Przejdź do głównej zawartości

Wszystko na temat...

me, myself and I.

Podpuszczona przez Lilijkę przystępuję do wywnętrzania. Aczkolwiek nie lubię takich zabaw, bo wy już i tak wszystko o mnie wiecie... ;) No może prawie ;)

Zabawę pewnie wszyscy już znacie...ale muszę przypomnieć jej zasady - dla zasady ;):
1. Umieścić link do bloga osoby, od której otrzymało się nominację. (link powyżej)
2. Wkleić logo na swoim blogu.

Tadammm

 3. Napisać 7 cnót, grzechów lub faktów o sobie.

Wszystkie cnotliwe baby w moim grodzie Smok już dawno zeżarł, więc nie będę udawać, że szczęśliwie ocalałam ;)
Z resztą pewnie pójdzie trochę łatwiej. Zacznijmy może od tego, że...

1) Jestem masakrycznym śpiochem. (Lil - ta cecha łączy nas idealnie :)) Jestem leniwcem mentalnym. Jedyny błogostan jaki jestem sobie w stanie wyobrazić, to leżenie plackiem nad falującą wodą, ciepłe słońce i brak obowiązków. I spanie do południa... Niestety codziennie krzywdzę swą naturę, budząc się przed szóstą i wykonując wszystkie "muszęjeszcze".:))

2) Kocham czekoladę w każdej postaci. Lindt szczególnie. Na jej widok robię tak:

 
(wygrzebane w necie)

i już żadna dieta nie jest w stanie mnie powstrzymać :)) Dlatego przestałam się już oszukiwać, że osiągnę wymarzoną figurę. Cóż...

3) Jestem anonimowym farmoholikiem. :) Przez półtorej roku uprawiałam wirtualną farmę na Facebook'u. Doszłam do 98 Lvl-u i czterech różnych "farm", które orałam, obsiewałam, zbierałam plony, karmiłam zwierzątka i zbierałam owoce ;) Miałam też ponad setkę "sąsiadów" z całego świata, z którymi wymieniałam prezenty i zwierzątka...  Dobrze, że w końcu mi przeszło.Od czterech miesięcy jestem "czysta" ale jeszcze omijam FB ;) (Aga - już wiesz dlaczego :)))

Teraz może z innej beczki -

4) Jak byłam młodsza, uwielbiałam pisać listy. Wysyłałam i dostawałam całe ich sterty. Znałam osobiście każdego listonosza, który obejmował "mój rewir". Niestety kontakty korespondencyjne się rozluźniły, a potem całkiem rozlazły. Zostały mi tylko te sterty grubych kopert, które kiedyś dostałam...

5) za to przestałam oglądać seriale. Wkurza mnie, jak coś ma więcej niż 10 odcinków.

6) Kocham czytać. Szczególnie literaturę fantazy :) Wszelkie czary, wiedźmy, smoki i inne tego typu "atrakcje" są mi bardzo bliskie ;) 

7) Zbieram przepisy i książki kucharskie. Przepisy wklejam do wielkich zeszytów, a książki upycham gdzie się da :)) Uwielbiam je przeglądać i wyszukiwać "niezwykłości" do gotowania. Mężon póki co jest cały i zdrowy, moje kuchenne eksperymenty mu nie zaszkodziły ;)

 O, i to tyle :) 

                                                              A teraz punkt 4. zabawy:
Nominuję do dalszego wywnętrzania: Agnieszkę, Nashi, Kattrinkę, Fjonę i Lusiję :) - jeśli macie czas i ochotę - chętnie poczytam wasze "spowiedzi" ;) Jeśli komuś jeszcze zabawa przypadła do gustu również serdecznie zapraszam!

Komentarze

  1. rekami i nogami podpisuje sie pod wszystkim oprocz farmy :) Mam w domu pudelko z mnostwem listow z dawnych lat, a za czekolade dam sie pokroic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i stąd właśnie miłość do blogów - to jest jak pisanie listów ;)) a czekolada... echhhh :) podziwiam Cię że zrezygnowałaś :)

      Usuń
  2. Tak marudziła, a proszę jak pięknie :)

    Oj nie tylko punkt pierwszy nas łączy jak widzę :) czekoladę też lubię, ale nie mleczną, musi być z jakimś dodatkiem. Listy też kiedyś pisywałam, w bardzo dużych ilościach.

    A jeśli lubisz fantasy i krótkie seriale, to polecam "grę o tron". Akurat 10 odc. I fajna, dobrze zrobiona akcja. Godne poświęcenia chwili czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem czy tak pięknie, ale jakoś zdzierżyłam ;)))

      Też mi się zdaje że sporo nas łączy :))

      A jeśli chodzi o Grę o Tron... przeczytałam większą część sagi "Pieśni Lodu i Ognia" George'a R. R. Martina (jest niedokończona) - i Gra o Tron to tylko pierwsza jej część :)) spodziewaj się kontynuacji póki co autor wydał 5 tomów, 3 z nich są 2 częściowe, ma być jeszcze 2 tomy :) Serial podobał mi się średnio, bo nie do końca pokazywał wszystko co było w książce :)

      Usuń
    2. Coś musi być na rzeczy, skoro zaglądamy do siebie. Nawet wirtualnie znajdujemy "pokrewne dusze" :)

      A co do serialu, to wiem, że to dopiero początek. Mi podobał się bardzo. Ale może dlatego, że nie czytałam książki. Skusze się na nią, jest pierwsza na mojej liście oczekującej, bo na razie nie miałam pomysłu na nic ciekawego...

      Jeden wyjątek od reguły, że książka jest lepsza zaliczyłam. Serial The Borgias. Książka mówiła zupełnie o czym innym, chociaż po Puzo spodziewałam się, że będzie fajna. Odpuściłam po kilkudziesięciu stronach. Za to serial super, czekam z niecierpliwością na kolejny sezon :)

      Usuń
  3. Punkt 3
    Odnośnie farmy - rok temu miałam hopla i razem z mężem na dwóch lapkach graliśmy, które z nas ma lepsze pole i lepsze City. Od rana do nocy i kłóciliśmy, kto ma do dziecka iść. Tylko 5 miesięcy :)

    Punkt 4 - przez całą podstawówkę i liceum korespondowałam namiętnie z koleżankami z innych miast poznanych na t=różnych obozach - pudełek pod butach mam kilkanaście z tymi listami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha Farma to STRASZNY nałóg u mnie grał nie tylko mąż ale i moja Mamuśka :))

      ad pt. 4 no właśnie cudne czasy, a teraz ta poczta taka wredna :))

      Usuń
  4. O jak ładnie z tymi listami... u mnie może jakieś maleńkie pudełeczko by się zebrało bo nie miałam z kim korespondować za bardzo :)
    Z czekoladą przybijam piątkę - uwielbiam i ciężko mi się oprzeć jak mam przed oczami lub czuję zapach :)
    W gry typu farma nigdy nawet nie zaczynałam grać bo wiem, że byłoby to straszne w skutkach... ja muszę sobie króciutkie gierki zapodawać, bo inaczej byłoby po mnie :)
    Punkt 7 - piękny. Ja też uwielbiam książki kucharskie i lubię czerpać inspirację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ładnie ładnie, szkoda że nie udało się tego dłużej utrzymać... czekolada mmm :)
      Farmę zaczęłam na macierzyńskim - z nudów i się utopiłam :D
      a z książek kucharskich mam nawet przedpotopową ćwierczakiewiczową :) boskie przepisy!

      Usuń
  5. Ty i gra w tak długiej czasoprzestrzeni? No proszę :-))) Jakoś mi to tak do Ciebie, nie wiem jak to w słowa ubrać...nie pasuje? :-))) Hehe :-))) Ja to nawet FB nie mam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. hej Kobieto,
    dzięki za nominację :-) Nie masz pojęcia jak chętnie pomyślę nad czymś innym niż to co jest.
    Zbieram się w sobie, chcę znaleźć siły i trochę czasu (nie wiem jak) i chętnie napiszę, serio.
    Czekolada tylko mleczna! A listów z całego świata (tak kiedyś nawet po angielsku umiałam) mam kilka segregatorów. Z tamtych czasów został mi jeden znajomy korespondencyjny w Polsce. I jest absolutnie anty-komputerowy więc piszemy listy tradycyjne, serio!
    ściskam mocno i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że trafiłam z nominacją, pisz pisz chętnie poczytam :) zazdroszczę, że masz jeszcze do kogo pisać listy - też bym chciała, ale teraz nawet maili nie za bardzo mam do kogo wysyłać :))

      Usuń
    2. B. do mnie, do mnie wysyłaj :)

      Usuń
  7. He he... toś teraz pojechała:)
    Ale dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po wnikliwym przejrzeniu Twego bloga wywęszyłam że się jeszcze nie spowiadałaś - a trzeba :))) a proszę bardzo ;)

      Usuń
    2. Oj, spowiadałam się już:) Być może zniknął ten post po odblokowaniu bloga, ale nie sądzę:) Sprawdzę:)

      Usuń
  8. A... co do opisu siebie... To fajna jesteś:)
    A ja też jestem śpiochem... uwielbiam spać... ale się nie da, wiadomo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz to ja dziękuję ;) ach to spanko, na emeryturze się wyśpimy :))

      Usuń
  9. No powiem Ci, że z tą farmą to mnie rozwaliłaś na łopatki! Nigdy takich rzeczy nie próbowałam. to serio AŻ TAK wciągające było??? Z tego co piszesz, to prawdziwy nałóg. Nieźle, nieźle... ;-)
    A co do reszty, to ja też jestem śpiochem (strasznym), uwielbiam czekoladę pod każdą postacią i też uwielbiam listy. Kiedyś pisałam ich strasznie dużo, szczególnie z jendym chłopakiem w liceum. Mam całe pudełko. Ach, jakie to były czasy...;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!