Przejdź do głównej zawartości

Trzynastego....

Dostałam dzisiaj maila... cytuję:

Z przykrością informujemy, że dziecko o numerze PESEL: XXXXXXXXXXX (moje) nie zostało zakwalifikowane do żadnego z przedszkoli wskazanych na liście priorytetów.

Informujemy, że możecie Państwo złożyć u dyrektora przedszkola podanie o wpisanie dziecka na listę rezerwową.

Informacja o wolnych miejscach w przedszkolach zostanie udostępniona na stronie Portalu Edukacyjnego www.portaledukacyjny.pl w zakładce "Rekrutacja do przedszkoli i oddziałów zerowych w szkołach podstawowych".

No. To "po ptokach". Nie samotne - "samotne matki" mają pierwszeństwo :/

A myślałam, że będzie taniej.

Trudno. Zostajemy z Julą na starych, drogich, prywatnych śmieciach.

Komentarze

  1. buuuu :(
    Ja też czekam na info, co będzie z moim dziecięciem od września.
    Mam pod ręką dziadków, ale wolałabym jednak, że chodził do przedszkola. Wczoraj dzwoniłam, ale pani dyr jeszcze nie dokonała "selekcji". Obawiam się, że też będą nici w moich planów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie nie muszę mojej Młodej przenosić, pewnie wiązałoby się to z jakąś traumą... Ale zastanawiam się czy lepsza trauma teraz, czy jak pójdzie z tego małego przytulnego przedszkola do wielkiej przeludnionej szkoły :/ Póki co, problem z głowy. Ale kasa wciąż będzie wypływać :/

      Usuń
  2. To niezły początek dnia...
    Na portalu pewnie będą całe rzesze wolnych miejsc...

    U nas 17-ego wyniki rekrutacji :-/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to trzymam kciuki, nasze przedszkole nie jest takie złe i właściwie dosyć tanie w porównaniu do innych, więc aż tak się nie przejmuję.
      Trzymam kciuki za 17!!! Niech się Młody zmieści!!!

      Usuń
  3. Zajebista wiadomość :/
    A ja szukam prywatnego i żadne mi nie pasuje - teraz Ania jest tak trochę adaptacyjnie ale to przedszkole odpada bo nie ma ogródka. Jeżdżę, zwiedzam i bryndza straszna - mają wypasione strony internetowe i nic ponadto - koszt od 600 PLN za miesiąc + żarcie ok. 10 - 12 PLN za dzień. Jestem baaaardzo zniechęcona. Powodzenia w TEN piątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to drożyzna. My mamy 400 + 10 zł za 3 posiłki (śniadanie, obiad i podwieczorek). Ogródek niestety mają maleńki ale niebawem mają się w nim pojawić jakieś utensylia zabawowe... Właśnie dla tego wielkiego placu zabaw chciałam Julę przenieść do państwowego kasa właściwie to drugorzędna sprawa :/ Powodzenia!!

      Usuń
  4. No to masz prawdziwy piątek trzynastego. :(
    Swoją drogą, mnie to jeszcze długo nie będzie dotyczyć, ale co się dzieje na tym świecie! Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby dziecko się dostało do przedszkola. :-/ Czy tam też tylko po znajomości???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No teraz jak jest "lista rezerwowa" na pewno Panie dyrektorki będą robić casting :/ A wcześniej, jak nie było weryfikacji internetowej to tylko taka opcja (plecy) wchodziła w grę :/ Tragedia - i bądź tu spokojna :/

      Usuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!