Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Rozprostowując ramiona...

by mogła w nie wpaść - stoję i czekam. Widzę jak zasmarkany nosek wtula się w domowe ciuchy i... czuję, że jestem na miejscu, tam gdzie trzeba.
Zapalenie oskrzeli. "Takie początki" jak oznajmiła moja nowa Pani doktor. Rozprawiając się z tym, co nie do końca mi odpowiada pożegnałam starą przychodnię. Mimo, że bliżej, mimo że tyle lat. W domu zamiast antybiotyku witamy inhalator. Z piskiem, wrzaskiem i spazmami - Jula głośno protestuje przeciwko takiej formie aplikacji leku. Dopiero wizja zastrzyków jako "zamiennika" trochę ją temperuje.
Wycieram nos, podaję syropy, witaminy, tulę, zabawiam, staram się rozdwoić. Być podwójnie teraz, za to że na co dzień jest mnie tak mało. Rekompensuję, choć nie wiem czy się da.
Wczorajszy wieczór. Wciągając w łazience koszulę witam się w myślach z napoczętą książką o Cordon Bleu, w lustrze widzę, że ubrałam odzież na lewą stronę. Będzie niespodzianka, mruczę pod nosem niezadowolona, przebierając się. Nie lubię ich. Żadnych.
Kilkana…

Entliczek pentliczek...

na który wypadnie na ten bęc...

Temat.

biegną we mnie jeden za drugim. W złości, w radości prześlizguję się po nich, próbując jakoś ogarnąć. Po kolei.

Czas przepływa mi między palcami, ucieka w tempie, które wywołuje zadyszkę. A czasem warto przecież stanąć, przez chwilę obejrzeć się za siebie. Chyba.

Dzisiejszy dzień. Nowa koleżanka z pracy. Papuga, sroka, gaduła nieustająca w swoim paplaniu. Akurat przy moim biurku, wynurza się zza papierów. Pyta. Ciekawa.
- A kiedy drugie dziecko?
- Nie planuję.
- Żartujesz!! Chcesz córkę unieszczęśliwić? JA bardzo chciałam rodzeństwo. Miałam żal do Mamy, że ma mnie tylko jedną. A Ty, nie masz rodzeństwa??
- Miałam, do zeszłego roku.
- No wiesz, każdą urazę można w końcu zapomnieć.
- Mój Brat zginął w wypadku samochodowym.
- Aha... Przepraszam.
...
- Ale wiesz, dobrze by było żeby córka miała się z kim bawić, ja swojemu psiakowi kupuję drugiego, żeby miał się z kim bawić!

....

Zapisałam Julę na balet. I taniec. Bo chciała, bardzo. Cieszę się, że l…