Przejdź do głównej zawartości

Kolejny dzień

Królewna skończyła wczoraj dwa miesiące :)

W szybkim tempie rośnie, jest coraz bardziej kontaktowa. Daje też trochę w kość, ale da się wytrzymać ;) Za jej jeden uśmiech dałabym się pokroić ;)

W poniedziałek miałam super wizytę małego kawalera, który podrywał Julkę -było super, prawda Ssaczu? :)))

No a potem niestety nalot teściów - twierdzili, ze przyjechali na imieniny do małej... Nie wiem które dziecko obchodzi imieniny w wieku 2 miesięcy. Przyjechali koło 19 - Maleńka była tak umęczona że płakała przez całą wizytę :/ W końcu się domyślili i pojechali do domu.

W niedzielę wyjeżdżam na 2 tygodnie. Mama już czeka, ja pomalutku myślę jakby tu nas spakować ;)) Mam jakąś dziwną pewność, że torba Maleńkiej będzie dużo większa niż moja :))
Napiszę po powrocie - albo może w trakcie jak starczy czasu a tymczasem - Buziaki dla wszystkich :)

Komentarze

  1. Muszę Cię niestety zmartwić...że takie proporcje w Waszych bagażach utrzymają się przez ...długi, długi czas ;-))

    Moja Córka...nadal pakuje się do większej torby - niż ja :-)


    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę Wam... wspaniałego wyjazdu :-)

    Florella

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda, prawda :D
    Żądam powtórki :D Przećwiczyłem sobie uśmiechy numer 10 i 115 :D
    Wszystkiego najlepszego dla Julinki :D Dopiero teraz, bo Mamusia wczoraj nie widziała kompika :D

    Ssacz

    Ci Teściowie to poczucia humoru nie mają... A weźcie i wy wpadnijcie do nich na najbliższe imieniny tak koło 23, to się przekonają, jak się taki mały człowiek może czuć :D
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  3. :D Florello domyślam się, że to tylko początek :D:D

    Ssaczku, zapraszamy po powrocie :) Eunice Mała dała im popalić - pokazała że jest zmęczona i zaraz się zmyli ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ahaha na imieniny przyjechali?
    nie no rozbroiłaś mnie totalnie, chociaż po chwili namysłu podejrzewam, że miałabym dokładnie to samo ;-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę ci udanego pobytu u Mamy i spokoju od teściów;-))) Ucałuj Juleczkę ode mnie, nasz Miłoszek przesyła uśmiechy, hihi;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ajajaj :D Już się nie mogę doczekać :D Na pewno jak będę wracał ze żłobka na pewno was odwiedzę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewno sobie dziewczyny dalej cudownie odpoczywacie i nikt nie robi Wam najazdów imieninowych :)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!