Przejdź do głównej zawartości

Nie nie nie nie...

Niewyspana.

Nierozgarnięta.

Nieprzytomna.

Nieżywa.

Ale w pracy.

Wczoraj1000 km w dwie strony. Zasypiam w locie.

Się odezwę po weekendzie. Jak odeśpię.

Ale ... cieszę się, że mogłam tam być... Choć trudno było.

Ech.

Komentarze

  1. Mogłaś chociaz powiedzieć gdzie i po co :)
    A nie zostawiasz nas takich niedoinformowanych ;p

    Wypoczywaj i wracaj
    :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Odsypianie ważna rzecz, więc wypoczywaj i wracaj pełna sił :))

    OdpowiedzUsuń
  3. to napisz coś więcej jak odeśpisz!

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodkich snów, kochana :* Wyśpij się spokojnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. hhm, Ty to wiesz, jak wzbudzić zainteresowanie...i teraz główkuj człowieku, gdzi była i po co... :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie to nie o to mi chodziło, chciałam jakiś ślad zostawić a siły już nie miałam w zeszłym tyg wcale...

      Usuń
  6. To jakbyś o mnie pisała, tylko ja nie jestem po przebytych kilometrach....hmmmmm....gdzieś Ty była ? :))))

    OdpowiedzUsuń
  7. no właśnie... co jest... gdzie ? jak? kiedy? i dlaczego nic nie wiemy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo nastrój nie ten i siły już nie było... ale postaram się co nieco zaraz wyjaśnić ;)

      Usuń
  8. ale juz w domku... dasz rade :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja już byłam w domu tego samego dnia ;) dajemy radę

      Usuń
  9. Kochana :* pewnie, że przetrwałaś bo ty silna kobieta jesteś!
    I ja przetrwałam!
    Byłam tak niedaleko, że aż czułam twoją obecność
    i dziękuje ci za sms :* jesteś wielka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyłam na jeszcze bliżej Natko - mam nadzieję, że uda nam się jeszcze kiedyś spotkać :* Buziaki!

      Usuń
  10. a gdzie mój komentarz?hę?
    moja bidulko kochana, u mnie ok.Odebrałam Tosia z przedszkola, czujesz jak byłam spięta?;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) na komentarze też trzeba mieć czas, ja wszystko wiem, wiem że jesteś :*

      Usuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Maj mi gdzieś się zapodział....

Ani się nie obejrzałam a już 26...
Ciągle się coś dzieje, czas biegnie jak zwariowany.
Ledwo nadążam ze wszystkim :)

Ale co zrobisz jak nic nie zrobisz?

Dopiero co byliśmy w górach, dopiero wdrapywaliśmy się pod Giewont... Pięknie było... Udała się nam pogoda, odetchnęliśmy innością, wolnością, zachłysnęłam się na chwilę tym, że "nic nie muszę"... Jula poradziła sobie doskonale, bez narzekań pędziła po górskich ścieżkach, dzień kończąc dodatkowo szaleństwami na placu zabaw.


Uwielbiam Antałówkę, najchętniej zostałabym tam na zawsze :D


A potem wróciliśmy do rzeczywistości - dzień po dniu dom, szkoła, praca, dom szkoła praca, jakiś szybki weekend i od nowa.

Wyrobiłam latorośli dowód osobisty,  bo przyda się jej pod koniec sierpnia.

Jula zaliczyła pierwsze baletowe występy dla szerokiej publiczności na Pikniku, kolejne jeszcze przed nami. Uwielbiam patrzeć jak tańczy, prościutka jak struna, jak ćwiczy to, czego do końca nie potrafi, jaka jest zadowolona, że umie rozciągnąć się…

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.