Przejdź do głównej zawartości

Już wiem - nic z tego.

Szukam nowego zajęcia.

Bardzo dużo emocji mną szarpie. Niestety negatywnych.
Dobrze, że jutro już weekend.

Wdech, wydech.
Oczy suche.

Komentarze

  1. Jakie suche? Sięgnij po flachę wina i wylej potok łez. Czasem trzeba, a potem jest już luźniej, spokojniej, pewniej!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, bedzie dobrze.
    Przytulam

    OdpowiedzUsuń
  3. tule najmocniej... tak strasznie mi przykro :((
    zaciskam kciuki bys jak najszybciej znalazła stała juz do końca!!! :****

    OdpowiedzUsuń
  4. przykro mi, ale jak to mowia nie ma tego zlego.... Nie martw sie, wszystko sie ulozy, znajdziesz nowe zajecie, z ktorego bedziesz zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. koniec jednego jest początkiem kolejnej drogi, często bywa, że łatwiejszej. Z całego serca Ci tego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przytulam mocno kochana!
    Trzymam kciuki za nową (a może lepszą?!) pracę!
    Będzie dobrze, zobaczysz!!! W końcu i u Ciebie zaświeci słońce! :-***
    Jakby co to jesteśmy, pamiętaj! :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki dalej, bo wiem że jeszcze wszystko się ułoży. Jeszcze im pokażesz, że na dobre CI to wyjdzie ;) Znajdziesz, lepszą, ciekawszą i dużo lepiej płatną pracę :* trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymaj się:)Ja jednak dalej wierzę,że nie ma tego złego....A w domciu daj upust emocjom,a co tam się męczyć i "dusić w sobie":)Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przykro mi jak cholera :( Ale jestem pewna, że prędko znajdziesz coś nowego, co Cię postawi na nogi, da Ci nowe wyzwania, pozwoli się zrealizować i spotkasz fajnych ludzi na swojej drodze - zobaczysz, że tak się stanie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, dziewczyny mają rację. Wszystkie.
    Wyładuj się w domu, wypłacz. Problemu nie rozwiąże a będzie lżej.

    I ja jestem zdania, że niedlugo będziesz nam pisała jaką radość daje Ci nowa praca.
    Ściskam mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie dzisiaj też szarpie, że głupia jestem strasznie....ale masz racje takie zajęcie, odwrócenie myśli to bardzo dobra terapie :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyrycz się (pewnie już część masz za sobą), a potem otrzyj łzy i rusz do boju! Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!