Przejdź do głównej zawartości

Juleczka ;)

Dziękuję za wszystkie życzenia i komentarze kochane dziewczyny... :) Limonko, niestety sms wysłany do Ciebie wrócił (????)


Jako że ledwo łażę (o siedzeniu już nie wspominając) dzięki pewnemu Szewczykowi Dratewce, który znęcał się nade mną półtorej godziny po porodzie... dziś tylko foteczka.. Mówiąca sama za siebie ;)
A, i jeszcze - szczęście waży 3,365 i ma 56 cm długości :)

Komentarze

  1. Sliczna!!:D
    Kochanie raz jeszcze Wam gratuluje i mozecie sie spodziewac malej przesylki dla Gwiazdy:D

    P.S Nie wiem czemu smsy nie dochodzily.. buuuu;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Boziu... Juleczka jest najpiękniejszą Królewną jaką widziały moje oczy ;)) moje najwieksze GRATULACE kochana ;))) buziakuje Was obie i oczywiscie dumnego tatusia ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WAS DZIEWCZYNY:)POCZYTUJE WAS OD SAMEGO POCZĄTKU I CZEKAŁAM NA TWOJĄ CÓRCIE TAK JAK WSZYSCY:)IZYDORA

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczności :)* Kochana, postaram się w tym tygodniu, góra w przyszłym podejść na pocztę...
    Uściski dla Was obydwu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna, śliczna, śliczna :D
    Już się nie mogę doczekać spacerków :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne to Wasze Szczęście:-)))) Niech zdrowo rośnie i będzie samą pociechą i radością dla rodziców:-)
    Witaj Juleczko!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. gratuluje jeszcze raz!!! wszytskiego naj i pociechy i spokojnych nocy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje dla Was! Wszystkiego naj naj. Pozdrawiam! Juleńka śliczna:) Obym się nie zaraziła:)Inezka

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczności !!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ups..się nie podpisałam z wrażenia...to mówiłam ja- nena :))

    OdpowiedzUsuń
  11. BOSZSZSZSZSZ!!!!!!!!!!!!! Kochanie - CUDNA JEST!!! Az sie poryczałam, całkiem na świeżo mam w potylicy całowanie takiego różowego robaka... Najszczęśliwsze szczęście swiata to jest, co nie?
    Dzielna Matko- usciski, całusy i życzenia zdrówka i słoneczka!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Maj mi gdzieś się zapodział....

Ani się nie obejrzałam a już 26...
Ciągle się coś dzieje, czas biegnie jak zwariowany.
Ledwo nadążam ze wszystkim :)

Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz?

Dopiero co byliśmy w górach, dopiero wdrapywaliśmy się pod Giewont... Pięknie było... Udała się nam pogoda, odetchnęliśmy innością, wolnością, zachłysnęłam się na chwilę tym, że "nic nie muszę"... Jula poradziła sobie doskonale, bez narzekań pędziła po górskich ścieżkach, dzień kończąc dodatkowo szaleństwami na placu zabaw.


Uwielbiam Antałówkę, najchętniej zostałabym tam na zawsze :D


A potem wróciliśmy do rzeczywistości - dzień po dniu dom, szkoła, praca, dom szkoła praca, jakiś szybki weekend i od nowa.

Wyrobiłam latorośli dowód osobisty,  bo przyda się jej pod koniec sierpnia.

Jula zaliczyła pierwsze baletowe występy dla szerokiej publiczności na Pikniku, kolejne jeszcze przed nami. Uwielbiam patrzeć jak tańczy, prościutka jak struna, jak ćwiczy to, czego do końca nie potrafi, jaka jest zadowolona, że umie rozciągnąć się…

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.