz+039.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moje Smarkadełko. :) Uwielbiam Cię Córeczko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć czasami padam na twarz, choć czasami mam dość tłumaczenia, biegania, głowa mi pęka od Twoich jęków i marudzeń. Nie zamieniłabym tego na nic. Nigdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś mądra, rezolutna, masz milion pomysłów na minutę. Rozpływam się w Twoich uśmiechach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamusia kółko graniaaste. Ja chcę. Mamusia idzie!! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A za miesiąc pojedziesz na swoje pierwsze wakacje bez Mamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ocipieję z tęsknoty przecież, no!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6438846908345429666?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6438846908345429666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/2-latka.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6438846908345429666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6438846908345429666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/2-latka.html' title='2 latka - to już jutro!!!!'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--Xt-ikWEMAE/Td-o6N6GnqI/AAAAAAAAEDI/jVlhVVjz4o8/s72-c/Obraz+039.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8514408544537677992</id><published>2011-05-26T15:21:00.001+02:00</published><updated>2011-05-26T15:21:37.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Urodziny odwołane.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula była dzisiaj z tatą u lekarza. Pani doktor stwierdziła infekcję bakteryjną ucha, co jest mocno wątpliwe, bo stwierdziła ją wyłącznie na podstawie zaczerwienionego środka ucha&amp;nbsp; :/&amp;nbsp; Jula nie pokazuje, ze uszko ją boli, nie ma tam żadnej wydzieliny, nic kompletnie... Ale faktem jest że zielona bakteria nadal atakuje. Lekarka zmieniła leki, w przyszłym tygodniu zostaję z Małą ja.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zadzwoniłam do chrzestnej Juli - miała być obecna na urodzinach ze swoim synem, który odporność ma kiepską, więc wolałam ją poinformować jak wygląda sytuacja. Nie było dla mnie niczym dziwnym, że postanowiła przełożyć przyjazd na za dwa tygodnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moja przyszła bratowa też jest chora, więc przełożenie imprezy było rzeczą oczywistą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moi rodzice nie mają kasy na przyjazd. Mama zostawiła prezent dla  Julii jak była by jej pilnować na początku maja, kiedy Młoda też była  chora :/&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zmartwiło mnie tylko że moi Teściowie też uznali, że przyjadą dopiero za dwa tygodnie razem z córką. "bo jak przywiozą rowerek to Jula będzie chciała iść pojeździć na nim na zewnątrz i będzie jej przykro, że nie będzie mogła". Jakoś mnie ten argument nie przekonuje. Szczególnie, że lekarka od poniedziałku wręcz zleciła krótkie spacery...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Raczej zdaje mi się, że najbardziej ich boli, że nikt oprócz nas i Juli nie zobaczy jak wręczają ten cholerny rowerek..... Moi teściowie zawsze potrzebowali poklasku :( Nie mogliby za te dwa tygodnie &lt;u&gt;&lt;b&gt;też&lt;/b&gt;&lt;/u&gt; przyjechać?? Urodziny są teraz. To ich wnuczka do cholery...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poświętujemy sami. Skromnie. We trójkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkiego najlepszego wszystkim Mamusiom!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8514408544537677992?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8514408544537677992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/urodziny-odwoane.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8514408544537677992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8514408544537677992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/urodziny-odwoane.html' title='Urodziny odwołane.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-2631797442361864712</id><published>2011-05-23T14:55:00.003+02:00</published><updated>2011-05-25T09:36:36.437+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Mała rzecz a cieszy ;)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Póki co mamy "ostre przeziębienie". Pani doktor niczego więcej nie znalazła, mimo, że ja już oczami zbzikowanej Matki widziałam prątkujące w Juli na potęgę bakterie i wirusy wszelkiego cholerstwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No bo gorączki brak. Ale za to kaszel taki,&amp;nbsp; że jego echo brzmi jak bojowy okrzyk śniadania - zaaaaraz wraaaacaaam!!!!! :/ I nocne pobudki i zielony katar niczym próbujący się wydostać na zewnątrz opanowanej istotki - OBCY ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;OK OK już przestaję, może niektórzy mają tu bujną wyobraźnię ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem była kolej Mężona na urlop. Na szczęście udało mu się wyrwać, żeby mój Boss nie dostał palpitacji serca ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W sumie boss nie jest zły, nie rzuca się o moje nieobecności, ale każdego pracodawcę przecież wkurza coś takiego, więc skoro jestem jeszcze w miarę "nowa" nie chcę wystawiać na próbę jego cierpliwości aż w takim wymiarze ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niedziela - pracowita. W sobotę Mężon był w robocie, więc niespodziankę dla Juli przełożyliśmy na ten siódmy dzień tygodnia. Niespodzianką był... Jej własny pokój.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem, czy pamiętacie jak opowiadałam wam o plusach mojego mieszkania na bocianim gnieździe? Jednym z nich niewątpliwie była sypialnia z wielkim łóżkiem 190-200 cm ;) Było nam w niej ciepło i wygodnie i gorąco czasem również :))) Aż na świecie pojawiła się Jula i w sypialni pojawiło się jej łóżeczko. Sypialnia zaczęła służyć wyłącznie do spania ;). Któregoś dnia wyprowadziliśmy się z niej na stałe, korzystając wyłącznie w czasie najazdu gości... Jula miała ciszej i spokojniej, ja mogłam wyłączyć swoje trzecie ucho i przestać nasłuchiwać czy Jula w łóżeczku mruczy/ przewraca się/ odkrywa/ szeleści ... Obie od tej pory śpimy lepiej ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wcześniej wciąż myślałam o tym mieszkaniu jak o czyimś. Wcześniej wciąż żyłam wizją rychłej przeprowadzki ale teraz... Co tam! Kto wie ile jeszcze będziemy czekać na uśmiech losu. Pora na zmiany :)) Wielkie łoże składało się z dwóch łóżek i dwóch materacy. Po rozkręceniu jednego z nich odkryłam w pokoju niezagospodarowaną przestrzeń, akuratną dla Małej Dziewczynki :). &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula z pomocą Taty i taczki przeniosła do sypialni wszystkie swoje zabawki z salonu, a następnie zamknęli mnie w pokoju z akcesoriami do sprzątania. Tatuś wytłumaczył Młodej, że teraz - Mama będzie robiła w pokoju czary-mary ;))) Zajął ją czymś, a ja zaczęłam metamorfozę :)) Oddałam Młodej we władanie wszystkie półeczki regału, łóżko i nocne szafeczki. Wszędzie poukładałam jej ukochane misie i lale, klocki i układanki wreszcie znalazły swoje miejsce. W kwiatowych doniczkach zakwitły wiatraczki i baloniki, na podłodze rozgościła się mata do zabawy, której nareszcie nie będziemy musieli codziennie zwijać. Łóżko przykryła narzuta i zielony smok wynaleziony gdzieś przez Babcię... Po godzinie byłam zasapana jak stary parowóz, ale było warto. Zawołałam Julię...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz żałuję, że nie nagrałam jak mała księżniczka wchodzi do swojego królestwa. Całe jej zasmarkane jestestwo po prostu promieniało :D:D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niby niewiele zrobiłam, ale mamy teraz pokój dziecinny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jLGGS7IA3Ds/TdyxcYcJPbI/AAAAAAAAEDE/t6UjEO7-3eU/s1600/DSCN5225.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-jLGGS7IA3Ds/TdyxcYcJPbI/AAAAAAAAEDE/t6UjEO7-3eU/s320/DSCN5225.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;I chyba udał mi się urodzinowy prezent ;))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oby tylko Młoda szybko wyzdrowiała...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-2631797442361864712?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/2631797442361864712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/maa-rzecz-cieszy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2631797442361864712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2631797442361864712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/maa-rzecz-cieszy.html' title='Mała rzecz a cieszy ;)'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jLGGS7IA3Ds/TdyxcYcJPbI/AAAAAAAAEDE/t6UjEO7-3eU/s72-c/DSCN5225.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5352044926585242787</id><published>2011-05-20T12:03:00.000+02:00</published><updated>2011-05-20T12:03:55.859+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Dno, głębina, muł i wodorosty.....</title><content type='html'>Julę w nocy obudził kaszel a rano wstała z katarem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potrzebuję ostrego narzędzia do seppuku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wolę zająć się tym sama zanim zrobi mi to mój szef....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5352044926585242787?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5352044926585242787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/dno-gebina-mu-i-wodorosty.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5352044926585242787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5352044926585242787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/dno-gebina-mu-i-wodorosty.html' title='Dno, głębina, muł i wodorosty.....'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3249228891178460343</id><published>2011-05-18T13:11:00.002+02:00</published><updated>2011-05-18T13:22:21.732+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Dawno tak...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tęsknię za Tobą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kiedy codziennie oczy otwierają mi się ze zdumienia, że może być tak źle albo tak dobrze...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tęsknię, by móc się otworzyć, by móc Ci opowiedzieć, śmiać się z Tobą płakać w rękaw. Pozwalać Ci ocierać łzy i dodawać otuchy. Pozwalać potrząsać sobą kiedy robię głupoty. Biec do Ciebie kiedy mnie potrzebujesz, czuć że jestem Ci potrzebna...Słuchać Cię i wspierać...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tęsknię do tego byś powiedziała - "przecież tak dobrze Cię znam".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Brakuje mi wariackiego smsa z pytaniem czy mam wory pod oczami po przegadanej nocy...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tych właśnie przegadanych nocy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tyle razy już oddałam Ci mój czas i serce, tyle razy odwróciłaś się plecami. Wciąż w nowej osobie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma Cię już od tak dawna. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A ja chyba już nie mam sił by Cię szukać. Boję się zaufać, boję się powierzyć komuś siebie. Choć chciałabym tak bardzo. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;TAK BARDZO!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyjaciółko.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3249228891178460343?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3249228891178460343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/dawno-tak.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3249228891178460343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3249228891178460343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/dawno-tak.html' title='Dawno tak...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4750003454062048889</id><published>2011-05-11T11:31:00.002+02:00</published><updated>2011-05-11T11:36:41.875+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Zwrot akcji...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iyjUZI6PL_Y/TcpYB2go2-I/AAAAAAAAECg/pnh09qY1GLQ/s1600/Obraz+027.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po tajemniczych plamkach nie ma śladu. Wczoraj Pani doktor uznała, że to chyba jednak nie była angina  tylko trzydniówka...(Jula nie miała żadnych problemów z apetytem czy piciem - jadła jak zwykle - jak mały smok z pięcioma żołądkami :)), no i te plamki....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale antybiotyk zapisano :/ Od wczoraj wstrzymano...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż, ważne że jest zdrowa i nic wielkiego się w związku z antybiotykiem nie stało. Żadnych skutków ubocznych (mam nadzieję).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do końca tygodnia Jula pobędzie jeszcze z babcią - mają już zezwolenie na wyjścia na spacerki ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jeszcze jedna bardzo dobra wiadomość..&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam kasę na prezent i na tort nawet :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj w drodze na przystanek tramwajowy znalazłam 100 zł!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jupi! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5-ohq5hRO3U/TcpYWNe9z2I/AAAAAAAAECk/vknXgPSvqVM/s1600/Obraz+028.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-5-ohq5hRO3U/TcpYWNe9z2I/AAAAAAAAECk/vknXgPSvqVM/s320/Obraz+028.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A to moje małe Szczęście :) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4750003454062048889?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4750003454062048889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/zwrot-akcji.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4750003454062048889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4750003454062048889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/zwrot-akcji.html' title='Zwrot akcji...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5-ohq5hRO3U/TcpYWNe9z2I/AAAAAAAAECk/vknXgPSvqVM/s72-c/Obraz+028.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-356516750883549763</id><published>2011-05-10T10:30:00.002+02:00</published><updated>2011-05-10T14:33:28.439+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Wysypka???</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W piątek lekarka stwierdziła biały nalot na migdałach Juli. Połączyła to z mega-gorączką (39,5 stopnia - piątek rano) i wyszła jej angina.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to od piątku Jula popija Ceclor wołając nań "jogurcik!!". Oczywiście do tego osłonowy Dicoflor... Wszystko zaczęło iść ku dobremu - Noc z niedzieli na poniedziałek młoda przespała spokojnie. Nawet my się wyspaliśmy. Przyjechała moja Mama, bo ile można wykorzystywać cierpliwość szefa? To już czwarte moje zwolnienie z powodu choroby Juli od marca... Wcześniej bywały "zapalenia górnych dróg oddechowych"...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wczoraj... Na ciałku Juli pojawiły się plamki - całe wielkie stado na pleckach, brzuchu, buzi... Dzisiaj rano już zbladły - co za licho??? Dobrze, że na dziś mamy wizytę kontrolną w przychodni, może Pani doktor wydedukuje co dzieje się z Młodą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przedszkole Julia już lubi... Gdyby nie te choróbska byłoby super...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A kasa - to tylko kasa.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jej brak po prostu drażni. cholernie drażni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bo TYLE można by było Juli pokazać... A tak - nawet nie mam za co kupić jej prezentu na urodziny. a to tylko 18 dni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie trafiłby was szlag? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-356516750883549763?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/356516750883549763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/wysypka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/356516750883549763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/356516750883549763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/wysypka.html' title='Wysypka???'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7486792606417520233</id><published>2011-05-09T11:12:00.000+02:00</published><updated>2011-05-09T11:12:07.602+02:00</updated><title type='text'>Im dalej w las...</title><content type='html'>tym więcej ... kłopotów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już nawet nie płaczę. Po prostu staram się nie myśleć w czasie przyszłym. Dziś jest dziś. Dziś trzeba wziąć Młodą do lekarza i kupić antybiotyk, bo znowu jest chora. Tym razem angina. Prawie czterdziestostopniowa gorączka. Lekarka tylko pokiwała głową. Dziś trzeba kupić pieluchy i jedzenie. Dziś trzeba zapłacić za przedszkole i mieszkanie. Kolejne rachunki są dopiero później....Później ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam siły. Jesteśmy równo pod kreską. Już nawet nie od pierwszego do pierwszego. U Mężona w pracy coraz gorzej, a na inną czy dorabianie gdziekolwiek nie ma widoku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dnia na dzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda słów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7486792606417520233?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7486792606417520233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/im-dalej-w-las.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7486792606417520233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7486792606417520233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/05/im-dalej-w-las.html' title='Im dalej w las...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5899976401921096212</id><published>2011-04-22T12:10:00.000+02:00</published><updated>2011-04-22T12:10:37.121+02:00</updated><title type='text'>Wesołych świąt!!</title><content type='html'>Wszystkiego dobrego!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niech się wam szczęści. :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5899976401921096212?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5899976401921096212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/04/wesoych-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5899976401921096212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5899976401921096212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/04/wesoych-swiat.html' title='Wesołych świąt!!'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4843423686465321083</id><published>2011-04-07T15:29:00.000+02:00</published><updated>2011-04-07T15:29:45.561+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Po japońsku... jako-tako...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Praca praca dom dom dom.... Praca praca i tak w kółeczko.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A kasy jak nie było tak nie ma. Wynajem i żłobek wsysają skutecznie moją pensję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale - Teściowa mi nie zrzędzi nad głową i Teściowa mi nie zrzędzi nad głową - co jest wynikiem właśnie opłacania wynajętego mieszkania i żłobka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula wciąż ma katar. Być może dlatego, że nieleczony trwa tydzień a leczony siedem dni. Siódmy dzień mija jutro. Się zobaczy. Na szczęście żłobek&amp;nbsp; Młoda traktuje jak chleb powszedni i rano jeśli tylko Wiktorek bądź Sybon (Szymon) nie robią jakiejś wielkiej awantury - ona też zostaje spokojnie. Natomiast jeśli oni awanturują się i płaczą to ona też. Solidarna jest. Ale Panie ją chwalą. Bo spokojna, grzeczna i wrażliwa. Czasem tylko nie ma ochoty iść na podwórko z innymi dzieciakami, ale daje się to jakoś przeżyć :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W żłobku są śniadanka, dwudaniowe obiady i podwieczorki Podobno Młoda elegancko wcina. Jeśli tak, to ma apetyt gigant, bo w domu domaga się jeszcze porcji z naszego obiadu :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W związku spokój. Wypracowaliśmy sobie metodą prób i błędów schemat działania na dni pracujące. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rano - za piętnaście szósta Mężon wychodzi do pracy. Za dziesięć zwlekam się ja. Mam chwilę żeby się doprowadzić do porządku - umyć, wypacykować, wciągnąć jakieś ciuchy i przygotować kaszkę dla Młodej. Budzę ją piętnaście po szóstej - jeśli jeszcze sama się nie obudzi, co się rzadko zdarza. Wtrynia kaszę, potem ją ubieram - bez zbędnych ceregieli, żadnego rozpraszania :)) (Kiedyś chciałam delikatnie - to jak się dorwała do zabawek to dopiero pół godzinie próśb i gróźb zdołałam ją przekonać do włożenia kurtki i butów :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jakieś 10 minut później Jula zapakowana do spacerówki podąża wraz ze mną na przystanek autobusowy. Za piętnaście siódma jesteśmy w żłobku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potem ja lecę do tramwaju i jadę nim do firmy. Mam czas na książkę!! :))&amp;nbsp; Mija sobie siedem godzin i Mężon wychodzi z pracy. Jedzie po Julę i przy okazji przepytuje wychowawczynię jak było. Ja wychodzę z roboty kiedy on już jest w drodze do domu z Julą... Robię zakupy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mężon ogarnia chałupkę... O siedemnastej wszyscy jesteśmy w domu. Przygotowuję jakieś jedzenie. Jemy obiad, któreś z nas zmywa, a potem Młoda ma nas na wyłączność. :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Koło 19 Mężon szykuje kanapki do pracy, ja ubrania dla siebie i córy. Sprzątam górę zabawek - oczywiście Jula dzielnie mi pomaga ;) I idziemy do łazienki. Sprawdzony system - jednego dnia ja kąpię Julę a Mężon czyta jej bajkę na dobranoci usypia, kolejnego jest na odwrót :)) Dzięki temu chyba nie padamy na twarze :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Młoda o 20 już jest w łóżeczku. Najczęściej wypompowana po żłobku szybko zasypia. Udało się nam ją przyzwyczaić że po kaszce/mleczku na noc, bajce i kołysance, odkładamy ją do łóżeczka wyprzytulaną i wycałowaną i wychodzimy, a ona sobie słucha pozytywki i zasypia :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wieczorem czas dla nas... Czasem robię obiad na drugi dzień. Czasem poprasuję. Ale najczęściej jest film albo książka... Czas relaksu relaksu relaksu... :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Większe zakupy przełożyliśmy na weekend. Podobnie jest z większym sprzątaniem i praniem. Chyba że trzeba... Wtedy trzeba, ale nie kosztem Młodej. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czas jakoś biegnie, jest może schematycznie = nudno. Ale przynajmniej nie kłócimy się jak kiedyś kto ile zrobił i kto się bardziej zmęczył :))))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Dobrze że już jutro piątek... &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4843423686465321083?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4843423686465321083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/04/po-japonsku-jako-tako.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4843423686465321083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4843423686465321083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/04/po-japonsku-jako-tako.html' title='Po japońsku... jako-tako...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3884797143370275076</id><published>2011-04-06T11:19:00.000+02:00</published><updated>2011-04-06T11:19:47.090+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piosenka'/><title type='text'>Z woli nieba jestem tu....</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/Zxj9tZCqyU8/0.jpg"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Zxj9tZCqyU8&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266" src="http://www.youtube.com/v/Zxj9tZCqyU8&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;Tak mi się jakoś przypomniało ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla wszystkich babeczek :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3884797143370275076?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3884797143370275076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/04/z-woli-nieba-jestem-tu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3884797143370275076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3884797143370275076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/04/z-woli-nieba-jestem-tu.html' title='Z woli nieba jestem tu....'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3343548840576391564</id><published>2011-04-01T13:48:00.001+02:00</published><updated>2011-04-01T13:51:17.215+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żłobek'/><title type='text'>hmmm...</title><content type='html'>Żeby nie było tak słodko o tym żłobku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przeszłyśmy już z Julą jedno zapalenie górnych dróg oddechowych... Katar po pas... wybudzanie się w nocy... kaszel.&lt;br /&gt;Byłam na to przygotowana. Wszyscy mówili ze w żłobkach dzieci chorują. Cóż gdzieś się Jula musi uodpornić na tą zarazę... A czy zarazi się w piaskownicy od zagilonego dzieciaka czy w żłobku to chyba nie ma znaczenia?&amp;nbsp; Przedwczoraj katar pojawił się znowu. Ale zaprowadziłam Młodą do przedszkola. Nie mam za bardzo jak zwalniać się z pracy przez katar :/ Dziś w nocy Jula znowu się budziła i znowu poszła do przedszkola. Zobaczymy co będzie w weekend. Lekarz z przychodni i panie wychowawczynie radziły mi "odpuścić"... Nie wiem na ile to dobre...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety pojawił się też problem z brzuszkiem... Nie wiem co o tym myśleć - najpierw było zatwardzenie, teraz po 2 razy dziennie pojawiają się luźne kupki :/ Czy to reakcja na jedzenie żłobkowe?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;echh wciąż wątpliwości...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3343548840576391564?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3343548840576391564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/04/hmmm.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3343548840576391564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3343548840576391564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/04/hmmm.html' title='hmmm...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7976689824251767839</id><published>2011-03-29T13:01:00.002+02:00</published><updated>2011-03-30T08:09:46.262+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żłobek'/><title type='text'>Zaczęło się...</title><content type='html'>Dziś jak gdyby nic zaprowadziłam Julindę do przedszkola....&lt;br /&gt;Nawet zbytnio nie protestowała, bo w korytarzu oprócz niej był jeszcze mały kolega z tatusiem.&lt;br /&gt;I wtedy wpadła wychowawczyni ze słowami - "Muszę coś Państwu powiedzieć. Jak wczoraj zostałam z maluchami rano...."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mojej głowie rozpoczął się myślowy proces twórczy w kierunku - Jula płakała, chciała do Mamy, nie można jej było uspokoić... działa się jej jakaś krzywda, rany!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...ale wychowawczyni dokończyła - Państwa dzieci pięknie się ze sobą bawiły, aż w końcu Wiktorek podszedł do Julci, przytulił ja i pocałował w usta!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbaraniałam.&lt;br /&gt;Popatrzyłam z ukosa na ojca Wiktorka, on na mnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W powietrzu zawisł wielki znak zapytania, przy czym tatuś Młodego miał z lekka zagadkowy uśmiech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wytrzymałam i wypaliłam, żeby trochę rozładować atmosferę - "Pewnie się pan zastanawia po kim on to ma??" I roześmialiśmy się wszyscy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do Juli mruknęłam tylko - nooo, wcześnie zaczynasz kochana...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ucałowałam ją, pomachała mi na pożegnanie i poszła do sali. I do Wiktorka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja z duszą na ramieniu do pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TO JUŻ???&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:))))))))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7976689824251767839?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7976689824251767839/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/zaczeo-sie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7976689824251767839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7976689824251767839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/zaczeo-sie.html' title='Zaczęło się...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3562595990999173255</id><published>2011-03-28T15:46:00.002+02:00</published><updated>2011-03-29T14:05:34.107+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Jula Jula Jula....</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7FjEAzhQhHc/TZCMDPLSGkI/AAAAAAAAECc/q_PZ6KMleGc/s1600/fot+211.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-7FjEAzhQhHc/TZCMDPLSGkI/AAAAAAAAECc/q_PZ6KMleGc/s320/fot+211.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Taka już jest :) Cudna, jedyna :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pięknie mówi (daje się ją zrozumieć bez tłumacza ;)), sama je (większość jedzonka trafia do buzi ;))&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W większości tematów ma własne zdanie... Szczególnie dotyczy to: ubrania, jedzenia, formy zabawy, końca spaceru, kąpieli i czasu spania,&amp;nbsp;&amp;nbsp; ;)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najnowszą fazą w którą weszliśmy jest "Psitulić!!!" Nie umiemy z Mężonem odmówić kategorycznej - bądź - nie - prośbie, dzięki czemu polegliśmy na całej linii... Wieczorem z sypialni dobiega "Julę psitulić...." I biegamy na zmianę... Może jej przejdzie... chociaż to jest TAKIE MIŁE :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żłobek jest witany z mieszanymi uczuciami. W domu Jula entuzjastycznie wykrzykuje, że idzie do dzieci! i kółko graniaaaaastee, ale kiedy podchodzimy pod drzwi budynku euforia nagle znika. Pojawia się za to podkówka i "nieeee". Na szczęście kiedy zamykają się za mną drzwi Jula wybiera sobie zajęcie z dość dużego wachlarza możliwości żłobkowych i zapomina o mnie i Mężonie na te 8 godzin....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza tym jest tak sobie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najgorzej z kasą. Moją nową pracę kocham i ubóstwiam. Rzadko mam szansę na chwilę dla siebie - jak dziś ale za to wciąż się coś dzieje, czuję się potrzebna i doceniana. Czas do 16 mija niewiarygodnie szybko. Po pół roku dostałam pierwszą podwyżkę. Po ośmiu miesiącach awans z dalszą możliwością lepszych zarobków za jakieś 2-3 miesiące jak się sprawdzę... Ale niestety Mężon ma znowu kłopoty w pracy... Tyle co ja więcej - on mniej. I wciąż jesteśmy na "zero". O mieszkaniu staram się nie myśleć, żeby znowu nie wpaść w jakiś cholerny dołek. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Teściowa już całkiem ze mną nie rozmawia - jak czego od nas chce - dzwoni do Mężona... Ostatnio on miał rozładowany telefon i byliśmy na zakupach - dostałam sms'a - "niech Paweł włączy telefon!!!!!" Cóż - można i tak... Nie pyta co trzeba Młodej - ostatnio przywieźli jak mnie nie było buciki - jakich w życiu bym dziecku nie kupiła :/ Noga zapoci się jej w 3 minuty... Więcej by tego było ale - OK. Nie nakręcam się :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byle do przodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu wiosna!! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3562595990999173255?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3562595990999173255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/jula-jula-jula.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3562595990999173255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3562595990999173255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/jula-jula-jula.html' title='Jula Jula Jula....'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-7FjEAzhQhHc/TZCMDPLSGkI/AAAAAAAAECc/q_PZ6KMleGc/s72-c/fot+211.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3288440604899366528</id><published>2011-03-14T14:28:00.001+01:00</published><updated>2011-03-29T14:05:55.060+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żłobek'/><title type='text'>Byle było tak...</title><content type='html'>Jula chyba się przyzwyczaiła :)&lt;br /&gt;Po weekendzie bałyśmy się z wychowawczynią że zacznie protestować gdy będę próbowała wyjść - ale nic z tych rzeczy. Zgodziła się zostać "Jula pocieka tatusia" :D&lt;br /&gt;Wychowawczyni bardzo ją chwaliła za piątek. Sama zaczęła wychodzić ze swojego kącika do dzieci, ładnie się bawi. Ma nawet ulubioną koleżankę - Maję.&lt;br /&gt;Majeczka zaczęła przedszkolakowanie razem z Julą, jest starsza o półtora miesiąca ;))) Dużo szybciej się zaaklimatyzowała i chyba postanowiła zaopiekować się koleżanką :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się ze tak się to odbyło... :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3288440604899366528?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3288440604899366528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/byle-byo-tak.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3288440604899366528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3288440604899366528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/byle-byo-tak.html' title='Byle było tak...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6235017898611231971</id><published>2011-03-09T12:20:00.000+01:00</published><updated>2011-03-09T12:20:59.440+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żłobek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Czyżby przełom?</title><content type='html'>Opiekunka powiedziała wczoraj Mężonowi, że Jula mniej płakała, więcej zjadła i dłużej spała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj moje dziecko NIE PŁAKAŁO jak wychodziłam bez niej z przedszkola...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyżbyśmy zobaczyli światełko w tunelu??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oby. Jesteśmy bardzo cierpliwi i konsekwentni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano zaprowadzam Młodą ja, po południu odbiera ją Mężon.&lt;br /&gt;Dzisiaj powiedziałam po prostu, poczekaj na tatusia. Zrób Mamusi papa.&lt;br /&gt;No i zrobiła papa i poszła do Pani :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychowawczyni powiedziała, że przestały się już tak nad nią trząść. Nie pocieszają ciągle, bo Młoda tylko płakała bardziej kiedy próbowały ja utulić - może to jest jakiś klucz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieci wciąż jeszcze są istotami z innej planety. Jula woli bawić się sama. Dostaje zabawki, które lubi, siada sobie w kąciku, tak by wszystko widzieć i obserwuje. Mam nadzieję, ze w końcu się ośmieli i zacznie bawić...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogromną ulgę sprawił mi ten jej dzisiejszy spokój...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki dziewczyny za wszystkie słowa otuchy. Bardzo potrzebowałam takich "przykładów z życia". :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6235017898611231971?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6235017898611231971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/czyzby-przeom.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6235017898611231971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6235017898611231971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/czyzby-przeom.html' title='Czyżby przełom?'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3604721894483403336</id><published>2011-03-04T10:52:00.001+01:00</published><updated>2011-03-04T10:54:51.374+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żłobek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Najgorszy tydzień mojego życia...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam nerwy w strzępach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkie moje obawy się potwierdziły.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje dziecko nienawidzi żłobka jak tylko orientuje się że wychodzę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Krzyki, spazmy, płacze.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja też wczoraj ryczałam. Na ławce pod żłobkiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uśmiecham się, żartuję żeby nie widziała mojego strachu. Ale to nic nie daje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamusiaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I umieram od razu na schodach.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-----------------------------------------------------------------------&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje dziecko uwielbia żłobek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj umazane obiadkiem rzuciło mi się radośnie w ramiona.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A potem cały wieczór skandowało IZA!! (jej opiekunka) kocki! kadanka!! bajke!! buju buju koniku!! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula kola!!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula, pójdziemy do przedszkola? TAK!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula, jak było w przedszkolu? - ajnie!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-------------------------------------------------------------------------&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy jest w tym jakiś sens?????&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Panie w przedszkolu wciąż mi mówią, że ona się przyzwyczai. Że podoba jej się w przedszkolu, tylko nie może znieść rozstania ze mną. Że najchętniej chciałaby mieć mnie w przedszkolu... Cóż, może się przekwalifikuję??&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula ładnie je, co podobno jest wielkim sukcesem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I TYLKO jest bardzo mocno związana ze mną emocjonalnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Potrzebuję psychiatry. JUŻ.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Póki co, małe zielone...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3604721894483403336?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3604721894483403336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/najgorszy-tydzien-mojego-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3604721894483403336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3604721894483403336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/najgorszy-tydzien-mojego-zycia.html' title='Najgorszy tydzień mojego życia...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8908663379893131521</id><published>2011-03-01T13:34:00.001+01:00</published><updated>2011-03-01T13:37:18.281+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Żłobek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Dziecko we mgle</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i jesteśmy. Obiecywali te dzieci, obiecywali - no i są...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozbieramy się, zostawiamy wózeczek. I schody... Mamusiu, czy tam na górze naprawdę są te dzieci??&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pukamy, wchodzimy do sali. Mamusia mówi że na podłodze leży taka sama mata jak w domu. Ok, mogę na niej usiąść. A!!!!! Ten chłopczyk wjechał we mnie na swoim rowerku!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamusia utuli, no i mam osiołka...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pani mnie zaczepia. Trochę się jej wstydzę, ale nie wygląda groźnie. W sali tylko trzech chłopców. Potem przychodzi dziewczynka - Maja z tatusiem. Ona też jest tu pierwszy raz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A potem przychodzą inne dzieci... Jeszcze jedna pani... tyle dzieci... jest tak głośno, mamusiu oni wszyscy krzyczą.... Buzia sama układa się w podkówkę. Ale Pani podaje kredki. Rysujemy. Mamusia też. Nigdzie jej nie puszczę, nie spuszczę z niej oka... Panie są miłe. Ale te dzieci krzyczą. Bujam się na koniku. Budujemy domek z klocków. Ten chłopiec mnie straszy!!!! Płaczę!!! Ale jest Mamusia. Pobiegnę szybciutko i schowam się... Oglądam salę. I domek z podusiami. Tam jest mój osiołek!!! Mamusia gdzieś odeszła, znalazłam klocek, wypadł tej dziewczynce, co jeździ na rowerku... Ona nie chce go z powrotem... Ten chlłpczyk też nie chce... Co mam zrobić z tym klockiem?? Rozglądam się bezradnie... Mamusi na ten widok kraja się serce, biegnę do niej!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pani wymyśla zabawę w kółeczku. Śpiewamy kółko graniaste.Mocno ściskam rękę Mamy, z nikim więcej nie chcę tańczyć. I nie bardzo rozumiem po co to głośnie klaskanie i krzyki na końcu? Trzymam za rękę Mamusię. Mamusia też się bawi!! Jedzie pociąg z daleka... Mama podczepia mnie do plecków jakiegoś chłopczyka, do mnie przyczepia się dziewczynka - jedziemy!!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pani mówi żeby przyjść jutro. Mama pyta - fajnie było?? "Fajnie" odpowiadam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamusia pyta - przyjdziemy jutro do dzieci? - Tak.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;----------------------------------------------------------------------------------------------------------&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szłam tam jak na ścięcie. Setki razy powiedziałam sobie po drodze jak kiepską Matką jestem, że wybrałam dla dziecka żłobek, zamiast siebie... Zaprowadziłam ją do sali i usiadłam chyba równie zagubiona jak ona... robiąc dobrą minę do złej gry. Nie wytrzymałabym w tym zgiełku nawet pół dnia. To trzeba naprawdę lubić Mam nadzieję, że te Panie właśnie to lubią... Siedziałam tam z gulą w&amp;nbsp; gardle i z głupawym uśmiechem zachęcałam Julę do poznania otoczenia. Odpowiadałam na pytania opiekunki. Podnosiłam rozsypane kredki. Układałam domek z klocków.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, że to konieczność. Ale wciąż mam gulę w gardle.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jutro mam ją tam po pół godzinie zostawić samą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przed oczami wciąż stoi mi ten sam obrazek: na sali rozbiegane, rozkrzyczane dzieci i pośród nich - ona z tym znalezionym klockiem, którego nie ma komu dać...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wolę o tym nie myśleć.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8908663379893131521?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8908663379893131521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/dziecko-we-mgle.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8908663379893131521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8908663379893131521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/03/dziecko-we-mgle.html' title='Dziecko we mgle'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-2052248096857225251</id><published>2011-02-23T15:24:00.000+01:00</published><updated>2011-02-23T15:24:56.331+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Grupa wsparcia potrzebna od zaraz.</title><content type='html'>Bo ja już nie mam marzeń. Wiecie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz dopuściłam do siebie prawdę. To się nie uda.&lt;br /&gt;Tylko moja rodzinka mnie trzyma. Poza nimi nie mam właściwie nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki materialny dołek. Głębokości oceanu...........&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-2052248096857225251?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/2052248096857225251/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/02/grupa-wsparcia-potrzebna-od-zaraz.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2052248096857225251'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2052248096857225251'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/02/grupa-wsparcia-potrzebna-od-zaraz.html' title='Grupa wsparcia potrzebna od zaraz.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1321593503135315672</id><published>2011-02-21T15:14:00.003+01:00</published><updated>2011-02-21T15:56:07.913+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Strachy na lachy...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LbmoTjMYaNE/TWJ72t3WB2I/AAAAAAAAECU/yp1100nkSD0/s1600/mail.google.com.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Boszzz… To już ostatni tydzień… Od poniedziałku biorę urlop a od wtorku Julinda zostanie przedszkolaczkiem… Boję się, nawet nie wiecie jak bardzo. I właściwie nie mam z kim o tym strachu… &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Jakoś wszyscy mnie uspokajająco zbywają, mówiąc – no będzie dobrze, nie przejmuj się bo dziecko wyczuje Twój strach i samo się będzie bało. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Ale ja nie umiem. Po prostu nie wiem jak odciąć się od moich obaw, że za każdym razem, kiedy będę ją zostawiać samą za drzwiami przedszkola, będzie płakać i wołać „Mamusia!!!!”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Jula ślicznie mówi. Nawet krokodyl i kręgosłup &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Wingdings; font-size: 11pt;"&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt; I odwracając kartki w książeczkach nazywa rzeczy na ilustracjach, nazywa zwierzątka pokazując je paluszkiem. Rozpoznaje osoby na zdjęciach w albumie…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Jest już TAKA duża…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Ale nie korzysta z nocnika.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Nie potrafi sama jeść łyżką czy widelcem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Dopiero niedawno przekonała się do kubeczka niekapka.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;I rozchorowała nam się w zeszłym tygodniu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Pewnie złapała jakiegoś wirusa ode mnie, albo od Pawła. Teść z Teściową też byli chorzy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Na szczęście już jest lepiej, ale przerażał mnie jej chrypiący kaszel, gorączka, zatkany nos…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;A przecież dzieci w przedszkolu często chorują :///&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Boję się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;W przyszłym tygodniu biorę urlop. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Chcę jej pokazać, że w przedszkolu nie ma się czego bać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Times-Roman; font-size: 11pt;"&gt;Chociaż sama boję się go jak jasna cholera :))))&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1321593503135315672?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1321593503135315672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/02/strachy-na-lachy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1321593503135315672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1321593503135315672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/02/strachy-na-lachy.html' title='Strachy na lachy...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3738857859461829270</id><published>2011-01-17T10:44:00.000+01:00</published><updated>2011-01-17T10:44:46.625+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Dziesięć dni później</title><content type='html'>Jest lepiej! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oko powoli wraca do normalnego stanu, zatoki również.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;NAJWAŻNIEJSZE:&lt;br /&gt;Moja córka w sobotę podbiegła do mnie, powiedziała "koam Cie" i "buziaćek" następnie pobiegła do "swoich spraw"&amp;nbsp; :D Jak tu się czymkolwiek martwić?? :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja wena natomiast znowu nie jest w najlepszej kondycji ;)&lt;br /&gt;Ale to już jej problem :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3738857859461829270?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3738857859461829270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/01/dziesiec-dni-pozniej.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3738857859461829270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3738857859461829270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/01/dziesiec-dni-pozniej.html' title='Dziesięć dni później'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5640395372164920655</id><published>2011-01-07T11:09:00.000+01:00</published><updated>2011-01-07T11:09:44.156+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alergia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>No i się doigrałam...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już "po świętach" siedzę zatem w pracy i umieram.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moja alergia, którą już uważałam za niebyłą - znów śmieje mi się w twarz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jako dziecko chorowałam non stop - zapalenie oskrzeli - jedno po drugim, w końcu zapalenie płuc. Aż jakiś mądry lekarz wysłał mnie na testy skórne dla alergików - okazało się, że mam gigantyczną alergię&amp;nbsp; :/// Roztocza, pieski, kotki, pierze, owcza wełna. Dzięki Bogu pyłki mnie oszczędziły...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No to Mamunia wyeliminowała mi pierze z pościeli, zabroniła odkurzać, piesków, kotków i innych futrzaków na szczęście nie było w domu, więc nie musiałam się z nimi żegnać. Za to przywitałam na stałe pudełeczko z tabletkami Zyrtec.Codziennie przez kilka lat wrzucałam w siebie pigułki, aż wreszcie przestały być potrzebne.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I długo potem nie były. Może sporadycznie po jakichś wielkich porządkach - szczególnie po wietrzeniu szaf ;))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i dopadło mnie w Boże Narodzenie. Katar, zaczerwienione i opuchnięte oczy. Bóle głowy. I potworne samopoczucie... Cóż - tapety w moim pokoju... To je najbardziej podejrzewam...Ale w sumie roztocza są wszędzie :///&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mama na szczęście miała jakąś Clritinę-zaleczyłam katarzysko i myślałam że jest ok... Ale w poniedziałek okazało się że "coś" przeszkadza mi w oku. Dopiero wczoraj dobiłam się do okulistki. Powiedziała że są to cystki, pojawiły się nie wiadomo skąd, ale podejrzewa alergię... Kiedy spytałam, czy bóle głowy mogą być od oka, zaprzeczyła. Ale podrążyłam temat - alergicy cierpią&amp;nbsp; na zatokowe bóle głowy. Najczęściej boli przód, boki... Tego kataru właściwie nie czuć, ale ... Zapchane katarem siennym zatoki "rozsadzają" czaszkę ://// Do tego wszechobecne uczucie zmęczenia, zdenerwowanie spowodowane kiepskim samopoczuciem... Taaak, to wszystko ja...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czuję ze czeka mnie powrót do białych pigułek...&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałabym, żeby Julę to ominęło, ale z tego co wiem, szanse na to są mizerne :///&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5640395372164920655?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5640395372164920655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/01/no-i-sie-doigraam.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5640395372164920655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5640395372164920655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/01/no-i-sie-doigraam.html' title='No i się doigrałam...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7075260076300042233</id><published>2011-01-03T10:03:00.000+01:00</published><updated>2011-01-03T10:03:57.270+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małżeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Postanowienia noworoczne.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:WordDocument&gt;   &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:TrackMoves/&gt;   &lt;w:TrackFormatting/&gt;   &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:PunctuationKerning/&gt;   &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;   &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:DoNotPromoteQF/&gt;   &lt;w:LidThemeOther&gt;PL&lt;/w:LidThemeOther&gt;   &lt;w:LidThemeAsian&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeAsian&gt;   &lt;w:LidThemeComplexScript&gt;X-NONE&lt;/w:LidThemeComplexScript&gt;   &lt;w:Compatibility&gt;    &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;    &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;    &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;    &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;    &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;    &lt;w:SplitPgBreakAndParaMark/&gt;    &lt;w:DontVertAlignCellWithSp/&gt;    &lt;w:DontBreakConstrainedForcedTables/&gt;    &lt;w:DontVertAlignInTxbx/&gt;    &lt;w:Word11KerningPairs/&gt;    &lt;w:CachedColBalance/&gt;    &lt;w:UseFELayout/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;   &lt;m:mathPr&gt;    &lt;m:mathFont m:val="Cambria Math"/&gt;    &lt;m:brkBin m:val="before"/&gt;    &lt;m:brkBinSub m:val="--&gt;    &lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" DefUnhideWhenUsed="true"  DefSemiHidden="true" DefQFormat="false" DefPriority="99"  LatentStyleCount="267"&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="0" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Normal"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="heading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="9" QFormat="true" Name="heading 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 7"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 8"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" Name="toc 9"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="35" QFormat="true" Name="caption"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="10" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" Name="Default Paragraph Font"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="11" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtitle"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="22" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Strong"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="20" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="59" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Table Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Placeholder Text"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="1" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="No Spacing"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" UnhideWhenUsed="false" Name="Revision"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="34" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="List Paragraph"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="29" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="30" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Quote"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 1"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 2"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 3"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 4"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 5"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="60" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="61" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="62" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Light Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="63" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="64" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Shading 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="65" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="66" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium List 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="67" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 1 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="68" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 2 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="69" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Medium Grid 3 Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="70" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Dark List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="71" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Shading Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="72" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful List Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="73" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" Name="Colorful Grid Accent 6"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="19" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="21" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Emphasis"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="31" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Subtle Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="32" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Intense Reference"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="33" SemiHidden="false"   UnhideWhenUsed="false" QFormat="true" Name="Book Title"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="37" Name="Bibliography"/&gt;   &lt;w:LsdException Locked="false" Priority="39" QFormat="true" Name="TOC Heading"/&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-qformat:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin-top:0cm; mso-para-margin-right:0cm; mso-para-margin-bottom:10.0pt; mso-para-margin-left:0cm; line-height:115%; mso-pagination:widow-orphan; font-size:11.0pt; font-family:"Calibri","sans-serif"; mso-ascii-font-family:Calibri; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Calibri; mso-hansi-theme-font:minor-latin;}&lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jednym z nich jest oczywiście częstsze zaglądanie na bloga… I postanowiłam mocno się tego trzymać. Proszę mnie dopingować.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;I schudnąć zamierzam. Bo w sierpniu 3 wesela mi się szykują 2 kuzynów Pawła i jedno – mojego Braciszka i jego Połówki… I trzeba będzie jakoś wyglądać. I jakoś się zorganizować bo to po kolei 6-13-20… A i Julę na dwa będę chyba musiała zabrać ( w sumie to sobie tego nie wyobrażam) bo Teściowa zapewne będzie czynną uczestniczką wesel u dzieci swoich sióstr… A Mamunia – nie wiem czy da radę…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;I hmmm… Zamierzam wreszcie kupić to mieszkanie .Czas najwyższy.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;I zadbać o moje Małżeństwo… Bo tak ostatnio jakoś… NUDNO :D&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;I… póki co więcej grzechów nie zamierzam ;)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zobaczymy co się wykluje po drodze.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Ale a’ propos Małżeństwa. Zauważyłam, że posiadanie męża jest prawie jak posiadanie samochodu. W sumie to samochodu nie mam, prawa jazdy również… Ale…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Mój Mężon to może nie jakieś luksusowy, szybki samochodzik, ale &lt;span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;wygodne, osobowe autko z kratką &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;Bo i rodzinny jest i zapracowany… Nocuje zawsze w swoim garażu. Nie ciągnie go na tankowanie z kolegami na obcych stacjach. Na przeglądach zawsze wychodzi dobrze, wymaga tylko stałej konserwacji. I częstej wymiany oleju &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt; &lt;/span&gt;A co stoi w waszych garażach? &lt;span style="font-family: Wingdings;"&gt;&lt;span&gt;:)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7075260076300042233?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7075260076300042233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/01/postanowienia-noworoczne.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7075260076300042233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7075260076300042233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2011/01/postanowienia-noworoczne.html' title='Postanowienia noworoczne.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1769017491021472082</id><published>2010-12-31T11:00:00.000+01:00</published><updated>2010-12-31T11:00:25.190+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Tak na szybko bo ostatni dziś...</title><content type='html'>Siedzę w pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale tak leniwie jest... Spokojnie... A na mnie przedsylwestrowe zakupy jeszcze czekają.... Że chciałabym stąd już natentychmiast!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze trochę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święta były zajefajne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo że na śledzia w pociągu w tę i wewtę... Mimo, że z powrotem first class, to i tak współpasażerowie wywalali nam bagaż oknem. Na szczęście sanki od Mamuni się zmieściły :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A Jula ma 19 miesięcy. I potrafi ... wszystko :D I mówi do nas Mamussia i Tatuś :)))) I sama skarpetki zakłada!! :D nie ważne że spodem do góry! Dzisiaj rano jak Mężon szykował jej kaszkę i liczył wsypywane łyżki raz... dwa... ona dokończyła "ci... ćtely" :D:D:D zbaranieliśmy tak totalnie, ale ostatnio często się nam zdarza ;))) Jula - którą chcesz książeczkę? - INNĄ!! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jessu jak dobrze że ta baba z nami jeszcze tylko 2 miesiące... Jak dobrze...Bo mam w gardle kolację jak ona przychodzi nabzdyczona rano... I co nieco z obiadu pewnie też. A po południu BARDZO się staram wrócić PO Mężonie jak on już ją zmieni...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dzisiaj romantyszny wieszór będziemy robić. I w scrabble będziemy grać. I pić Martini. I jeść co się uda kupić... Może lody?? :D:D:D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczęścia Wam życzę. Niech ten 2011 będzie... LEPSZY.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1769017491021472082?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1769017491021472082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/12/tak-na-szybko-bo-ostatni-dzis.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1769017491021472082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1769017491021472082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/12/tak-na-szybko-bo-ostatni-dzis.html' title='Tak na szybko bo ostatni dziś...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-5046424738294560142</id><published>2010-12-21T14:04:00.002+01:00</published><updated>2010-12-21T14:04:16.150+01:00</updated><title type='text'>Wesołych świąt!!</title><content type='html'>Wszystkiego naj naj naj naj dla was wszystkich!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cudownych świąt!! :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-5046424738294560142?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/5046424738294560142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5046424738294560142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/5046424738294560142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych świąt!!'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4121300980591210246</id><published>2010-12-13T15:19:00.002+01:00</published><updated>2010-12-13T15:32:20.637+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='teściowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>No to roooozpęd...............</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;i lecimy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapisaliśmy Julę do przedszkolakowa. Tzn żłobkowa chyba... Akademii Malucha w każdym razie :)) Pani właścicielka-opiekunka cudownie miła. Od razu miałam ochotę przyprowadzić moje dziecko :)) Oby Juli też się spodobała. Pierwsze spotkanie - 1 marca. Już się jednocześnie boję i cieszę...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na święta jedziemy do mojej Mamy. 22 grudnia. Pociągiem. Już kupiłam bilety, żeby się nie rozmyślić :)) To na pewno będzie ciekawe doświadczenie. I zastanawiam się wciąż od nowa - czy Jula rozniesie pociąg? Czy może jednak pociąg przetrwa i dowiezie nas na miejsce? :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I piekę ciasteczka. DUŻO. Braciszek z Połówką jadą autkiem dostawczym, więc będzie można Mamunię troszkę odciążyć w przygotowaniach i siebie również w taszczeniu bagaży.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wciąż jestem w fazie organizacji wszystkiego. Pewnie w Wigilię padnę na twarz. W te kluski z makiem i inne kapuściane pierogi i z błogością zasnę :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teściowa odkąd ją poinformowaliśmy (tzn Mężon poinformował) o tym, że ją odstawiamy, zaczęła się łasić. Dziś np przyniosła nam obiad. Zagaduje, nawet prezenty na Mikołaja nam kupiła. Może to święta na nią tak wpływają? Albo się boi, że całkiem chcemy się odciąć? Mi wystarczy jak przestanie się panoszyć codziennie na moich wynajętych 42 metrach... Od czasu do czasu mogę ją widywać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Matula kiepściutko z kręgami słupnymi... Ale przed szpitalem broni się rękami i nogami... Zobaczymy co w końcu będzie...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mam bladego pojęcia co kupić Braciszkowi i jego Połówce... I Babci. Biegam nieprzytomnie między półkami... Na szczęście Mamunia, Tatunio i Dziadek mają już wytypowane prezenty. Rodzinna burza mózgów dała efekty :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W pracy fajnie. Zobaczymy, czy wzrosną również moje dochody, jak mi obiecano. Póki co staram się robić dobre wrażenie niczym Kwiatkowska nie migając się od żadnego zajęcia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A Jula...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jula skończyła 18 miesięcy...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I mówi. Swoim póki co dziecinnym językiem - ale już nieźle zrozumiałym :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O sobie - Cinka. (chyba od dziewczynka ;)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nazywa poprawnie wszystkich członków rodziny - nawet na ojca czasem wrzaśnie "Paeł"! :))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nazywa obrazki w książkach, pokazując je paluszkiem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I "pijiamka" (piżamka), "wielec"(widelec), "kakuj"(wskakuj), "pompamy" (kąpiemy), "kaka" - (kaszka), "kocik" - (kocyk), "cieś" - (chcę), sinka (szynka), banan, buła - (bułka). I wiele innych...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najfajniejsze jednak są słówka "mimak" i "bonka" - proszę o typy co znaczą :D&lt;br /&gt;Osiołek wciąż jest "IIII-AAAAA" :D Biegnie po niego ilekroć znajdzie go w książce o Kubusiu Puchatku, która jest już nieziemsko wymiętolona od ciągłego "citamy!" . "Ćitać" mogłaby na okrągło. I układać klocki - sczepiać, rozczepiać...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pomaga mi zapakować pralkę, pokazuje gdzie stoi proszek i płyn do płukania... Mokre pranie wyciąga i biega wieszać :P Sama wynosi zużytą pieluchę do kosza... Dziubie po talerzyku widelcem... Próbuje jeść...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wciąż łapię się na tym, ze nie wiem kiedy tego wszystkiego się nauczyła. Że już jest taka duża. Taka mądra.. Jestem z niej dumna! :)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dotarła już do rozmiaru 86. Dzięki paczkom od Wisienki bankructwo od zmian garderoby póki co nam nie grozi :)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ogólnie czas płynie szybko... I jest ciekawie :))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4121300980591210246?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4121300980591210246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/12/no-to-roooozped.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4121300980591210246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4121300980591210246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/12/no-to-roooozped.html' title='No to roooozpęd...............'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-3775334233789814467</id><published>2010-12-06T15:55:00.001+01:00</published><updated>2010-12-06T15:56:00.011+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dziecko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Wciąż sobie obiecuję...</title><content type='html'>Że wpadnę tu na dłużej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisną mi się do głowy tematy, które koniecznie muszę opisać.&lt;br /&gt;I wciąż coś "wypada".&lt;br /&gt;A chciałabym o Juli.&lt;br /&gt;I o Teściowej...&lt;br /&gt;I o tym, że z Mężonem już znacznie lepiej i może przetrwamy jakoś ten siódmy rok...&lt;br /&gt;A dziś Mikołajki...&lt;br /&gt;Jula dostała od Babci wózek dla lalek - rączka sięga jej pod bródkę "żeby na wiosnę też mogła nim jeździć" i paskudny różowy nocnik, w kolorze łazienek sprzed stanu wojennego. I wyłupiastooką kaczką.... Na jego widok młoda uciekła z piskiem i nie chciała mnie wypuścić do pracy... Boję się co zastanę w domu, bo znając moją teściową będzie chciała "wypróbować" nowy nabytek na dziecku... :(&lt;br /&gt;Jula do tej pory płacze na widok spinek i gumek do włosów.&lt;br /&gt;Przez jakiś czas uciekała nawet od swojego ukochanego osiołka na którym babcia demonstrowała jej jak się nosi "gumeczki". :((&lt;br /&gt;Nic nie dociera. Kompletnie nic.&lt;br /&gt;Na okrągło są słodkie serki, jogurty, ciasteczka.&lt;br /&gt;Zupy jarzynowe z pokrojonymi jarzynkami, z indykiem, które sama gotuję, a które w mojej obecności znikają w&amp;nbsp; brzuszku Juli w "trymiga" - w tygodniu stoją prawie nieruszone.&lt;br /&gt;Naturalne jogurty, jabłka, biały ser... NIC. Mimo próśb.&lt;br /&gt;Kiedy wracam bardzo późno do domu i nie zdążę czegoś przygotować - proszę żeby tesciowa zrobiła małej jedzenie z gotowych, zamrożonych składników.&lt;br /&gt;Ona wtedy kupuje gotowe słoiczki dla 5-cio miesięcznych dzieci i podaje to z makaronem... Wolę więc stanąć "na rzęsach".&lt;br /&gt;Wiem, że Młoda ogląda telewizor, bo od rana krzyczy "baja" wymachując pilotem...&lt;br /&gt;A potem przychodzi dziadek na Eurosport. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od marca Jula idzie do prywatnego "żłobkoprzedszkola". W tej sytuacji wszystko będzie lepsze niż "babcia".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-3775334233789814467?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/3775334233789814467/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/12/wciaz-sobie-obiecuje.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3775334233789814467'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/3775334233789814467'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/12/wciaz-sobie-obiecuje.html' title='Wciąż sobie obiecuję...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-2372424241104421883</id><published>2010-11-09T12:03:00.002+01:00</published><updated>2010-12-31T11:26:05.157+01:00</updated><title type='text'>Taka JA.</title><content type='html'>Coś o mnie. Bo może niektórzy jeszcze nie wiedzą.&lt;br /&gt;Albo nie chcą wiedzieć.&lt;br /&gt;Albo wydaje im się, że wiedzą...Może co nieco sprostuję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zazwyczaj więc jestem -&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zrównoważona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zabawna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;empatyczna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cierpliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;miła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;uprzejma&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Ale często bywam -&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;cyniczna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;złośliwa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;uparta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;apodyktyczna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;impulsywna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nieznośna&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;i nieobliczalna.Co prowadzi do tego, że można by było dodać tutaj jeszcze sporo innych mało sympatycznych cech.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie &lt;b&gt;zołza&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to "często" zdarza mi się naprawdę CZĘSTO. Czasem nawet częściej niż zazwyczaj.&lt;br /&gt;To moja forma obrony przed stresem. Przed trudnymi sytuacjami. I nie zamierzam nad tym "popracować". Taka jestem. I już.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-2372424241104421883?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/2372424241104421883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/11/taka-ja.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2372424241104421883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/2372424241104421883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/11/taka-ja.html' title='Taka JA.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-4628896210973065833</id><published>2010-10-28T13:11:00.003+02:00</published><updated>2011-03-28T14:25:00.432+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Nic z tego.</title><content type='html'>&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-4628896210973065833?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/4628896210973065833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/nic-z-tego.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4628896210973065833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/4628896210973065833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/nic-z-tego.html' title='Nic z tego.'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8469540552767823713</id><published>2010-10-20T09:14:00.005+02:00</published><updated>2011-03-28T14:24:41.801+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Bańka mydlana</title><content type='html'>jest nietrwała i delikatna. Szybko pęka i zostaje po niej mokry ślad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie właśnie ostatnio są moje marzenia. Pryskają jak mydlane bańki, pozostawiając mokre ślady na moich policzkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właściciele mieszkania oczywiście nie zgodzili się na zaproponowaną przez nas kwotę. Mamy szansę najwyżej na 2-3 tysiące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ALEEEEE....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj był u nas doradca finansowy. Dzisiaj mamy dostać informacje jaki maksymalny kredyt możemy uzyskać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piłka ciągle w grze...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8469540552767823713?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8469540552767823713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/banka-mydlana.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8469540552767823713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8469540552767823713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/banka-mydlana.html' title='Bańka mydlana'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8761395714413042362</id><published>2010-10-18T15:30:00.003+02:00</published><updated>2011-03-28T14:27:04.135+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Aaaaa..............</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znalazłam mieszkanie. Piękne. Przestronne. Od razu chciałam w nim zamieszkać... Ciągle mam je przed oczami. Nawet widoki z okna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Ale możemy dać za nie tylko określoną kwotę (szitttt zdolność kredytowa, która zmienia się jak w kalejdoskopie)...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A właściciele spodziewają się więcej. Do jutra mają się zastanowić nad naszą ofertą. Sprzedają to mieszkanie już półtora roku więc mam jakąś niewielką nadzieję...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szlag....&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nic mi się nie chce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Deszcz pada. Zimno. Źle.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8761395714413042362?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8761395714413042362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/aaaaa.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8761395714413042362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8761395714413042362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/aaaaa.html' title='Aaaaa..............'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6681813837448391220</id><published>2010-10-15T09:11:00.005+02:00</published><updated>2011-03-28T14:27:19.521+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małżeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Drewniana...</title><content type='html'>&lt;m:smallfrac m:val="off"&gt;    &lt;m:dispdef&gt;    &lt;m:lmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:rmargin m:val="0"&gt;    &lt;m:defjc m:val="centerGroup"&gt;    &lt;m:wrapindent m:val="1440"&gt;    &lt;m:intlim m:val="subSup"&gt;    &lt;m:narylim m:val="undOvr"&gt;   &lt;/m:narylim&gt;&lt;/m:intlim&gt; &lt;/m:wrapindent&gt;  &lt;/m:defjc&gt;&lt;/m:rmargin&gt;&lt;/m:lmargin&gt;&lt;/m:dispdef&gt;&lt;/m:smallfrac&gt;&lt;br /&gt;Czuję się trochę jak Pinokio… &lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Bo trochę to takie oszukane… Miało być inaczej. W bajkach opisują miłość po grób, a nie ciężką harówę o utrzymanie związku.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Cóż, życie to nie bajka…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Ale nie poddaję się – bo przecież najgorszy jest ten siódmy rok, a potem ma być lepiej. I dzisiaj właśnie zaczynamy ten siódmy rok. (Od sześciu ze sobą mieszkamy) Raz było lepiej, raz gorzej. „Docieranie się” nie jest najprostszą sprawą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wierzę, ze damy radę. Rozmawiamy, staramy się poświęcać sobie jak najwięcej czasu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Dziękuję, za wszystkie wasze komentarze. Z każdego wzięłam coś dla siebie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Biegniemy dzisiaj oglądać dwa mieszkania. Może jak mocno uwikłam się w to załatwianie kredytu, w remonty, urządzanie mieszkania, będzie mniej czasu na zastanawianie się i wymyślanie głupot.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nie ma książąt z bajki, nie ma idealnych związków.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Naiwne dziewczynki nie powinny istnieć… Tą we mnie właśnie spakowałam i wywaliłam za drzwi. Choć sądziłam że już dawno odeszła – widocznie nie w tej sprawie…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Redukcja oczekiwań. Szeroki kompromis...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I piąta rocznica ślubu... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6681813837448391220?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6681813837448391220/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/drewniana.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6681813837448391220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6681813837448391220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/drewniana.html' title='Drewniana...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6331596113959131281</id><published>2010-10-06T12:51:00.007+02:00</published><updated>2011-03-28T14:27:32.010+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Małżeństwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Kłopoty jeden za drugim...</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKxygs7XVeI/AAAAAAAAEBc/nYw-CGspLU4/s1600/A_look_in_the_mirror_by_lifeAnightmare.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5524916749018289634" src="http://4.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKxygs7XVeI/AAAAAAAAEBc/nYw-CGspLU4/s320/A_look_in_the_mirror_by_lifeAnightmare.jpg" style="cursor: pointer; float: right; height: 320px; margin: 0pt 0pt 10px 10px; width: 275px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kłopot z mieszkaniem, to nic...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo się zbierałam, żeby wreszcie napisać ten post...&lt;br /&gt;Nie wiem jak się do niego zabrać, a bardzo mi zależy na uporządkowaniu myśli...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku zdarzają się zakręty. Mniejsze i większe, czasem na takim wirażu można sobie wybić zęby, czasem wyjechać na nową, prostszą drogę, która prowadzi wygodnie... aż do następnego zakrętu... Czasami jednak skręt prowadzi nas na szlaban z końcem drogi i stromym urwiskiem tuż za nim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, w którym miejscu jestem teraz. Zakręt ciągnie się i ciągnie. W dodatku po wertepach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drażnią mnie tłumaczenia problemu typu:"póki nie było Juli, było inaczej". Oczywiście, że było. Oczywiście, ze miałam dla niego więcej czasu, więcej sił wieczorem. Ale z tym należało się liczyć, gdy zapragnęliśmy dziecka. Bo przecież pragnęliśmy go obydwoje... Wracamy z pracy późno, ja wcześniej, Mężon jakąś godzinę - dwie później (18- 19). Jemy "obiadokolację", chwila oddechu, odgruzowywanie mieszkania, kąpanie Juli i każde chowa się w swój kąt pokoju. On przy komputerze, ja przy tv-książce-gazecie, albo w kuchni zajęta obiadem na kolejny dzień. Wieczory są podobne do siebie jak krople wody. Dialogu właściwie nie ma. Tylko rzucane w eter zdania na temat bieżących spraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego  też tak właściwie nie ma. Drażnią go moje nagabywania, żeby spędził więcej czasu z Małą. Drażnią moje pytania, dlaczego tak późno wraca. Zawsze ma jedną odpowiedź: nadgodziny, korki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boję się, że on już nie ma ochoty wracać do domu...&lt;br /&gt;Boję się, że powoli przestaje mi przeszkadzać, że go nie ma...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówi, że kocha. Ale oprócz mówienia niewiele się dzieje. Na moje propozycje kolacji w domowych pieleszach przy dobrym winie i czymś ekstra do pożarcia odpowiedź jest jedna - "nie mamy kasy na takie pierdoły". (&lt;span style="font-size: 85%;"&gt;w domyśle: kupujemy przecież mieszkanie&lt;/span&gt;) Kasy nie ma też na inne "pierdoły" - jak głupi kwiatek, kino, nie mówiąc już o jakimś ekstra wyjściu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem co jest  źle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może wiem? Straciliśmy te motyle w brzuchu... Magnetyzm, który sam wyciągał nam ręce do siebie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po ciąży przewartościowałam sobie wszystko. Na pierwszym miejscu zagościła Jula. Nie wiem czy to w tej chwili nie jest jedyne miejsce... Czy wszystkie matki mają takiego hopla? Jak zmienił się wasz związek  po tym jak zawitały w waszych sercach dzieci? Jak sobie poradziłyście, żeby upchnąć tam jeszcze męża?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbyt mało starań, zbyt mało chęci...&lt;br /&gt;I brak pomysłów jak to rozkręcić od nowa.&lt;br /&gt;Bo przecież trzeba - dla Juli.&lt;br /&gt;Bo przecież przysięgaliśmy - dopóki śmierć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy po pierwszej poważnej rozmowie, z której właściwie nic nie wynikło. Ale jest pewien progres - w ogóle zaczęliśmy rozmawiać... Tylko - co dalej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za niecałe 2 tygodnie nasza piąta rocznica ślubu...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6331596113959131281?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6331596113959131281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/kopoty-jeden-za-drugim.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6331596113959131281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6331596113959131281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/kopoty-jeden-za-drugim.html' title='Kłopoty jeden za drugim...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKxygs7XVeI/AAAAAAAAEBc/nYw-CGspLU4/s72-c/A_look_in_the_mirror_by_lifeAnightmare.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-7002367410723047784</id><published>2010-10-04T08:38:00.008+02:00</published><updated>2011-03-28T14:28:29.529+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Egzystencjalnie...</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Zacznę może od tego, że nie jestem zwolenniczką nieoczekiwanych zmian. Żadnych. Nawet niespodzianki nie za bardzo mi leżą - no, może z wyjątkiem tych pod choinką...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Wolę wiedzieć. Przygotować się.  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;I wiem, że nie zawsze tak się da...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;I mimo to, strasznie przeżywam każdą narzuconą modyfikację mojego życia. Każdą niezależną ode mnie zmianę traktuję jak wroga, co wywołuje mega-stres.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Do wyprowadzki dojrzałam sama. Do ślubu. Potem do powiększenia rodziny. 9 miesięcy docierało do mnie to, że będę mamą. Dotarło.  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;A potem... Wszystko zaczęło gnać na łeb na szyję. Urlop macierzyński skończył się stanowczo za szybko. Musiałam wracać do pracy. Pierwsza niechciana zmiana, ale jakoś się z nią pogodziłam – przyjechała Mama, Juli było z nią dobrze...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Mama coraz gorzej się czuła, zapadła decyzja o oddaniu Młodej do żłobka. Znalazłam żłobek, potrzebowałam tylko podwyżki w robocie, ale jak wiecie – wtrąciła się Teściowa. A mnie wyrzucili z pracy.  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Zmieniłam pracę – mam podpisać umowę na rok. Ale Teściowa dalej kręci mi się po domu... To już historia na całkiem nowy post...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Nie o tym jednak chciałam. Bo jak bumerang powraca sprawa mieszkania. Wszyscy, łącznie z Mężonem cisną – &lt;span style="color: #3366ff; font-weight: bold;"&gt;musimy wziąć kredyt i kupić mieszkanie&lt;/span&gt;. A mnie to ciśnienie już rozsadza czaszkę.  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Trzeba się śpieszyć, bo "rodzina na swoim" na dogodnych warunkach, będzie przyznawana jeszcze tylko do końca roku.&lt;/span&gt; Rozumiem...&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sezonowość pracy Mężona objawia się dość wysoką pensją w miesiącach wiosenno-letnich i wczesno-jesiennych. Potem znowu będzie lipa. &lt;/span&gt;Też rozumiem.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jula już potrzebuje swojego pokoiku – jej zabawki są teraz po prostu WSZĘDZIE.&lt;/span&gt; Argument nie do pobicia.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Chciałabym już być tak naprawdę "U siebie".&lt;/span&gt; Niezaprzeczalnie – również na TAK.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Więc o co chodzi????&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Chodzi o mnie. Odkąd jest Jula – przestałam skakać "na główkę" do głębokiej wody. Wszystko analizuję, przeliczam, odwracam od podszewki i oglądam milion razy... Nigdy taka nie byłam!  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;I wyliczam przeszkody... :( BO:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Liczyłam na trochę wyższą pensję – ale na podwyżkę mogę liczyć dopiero pod koniec roku, jak już sprawdzę się w pracy.&lt;/span&gt; Rozumiem. Ale to akurat nie poprawia naszej zdolności kredytowej.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="font-style: italic;"&gt;&lt;li&gt;Nie mamy kasy na uruchomienie kredytu, ani – pomysłu skąd tą cholerną kasę wziąć.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="font-style: italic;"&gt;&lt;li&gt;Wciąż przeglądam oferty – dotąd nie znalazłam mieszkania, które by mnie "urzekło". A raczej w każdym znajduję coś co jest nie tak...&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Bo teraz mi jest dobrze tak jak jest!! Bo boję się tej decyzji!!!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;30 lat!! Jakaś totalna masakra!! W ciągu 30 lat mogę 30 razy stracić pracę. Albo Mężon. A jeśli... jeśli coś się nam odwidzi i nie będziemy chcieli już być razem?? A jeśli popełnię błąd? Sąsiedzi będą do kitu, na remont mieszkania nie starczy kasy, utopię kasę w czymś, czego za rok nie będę już chciała? I 29 następnych lat będę się męczyć?? I dlaczego tylko ja mam  szukać tego mieszkania, ja wybierać bank i załatwiać kredyt , a potem nadzorować remont???&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Straszne. Wizja apokaliptyczna. Mój optymizm zdycha gdzieś pod płotem...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Ciekawe, co się stanie gdy kliknę "opublikuj posta"?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 78%;"&gt;Kiedyś to pomagało mi spojrzeć na wszystko "od zewnątrz"....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-7002367410723047784?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/7002367410723047784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/egzystencjalnie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7002367410723047784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/7002367410723047784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/10/egzystencjalnie.html' title='Egzystencjalnie...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-6927458579835069380</id><published>2010-09-29T15:20:00.004+02:00</published><updated>2011-03-28T14:28:44.625+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Tak sobie myślę...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Myślę, że znowu zaczynam potrzebować uporządkowania. Ładu... W myślach, w uczuciach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podzielić się obawami, nawet czasami lękiem, o to co jest, albo czego niestety już nie ma...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podzielić się radością z Juli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynam znowu potrzebować mojego miejsca...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-6927458579835069380?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/6927458579835069380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/09/tak-sobie-mysle.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6927458579835069380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/6927458579835069380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/09/tak-sobie-mysle.html' title='Tak sobie myślę...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-9025958719116247545</id><published>2010-09-27T12:56:00.005+02:00</published><updated>2011-03-28T14:29:01.795+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Miesiąc...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szybko zleciało. Myślałam, że uda mi się wcześniej, ale nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okres próbny w pracy już się kończy. Z sukcesem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W domu Teściowa opiekuje się Młodą. Są tego dobre i złe strony...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Młoda biega.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem totalnie rozbita i niepoukładana. Nie potrafię usiąść i opowiedzieć o tym, co się we mnie dzieje, a co dopiero napisać. A być może by mi to pomogło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przede mną kolejne zmiany. Stabilizacja wyjechała na BARDZO długie wakacje. Chcę wierzyć, że zdołam to jakoś ogarnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A za oknem jesień.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-9025958719116247545?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/9025958719116247545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/09/miesiac.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/9025958719116247545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/9025958719116247545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/09/miesiac.html' title='Miesiąc...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-8683032004230462395</id><published>2010-08-27T11:30:00.012+02:00</published><updated>2011-03-28T14:29:16.376+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>z prędkością światła...</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/THeIRfxC2DI/AAAAAAAAD9U/11drntYD2qo/s1600/wieza.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5510022503277451314" src="http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/THeIRfxC2DI/AAAAAAAAD9U/11drntYD2qo/s320/wieza.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/THeIHvBF2TI/AAAAAAAAD9M/E4269QQoIX4/s1600/wieza1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5510022335572597042" src="http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/THeIHvBF2TI/AAAAAAAAD9M/E4269QQoIX4/s320/wieza1.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/THeHJLAROTI/AAAAAAAAD8k/xQRz0HyhEgA/s1600/wieza1.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/THeHw7p9rjI/AAAAAAAAD9E/rpPjvFQ92qs/s1600/wieza2.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5510021943828262450" src="http://2.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/THeHw7p9rjI/AAAAAAAAD9E/rpPjvFQ92qs/s320/wieza2.jpg" style="cursor: pointer; display: block; height: 240px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cierpliwości... ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-8683032004230462395?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/8683032004230462395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/08/z-predkoscia-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8683032004230462395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/8683032004230462395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/08/z-predkoscia-swiata.html' title='z prędkością światła...'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/THeIRfxC2DI/AAAAAAAAD9U/11drntYD2qo/s72-c/wieza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-31200469755837044.post-1908785499556035975</id><published>2010-08-18T13:07:00.008+02:00</published><updated>2011-03-28T14:29:36.112+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Życie'/><title type='text'>Jestem?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TGvBJdkF0xI/AAAAAAAAD8U/JjnZ_cWZ924/s1600/wianek.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5506707337689551634" src="http://4.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TGvBJdkF0xI/AAAAAAAAD8U/JjnZ_cWZ924/s320/wianek.JPG" style="cursor: pointer; display: block; height: 309px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 320px;" /&gt;Na głowie kwietny ma wianek...&lt;/a&gt; ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdjęcia z badylkiem i motylkiem jeszcze nie mamy.&lt;br /&gt;Wakacje nam się kończą... Zaraz będzie " i tyle je widzieli" - gdzieś tam tylko podniesie się kurz na drodze...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A u nas zmiany zmiany zmiany...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracę właściwie zmieniam... Bo płatny urlop jeszcze trwa przez sierpień i wrzesień, a ja już we wrześniu zaczynam coś nowego. Wyzwanie. Czy podołam - to się zobaczy, w każdym razie muszę spróbować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jula ma już pięć zębów. Kolejne już powoli rozpychają dziąsełka. Młoda szybko nadrabia braki ;)&lt;br /&gt;I pierwsze kroczki też już postawione. Ona sama chyba jeszcze o tym nie wie :D bo bardzo pilnuje asekuracji, ale czasem jest coś bardziej ciekawego niż przytrzymująca ręka mamy i trzeba pójść odrobinę szybciej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj głaskała mnie po głowie mówiąc: "moja mama... moja..." :D No skoro można tak z osiołkiem, to czemu nie z mamą. A ja się po prostu cichutko rozpływałam ze szczęścia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dogadujemy się całkiem nieźle. Niesamowicie mnie cieszą te dwa miesiące wolnego jakie sprawił mi mój były szeryf... Tyle radości z Juli, tyle wspomnień...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odpoczęłam. Zadbałam o siebie. Odżyłam.  Nabrałam siły i optymizmu. Dopiero z perspektywy czasu widzę jak bardzo byłam zmęczona tym, że w pracy nic się nie zmieniało, nie tylko finansowo. Właściwie - to była konieczna decyzja, Szeryf tylko podjął ją za mnie, dodając jeszcze od siebie "coś na rozpęd" - możliwość spędzenia tego cudownego czasu z dzieckiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od pierwszego września - tak jak dzieciaki w szkołach - zacznę coś nowego. Oby lepszego. I może będę miała siłę, żeby wrócić również tutaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki, że jesteście.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/31200469755837044-1908785499556035975?l=podrugiejstronielustra.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/feeds/1908785499556035975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/08/jestem.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1908785499556035975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/31200469755837044/posts/default/1908785499556035975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://podrugiejstronielustra.blogspot.com/2010/08/jestem.html' title='Jestem?'/><author><name>Kobieta z drugiej strony lustra</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01772953377649462194</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TKRkF15LhAI/AAAAAAAAD_w/wOlleY9vu1c/S220/woman-mirror.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_tTvLvDmIIv0/TGvBJdkF0xI/AAAAAAAAD8U/JjnZ_cWZ924/s72-c/wianek.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry></feed>
