Przejdź do głównej zawartości

Kwa kwa kwa...

Ta kaczuszka dzióbek ma
Ta kaczuszka skrzydła ma
I ogonek też ma.....



Mamy przebój! Za tydzień we wtorek uroczyste zakończenie roku w przedszkolakowie. Z tej właśnie wybitnej okazji dzieci zostaną przeistoczone w małe, pierzaste dziobaki i będą kręcić tymi no... kuperkami ;)

Oczywiście rodzice biorą czynny udział w przeistaczaniu pociech. Zaopatrzeni w listę niezbędnej odzieży wierzchniej i dodatków, biegają z wywieszonymi jęzorami, w upale, po sklepach za:
koszulką żółtą z rękawem krótkim lub długim, koniecznie bez nadruków
żółtymi rajstopami
czerwonymi podkolanówkami
i metrem ciulu... tfuu...  tiulu zółtego na spódniczkę dla dziewczynki
bądź żółtymi gatkami dla chłopca

cóż moje dziecię całe takie ociulałe ma być ;) strasznie mi tu Neonówka pasuje :D

Najpierw zdobyłam bluzeczkę. Po odwiedzeniu wszystkich sklepów z odzieżą dziecięcą w okolicy pracy i domu - w najmniej spodziewanym miejscu - second-handzie. I kolor był i rozmiar... :) Przy okazji ucięłam sobie pogawędkę z mamą starszej dziewczynki - tydzień wcześniej pół jej rodziny biegało za czerwonymi rajstopami bez wzorków, drugie pół za wachlarzem, bo dzieci w szkole miały tańczyć flamenco...
Gorzej było z rajstopami - różowych, białych, beżowych  niebieskich - zatrzęsienie. Żółtych - ni w ząb. Ostatnie na 110 cm znalazłam kompletnie purpurowa na twarzy z gorąca. Czerwonych podkolanówek też nie było - kupiłam zestaw różnokolorowych skarpetek dla starszych dzieci w którym BYŁY czerwone i po naciągnięciu na małe nóżki mogą robić za podkolanówki.

Tylko tego ciulu cholera, nigdzie nie mogę znaleźć... 

Póki co Julinda ćwiczy śpiewanie.
Wychodzi jej całkiem nieźle - 
ta kacuska dziobek ma i sksydełka i ..... kololowe i pachnącee ... malowane słońcem!!

oczywiście na jednym wdechu ;)

Komentarze

  1. a moze jest na allegro?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest, ale w pomorskim :)) zanim dojdzie i za ile dojdzie.. Ale Pani właścicielka przedszkola zobowiązała się pojechać w jakieś sobie znane tylko miejsce z materiałami i zakupić "ciul" dla wszystkich dziewczynek ;)

      Usuń
  2. Właśnie - allegro

    Ja jak po obi u siebie biegałam ostatnio widziałam bardzo dużo ciulu, takiego firankowego, ale czy to ważne? ;p
    Może tam się uda

    Powodzenia w zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ten ma być sztywny, tak żeby sterczał jak na filmiku u dziewczynek tam wyżej ;)

      Usuń
  3. Och jak dobrze, że u nas takich problemów jeszcze nie ma :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak czytałam to myślałam: allegro :) Ale już Ci dziewczyny napisały - tam jest wszystko.
    Będzie boską kaczuchą Jula - zdjęć nie mogę się doczekać!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście problem sam się rozwiązał przedszkole samo zorganizuje ten tiul bo nie tylko ja miałam z tym problem - hurtem wyjdzie taniej a co do kaczuch też jestem pewna że będzie super :D

      Usuń
  5. Nagraj nam ją!! Chcemy zobaczyć tego żółtego kaczorka! Jula na pewno będzie wygla]ądać cudownie!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Tiule, koszulki...gatki...
    Jak czytam, to dociera do mnie ILE jeszcze przed nami! ;-))
    A Julindę proszę fotografować i choć kilka fotek wrzucić. Będzie Boska - jak zwykle ;-))
    pozdrawliaju tfu! A hoj!

    OdpowiedzUsuń
  7. :D przypomniały mi się czasy jak to ja w przedszkolu słoneczkiem miałam być, też na żółto :D kiedy to było :D moja mama też nieźle się musiała naszukać żółtego czegoś na spódniczkę :)
    żółto pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, same plusy bycia mamą ;)) dziękuję i pozdrawiam również :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Zbieram dobre słowa ;)

Popularne posty z tego bloga

Ku pamięci ;-)

Ważne!

Dzisiaj moja córka zaczęła pisać swój pamiętnik.

Ziarno zostało zasiane...

Ale serio? Że już??

Przecież jeszcze niedawno nie umiała czytać ani pisać!!


Starzeję się...

Niewątpliwie.

Wkurw totalny.

Zwykle tak bywa, że...

Do pewnego momentu jest super, doskonała relacja, pełne zrozumienie, odczytywanie zachcianek, picie sobie z dzióbków i tak dalej...

Następnie przychodzi zgrzyt. I Misiaczkowi Dziubdziusiowi, Koteczkowi rosną rogi i pazury, kopytami zarysowuje parkiet, we wszystkim jest na "nie".

Zaczyna używać słów "Mogłaś to zrobić wczoraj", " Mogłaś mi przypomnieć", " Nie wiedziałem", "Nie mam na to czasu" i "Czym ty jesteś zmęczona???"

Nagle czujemy się odpowiedzialne za całe zlo tego świata łącznie z gradobiciem i plagą komarów.

I domową boginię wśród fajerwerków i donośnych efektów dźwiękowych szlag nagły trafia.

Oczywiście ten stan rzeczy nie trwa nigdy długo. Misiaczek piłuje szpony a Walkiria chowa uzbrojenie w zaciszu szafy...

Ale są takie dni...

Na szczęście mam na nie sposoby..
Dzisiaj taki:

A Wy? Jakie macie rady na chwilowy Armagedon? :-)

Niedoczas....

Czytałam niedawno artykuł.
O nowego rodzaju biedzie.
O ludziach, którzy cierpią na brak czasu. Za żadne pieniądze nie da się go kupić...

Mi się ostatnio wydaje, że spędzam moje życie w pracy. Albo do niej jadąc, albo z niej wracając. Nie macie tak czasami?
Czas, który odczuwam naprawdę, ten, kiedy jestem z moją rodziną, albo robię coś dla siebie jest na wagę złota. I znam tę wagę...

Wielkanoc była wspaniała. Tym razem Rodzice i Babcia przyjechali do mnie. Mialam ich wszystkich tak blisko i choć pojawiły się międzypokoleniowe zgrzyty, było dobrze...

Kiedyś nie doceniałam tego wspólnego czasu. Teraz kiedy pozostało nas tak mało... kolekcjonuję wszystkie momenty, zapisuję w myślach chwile. Na zapas.

Jeszcze dwa dni i uciekamy z K. Reset, zmiana otoczenia, potrzebuję tego bardzo.
Znowu z Rodzicami... :-)

Nie mogę się doczekać.

Dziękuję że zostawiacie słowa. Może tego bardzo nie widać, ale znowu mi się dzięki temu chce pisać. 😀
Udanego weekendu.
Słońca Wam i Sobie życzę!