Przejdź do głównej zawartości

Ostatni przedświąteczny.

Mały koniec świata? 
Mróz.
Żółty glut do pasa, kaszel i zaropiałe oczy.
Brak numerków w przychodni.
2,5 godziny czekania aż ktoś wreszcie się zlituje i przyjmie.
Niemożność zapłacenia kartą w aptece. Bo "coś" się zepsuło.
Nieczynny bankomat.

Życzenia ZDROWYCH Świąt wydają się bardzo na miejscu.
Jula śpi. Ja ogarniam dom i przygotowuję rzeczy do wyjazdu.
Sytuacja jest w miarę opanowana, obyło się bez antybiotyku. W razie "W" na moim "Dzikim Wschodzie" też są lekarze.

Wczoraj firmowa Wigilia, świąteczne premie,  życzenia, pyszne żarełko.
A w domu małe, biedne smarkadełko, które przyprowadził z przedszkola Tatuś.
Jakim cudem?? Rano jeszcze była zdrowa!
Ech mniejsza o to :/

Nie gniewajcie się za nie odpisanie na komentarze. I że nie mam czasu zostawić paru słów u Was. To był gorący czas. A nadchodzący będzie jeszcze bardziej. Oby nie gorączką u małej J. :/

 Nie dajcie się. Życzę Wam najwspanialszych, najpiękniejszych i  przede wszystkim zdrowych
- WASZYCH ŚWIĄT.



Do przeczytania.

Komentarze

  1. Trzymajcie się dziewczyny! I niech Mikołaj przyniesie Wam to, o czym marzycie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymajcie sie! Zdrówka bo chyba teraz najpotrzebniejsze;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzajemnie, wzajemnie! Zdrówka i udanych Świąt!

    Wracajcie szczęśliwie:-)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Już tęsknie!! Trzymajcie się ciepło i dużo zdrowia:*****

    OdpowiedzUsuń
  5. W obawie przy takim glutem, zbojkotowałam w tym tygodniu przedszkole, choć J.J. wyjątkowo zdrowy. Oby Julce szybko przeszło! Ciepła!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrowych i spokojnych Świąt z całego serca dla Was od nas :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Tobie też :) zdrowych przede wszystkim - bo cała reszta nie ważna jak jest się razem!

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej:((((
    Kochani trzymajcie się:*******

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdrowych kochana!
    wszyscy teraz zabiegani więc nie musisz nie musisz nic tłumaczyć...
    całuję przedświątecznie w czółko małego chorowitka.
    nie chorujcie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wam kochana przede wszystkim ZDROWYCH świąt!! oby te wszystkie choróbska nie omijały naszą Julę z daleka!
    Buziaki! :-***

    OdpowiedzUsuń
  11. Przede wszystkim zdrowych Świąt, a tak poza tym, odpoczywajcie, cieszcie się sobą, po prostu spędzajcie czas rodzinnie!! :)) Wesołych Świąt!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zatem dużo zdrówka!!! Niechaj wszelakie choróbska omijają Was szerokim łukiem!
    Moc świątecznych życzeń!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Maj mi gdzieś się zapodział....

Ani się nie obejrzałam a już 26...
Ciągle się coś dzieje, czas biegnie jak zwariowany.
Ledwo nadążam ze wszystkim :)

Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz?

Dopiero co byliśmy w górach, dopiero wdrapywaliśmy się pod Giewont... Pięknie było... Udała się nam pogoda, odetchnęliśmy innością, wolnością, zachłysnęłam się na chwilę tym, że "nic nie muszę"... Jula poradziła sobie doskonale, bez narzekań pędziła po górskich ścieżkach, dzień kończąc dodatkowo szaleństwami na placu zabaw.


Uwielbiam Antałówkę, najchętniej zostałabym tam na zawsze :D


A potem wróciliśmy do rzeczywistości - dzień po dniu dom, szkoła, praca, dom szkoła praca, jakiś szybki weekend i od nowa.

Wyrobiłam latorośli dowód osobisty,  bo przyda się jej pod koniec sierpnia.

Jula zaliczyła pierwsze baletowe występy dla szerokiej publiczności na Pikniku, kolejne jeszcze przed nami. Uwielbiam patrzeć jak tańczy, prościutka jak struna, jak ćwiczy to, czego do końca nie potrafi, jaka jest zadowolona, że umie rozciągnąć się…

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.