Przejdź do głównej zawartości

Taka JA.

Coś o mnie. Bo może niektórzy jeszcze nie wiedzą.
Albo nie chcą wiedzieć.
Albo wydaje im się, że wiedzą...Może co nieco sprostuję.

Zazwyczaj więc jestem -
  • zrównoważona
  • zabawna
  • empatyczna
  • cierpliwa
  • miła
  • uprzejma
Ale często bywam -
  • cyniczna
  • złośliwa
  • uparta
  • apodyktyczna
  • impulsywna
  • nieznośna
i nieobliczalna.Co prowadzi do tego, że można by było dodać tutaj jeszcze sporo innych mało sympatycznych cech.

Ogólnie zołza.

I to "często" zdarza mi się naprawdę CZĘSTO. Czasem nawet częściej niż zazwyczaj.
To moja forma obrony przed stresem. Przed trudnymi sytuacjami. I nie zamierzam nad tym "popracować". Taka jestem. I już.

Komentarze

  1. Też tak czasem mam, chociaż ja z tym walczę jeśli chodzi i moje zachowanie wobec małża, bo później bez powodu na nim się odgrywam, dogryzam...ale taka moja natura. Miła i sympatyczna, a czasem nie do życia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś prawdziwa i szczera;-)
    Uwielbiam tu do Ciebie zaglądać, w wolnej chwili podczytuję Twoje posty. Podoba mi się też poezja, którą piszesz i ta, którą publikujesz.

    Ja też mam sobie dużo do zarzucenia. Ale tak to już jest. Jesteśmy tylko ludźmi.

    Fajny post.
    Pozdrawiam ciepło:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam ironię wpisaną w siebie :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty złośliwa i uparta? eeee tam....


    jb

    OdpowiedzUsuń
  5. marta z tosinkowa15 listopada 2010 11:31

    na pewno nie jestes zołzą....tyle serca od Ciebie dostałam w trudnych dla mnie chwilach.Kochana nie miałam pojęcia,że tez nie masz kolorowo....napiszę maila,albo smsa wieczorkiem.Przytulam:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestesmy do siebie podobne ;) a dlaczego znowu tu taka cisza??

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zmieniaj sie, nie udawaj,badz soba ,a Ci co Ciebie nie akceptuja to maja wiele do stracenia. Dla tych co zasluzyli tez jestem zolza, ty co kocham potrafie zaglaskac...Caluski Ella

    OdpowiedzUsuń
  8. He he he chyba większość z nas ma to swoje drugie Ja :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!