Przejdź do głównej zawartości

Telegraficznie

Przepraszam, że mnie nie ma STOP Ale u nas wszystko Ok STOP Jula jest bardzo szczęśliwa, że ma Mamę w domu ;) STOP Mama wraca w niedzielę STOP Do zobaczenia w poniedziałek - będzie więcej STOP

Komentarze

  1. Tu Mars. STOP
    Przybywamy. STOP
    Czekajcie na nas na dachu swojego domu. STOP
    Pokój wam i mieszkańcom waszej planety. STOP

    OdpowiedzUsuń
  2. no, to sobota wieczór,Wyrostek wygrał mam talent zaraz idę spać, potem niedziela i mikołaj a potem poniedziałek i sprawdzam co napisałaś. buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. to czekam na więcej stop :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A zatem czekam na więcej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bezsennosc czekamy. STOP. Lądowisko oznaczone zieloną flaszką STOP ;)

    Dziewczyny - JESZCZE już jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co znajduje sie w zielonej flaszcze ?STOP.
    Mamy uczulenie na absynth.STOP
    Mamy pokojowe zamiar. STOP
    buźka. STOP

    OdpowiedzUsuń
  7. W zielonej flaszce jest sok z zielonych ogórków, świetnie robi na cerę u zielonoskórych STOP Zamiary pokojowe proponuję wymienić na kuchenne, jestem ciekawa co gotuje się na Marsie STOP Buźka STOP

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahah. Stop.
    Nie wiemy od czego zacząć. Stop
    Może od tego co przygotowalem wczoraj. Stop
    zapraszam na mojego dziwnego bloga, którego obiecuje uzupełnić już jutro. STOP
    :) STOP

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!