Przejdź do głównej zawartości

Barometr

Moja córka zna mnie na wylot... Kiedy jestem spokojna - ona też ma dobry nastrój - guganiem zaprasza do zabawy, reaguje śmiechem na każdą głupią minę, czy zamachanie zabawką. Ale kiedy jestem zdenerwowana...

W sobotę moja szwagierka (siostra męża) napisała mi, że była na usg. Pęcherzyk ciążowy tej wypragnionej, ogłoszonej całemu światu, oczekiwanej przez nas wszystkich drugiej ciąży jest pusty. Dzisiaj jest w szpitalu, lekarze wywołali poronienie. Mimo, że to właściwie nie jest moja rodzina, mimo, że nawet nie do końca ją lubię - szarpnęło to mną bardzo. Nie znam jej bólu, ale wiem, że boli bardzo, chociażby się nie przyznawała... Boli.

A za godzinę Mama dowie się dlaczego tak koszmarnie boli ją kręgosłup i... Siedzę jak na szpilkach.

Moje dziecko to wszystko czuje, choć staram się być taka jak zwykle... Jest mega marudna, rozdrażniona i nieznośna. Każdy najmniejszy ruch nie po jej myśli wywołuje płacz. Właśnie usnęła, a ja zorientowałam się, że mam ręce do kolan :/ Jutro musimy iść na szczepienie - przychodnio ratuj się zatyczkami do uszu, bo nadchodzimy!!

Komentarze

  1. masz rację-ziecko to barometr.Współczuję szwagierce-to bolo,jakkolwiek wysoko by nie trzymała głowy.......
    ps.mam nadzieję,że moje kciuki onośnie zdrowia Mamy zdały egzamin-buziaki la ślicznotki:***

    OdpowiedzUsuń
  2. utrata każdej, nawet kilkutygodniowej ciąży jest beznadziejna. dla mnie była i gdyby nie Zofka tak szybko, nie chciałoby mi się żyć.
    jak mama?

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, dzieci wszystko doskonale czują... Mój Misiek też mnie wyczuwa jak mały barometr... kiedy jestem zmęczona, mam jakiś problem (a tych ostatnio nie brakuje niestety), on też marudzi i jest nieznośny... Znają nas te nasze dzieci, na wylot!

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak mama??
    Ja tylko sobie moge wyobrazic co czuje szwagierka.. tez by mnie bolalo;((

    Tule:**

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!