Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2008

I'm strong enough...

Czy jestem wystarczająco silna? Staram się być... Staram się Odnaleźć tamtą siebie, która potrafiła żyć mimo wszystko.
Jest cholernie ciężko... Tak ciężko, że są chwile zwątpienia.
Ale nie dam się. Nie wolno mi, bo jestem im wszystkim potrzebna...

Tylko czasem... chciałabym oprzeć się na kimś... Kto ma silniejszą wiarę niż ja, że wszystko będzie dobrze...

Odliczanie

Powolutku odcinam kawałki czasu... Wymknę się przez niedomknięte drzwi, by odetchnąć pełną piersią...
Urlop. Uwielbiam to słowo.
Ukradnę życiu kilka chwil, tylko dla mnie, nie będę się dzielić...

Wypocznę. Nabiorę sił do dalszej walki... O siebie.

Jestem zmęczona. Nie poznaję już swojej twarzy w lustrze. Zresztą, nawet nie mam czasu jej oglądać, poza chwilą porannego makijażu... A potem? Właściwie to po co?
Może w domu uda mi się jeszcze na trochę odnaleźć siebie? Może zostało tam jeszcze trochę mnie? Tej która potrafiła... Ech...

Słońce wstaje niezależnie od koloru moich snów...

Hipotetycznie - wiosna.

Za oknem trochę słońca, trochę deszczu, pąki pękają z trzaskiem, zielenią się z każdej możliwej strony...
A ja swoje odchorowałam. Z nosem w poduszce... Z gorączką dzięki której można było po prostu spać... I tylko sufit pokoju i... może przez to nabawiłam się tej melancholii...
Przesilenie zimowo-wiosenne. Czuję się jak niedźwiedź obudzony co najmniej trzy miesiące za wcześnie... Silny wiatr wywiewa z głowy wszelkie złudne nadzieje, jakoś tak... Szaro, mimo tych zieloności wokoło. Mimo wypełzającego od czasu do czasu słońca... A przecież będzie coraz cieplej, przecież wiosna musi przynieść dobre zmiany... Musi...
Mam sporo planów na ten rok... Ciekawe ile z nich uda się zrealizować. Przede wszystkim wyprowadzić się... Jak najdalej... Zwiać... I zacząć wszystko od nowa. Po mojemu.