Przejdź do głównej zawartości

O tych, co niezbyt szczęśliwie chodzą parami.

To był fajny, ciepły weekend.

W sobotę Braciszek miałby imieniny. By miał. Zawsze będzie miał...

Ale miałam power - umyłam wszystkie okna, przetrzepałam szafy, wyprałam  co się dało.
Znowu mnie nosiło. Właściwie dalej mnie nosi. I wciąż będzie. 

Bo chwilowe ukojenie prysło.

W niedzielę wybraliśmy się na lody we trójkę. I kupiłam sobie nową torebkę - na pocieszenie. I "na wyglądanie" - bo trzeba będzie robić dobre wrażenie na rozmowach kwalifikacyjnych.
 
W piątek dostałam wypowiedzenie, do końca maja mam pracę, a potem... Kto wie?

Trzymcie tam kciuki, módlcie się czy co tam wolicie ;) Wszystko się przyda, bo podstarzałe biurwo-asystentki nie są teraz w modzie ;)

Komentarze

  1. Jestem, trzymam... i tule...
    Modle sie trzymam kciuki i wierze!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam i wszytsko inne też, dobrze będzie! Musi, bo jak ma być inaczej....

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale wieść :-/
    Trzymam kciuki w każdym razie za pracę i za wiesz co? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po jezusowym to już z górki, kobieta jest siłą, nie wiesz?
    Kciuki mogę trzymać, a jakże.

    Co do pierwszych zdań nie wiem, co powiedzieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no z górki z górki ale żeby aż tak na pysk? ;))
      Ta, siłą. Dobra, zapamiętam.

      Czasem się nie da powiedzieć.
      A za kciuki dzięki przydadzą się każde dobre myśli ;)

      Usuń
  5. Trzymam cały czas. Będzie dobrze. Musimy tak myśleć, to połowa sukcesu!
    tulam mocno :*

    No i tak jak Myska - trzymam podwójnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo....ale w myśl powiedzenia"nie ma tego złego...."wierzę,że znajdziesz coś fajnego:)))Trzymam kciukasy,Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajniejszego nie znajdę :/ ale trzymaj może uda się zostać ;)

      Usuń
  7. Hejże!
    Po pierwsze nie jesteś stara!
    Po drugie, masz cholera potencjał i mówiłam, Ci że kurde blade wszystko będzie dobrze!
    A po trzecie... aaj tam! Idę Cię reanimować na gadulca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeeestem jeeestem Ty też kiedyś będziesz ;) a za reanimację dziękuję ;)

      Usuń
  8. Trzymam kciuki !
    Będzie dobrze, MUSI ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymie, trzymie te kciukasy. Tyle się tych parów kciukasów nazbierało, że dobrze się będzie wiodło, ot co! Nie ma innej opcji!

    OdpowiedzUsuń
  10. A pokaż im moja droga, że podstarzałe są właśnie najlepsze!!!! wychowane som i takie mondre i ładnie mówiom :)
    pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie próbuję im uświadomić jaką robią głupotę zobaczymy co z tego będzie ;)

      Usuń
  11. ja tez mysle, ze nie ma tego zlego i moze akurat znajdziesz prace, z ktorej bedziesz bardziej zadowolona. Glowa do gory, dobrze bedzie i juz! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z tej już jestem, chcę zostać... zobaczymy... dzięki!

      Usuń
  12. Biurwo-asystentki hem. Podstarzałe. Może ja nie asystentka (choć czasem...) ale bardziej podstarzała od Ciebie więc mnie tu cicho, ok? Będzie dobrze - tak czy siak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam czepiasz się jak mówiła Lucy po 33 to już z górki więc jakby nie patrzeć ... ale jakie doświadczenie kochana :D:D dzięki :*

      Usuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!